Esc x 2 - dlaczego?


Widzisz wersję archiwalną tematu "Esc x 2 - dlaczego?" z forum alt.pl.comp.os.linux.newbie



Strona 1 z 31, 2, 3


Jacek Masiulaniec - 11 Cze 2003, 13:40

Witam,

Dlaczego w takim np. elinksie menu główne wywoływane jest dopiero po
drugim klepnięciu w Esc? Zauważyłem to też w wielu innych programach,
np. w mc{view,edit} podczas wychodzenia. Czy jest to podyktowane jakimiś
konkretnymi przesłankami? Historią? Tradycją? Pamiętam, że była to jedna
z najbardziej irytujących rzeczy, z jakimi się spotkałem podczas moich
pierwszych obcowań z Linuksem i miałem nawet posłać posta, czy da się to
wyłączyć, lecz jakoś zapomniałem. Nadrabiam tym samym zaległości pytając
- czy da się coś z tym zrobić?

XMMS is playing: Tool - Flood



dormitor - 11 Cze 2003, 14:33

Filthy as it may be, here comes my _Jacek Masiulaniec_ followup:

Dlaczego w takim np. elinksie menu główne wywoływane jest dopiero po
drugim klepnięciu w Esc? Zauważyłem to też w wielu innych programach,



a próbowałeś kiedyś pacnąć Esc a potem jakąś literkę czy cyferkę?
Są takie terminale gdzie tylko w ten sposób mżna obsłużyć menu
rozwijane w MC natenprzykład.

XMMS is playing: Tool - Flood



wiać wieje i to nawet mocno, ale powódź?
chyba masz zepsuty ten Tool :)


Łukasz 'ins4n3' Jarochowski - 11 Cze 2003, 14:54

I niewierni upadli na twarz, kiedy Jacek Masiulaniec

Dlaczego w takim np. elinksie menu główne wywoływane jest dopiero po
drugim klepnięciu w Esc?



Bo pierwszy raz za lekko klepiesz? (BP, NMSP)
Tak na poważnie, to u mnie jest ok, i menu wyskakuje po pierwszym
klepnięciu. Jeśli klepnę dwa razy to zapala się i znika.

Zauważyłem to też w wielu innych programach,
np. w mc{view,edit} podczas wychodzenia.



Nie znam, więc nie wiem.

wyłączyć, lecz jakoś zapomniałem. Nadrabiam tym samym zaległości pytając
- czy da się coś z tym zrobić?



U mnie wszystko ok, jeszcze się nigdy z tym nie spotkałem.

XMMS is playing: Tool - Flood




gwoździe ;).


dormitor - 11 Cze 2003, 15:02

Filthy as it may be, here comes my _Łukasz 'ins4n3' Jarochowski_ followup:

gwoździe ;).



dziewięciocalowe? :-)


Łukasz 'ins4n3' Jarochowski - 11 Cze 2003, 15:18

I niewierni upadli na twarz, kiedy dormitor


| gwoździe ;).
dziewięciocalowe? :-)



A owszem, owszem ;). Zobacz w siga: właśnie leci ,,wish'' z ,,fixed''.
,,fixed'' jest po**walone. Najlepszy kawałek, to ,,screaming slave'' --
psychodeliczna orgia. Mam jeszcze ,,broken'' (fajna płytka, ale
wkurzająca jest ta ogromna dziura w środku), i ,,downward spiral'', też
fajna. Chyba najlepsza z tych co mam. Acha, no i jeszcze ścieżkę z q1.

Hoppke - 11 Cze 2003, 15:40


has been fingerprinted by Jacek Masiulaniec:

Czy jest to podyktowane jakimiś
konkretnymi przesłankami? Historią? Tradycją?



U mnie w elinksie menu pojawia się od razu.

A co do mc:

#v+
By default the Midnight Commander treats the ESC key as a key prefix
(old_esc_mode=0). If this option is set (old_esc_mode=1), the ESC key
will act as a prefix key for one second, and if no extra keys have
arrived, then the ESC key is interpreted as a cancel key (ESC ESC)
#v-

Jeśli ustawisz old_esc_mode na 1, to zachowanie się prawie unormalni
(1-sekundowy delay). A całe to mieszanie jest zapewne powodowane jakimiś
zaszłościami historycznymi. Kiedyś coś na ten temat czytałem, chodziło
o jakieś ograniczenia terminali. Coś z "ESC" pokrywającym się chyba
z jakimś innym kodem, ale nie mogę sobie przypomnieć dokładnie o co
chodziło.

Ja tam mc nie używam, może jest sposób by to w ogóle wyłączyć.


Jacek Masiulaniec - 11 Cze 2003, 15:45


| Dlaczego w takim np. elinksie menu główne wywoływane jest dopiero po
| drugim klepnięciu w Esc? Zauważyłem to też w wielu innych programach,
a próbowałeś kiedyś pacnąć Esc a potem jakąś literkę czy cyferkę?
Są takie terminale gdzie tylko w ten sposób mżna obsłużyć menu
rozwijane w MC natenprzykład.



Ano rzeczywiście. Tyle że ja jestem użytkownikiem wyjątkowo ordynarnego
terminala, takiego posiadającego klawisze Fx, więc ta dodatkowa
funkcjonalność jest mi zbędna. :) Da się to wyłączyć?

| XMMS is playing: Tool - Flood
wiać wieje i to nawet mocno, ale powódź?



Powódź promieni słonecznych... Nie wiem jak w Trójmieście, ale u nas na
Warmii to się normalnie wytrzymać nie da...

XMMS is playing: Tool - Prison Sex [ciakawe jak to skomentujesz;)]


Łukasz 'ins4n3' Jarochowski - 11 Cze 2003, 15:51

I niewierni upadli na twarz, kiedy Hoppke

Jeśli ustawisz old_esc_mode na 1, to zachowanie się prawie unormalni
(1-sekundowy delay). A całe to mieszanie jest zapewne powodowane jakimiś
zaszłościami historycznymi. Kiedyś coś na ten temat czytałem, chodziło
o jakieś ograniczenia terminali. Coś z "ESC" pokrywającym się chyba
z jakimś innym kodem, ale nie mogę sobie przypomnieć dokładnie o co
chodziło.



No widzisz, i przypomniałeś mi. Przypomniałeś mi, to co czytałem kiedyś
w książce nt. programowania w ncurses. Chodzi o to, że (oidp)
nacisnięcie strzałek, czy ctrl+coś zaczyna się od tej samej sekwencji co
esc. Dlatego też musi być jakiś 'delay', żeby móc dokonac identyfikacji.
Coś takiego. Mogłem się walnąc w szczegółach, ale ogólnie to jest tak.


Jacek Masiulaniec - 11 Cze 2003, 15:55


| Dlaczego w takim np. elinksie menu główne wywoływane jest dopiero po
| drugim klepnięciu w Esc?
Bo pierwszy raz za lekko klepiesz? (BP, NMSP)



;)

Tak na poważnie, to u mnie jest ok, i menu wyskakuje po pierwszym



U mnie też, ale trzeba czekać ~2 sek. Czasami nie wiem, czy docisnąłem
ten klawisz do końca, więc naciskam jeszcze raz [jestem niecierpliwy:)],
zwijając tym samym dopiero-co-rozwiniete-menu. To irytuje. Właściwie to
nie chodzi o to, że te menu się nie pojawia, tylko właśnie o to, że
pojawia się z opóźnieniem.

klepnięciu. Jeśli klepnę dwa razy to zapala się i znika.



No to dokładnie jak u mnie.

| XMMS is playing: Tool - Flood

gwoździe ;).



Któż ci pomógł? Ten głos w twojej głowie..? ;)

XMMS is playing: Tool - Swamp Song


Jacek Masiulaniec - 11 Cze 2003, 15:57



| gwoździe ;).
| dziewięciocalowe? :-)
A owszem, owszem ;). Zobacz w siga: właśnie leci ,,wish'' z ,,fixed''.
,,fixed'' jest po**walone. Najlepszy kawałek, to ,,screaming slave'' --
psychodeliczna orgia. Mam jeszcze ,,broken'' (fajna płytka, ale
wkurzająca jest ta ogromna dziura w środku), i ,,downward spiral'', też
fajna. Chyba najlepsza z tych co mam. Acha, no i jeszcze ścieżkę z q1.



A ,,Further down the spiral'' słyszał? IMO najbardziej pojechana ze
wszystkich NIN-ów.

XMMS is playing: Tool - Undertow


Łukasz 'ins4n3' Jarochowski - 11 Cze 2003, 16:09

I niewierni upadli na twarz, kiedy Jacek Masiulaniec

A ,,Further down the spiral'' słyszał? IMO najbardziej pojechana ze
wszystkich NIN-ów.



Niee. Ja mam na razie, tylko to co mi się udało zapolować. Strasznie
ciężko jest dostać te płytki. Przynajmniej mi było ciężko.

XMMS is playing: Tool - Undertow



Tool, to taki nu metal chyba? Całkiem przyjemne, choć samego tool'a to
znam ze dwa kawałki. Ostatnio spodobał mi się evanessence (czy jak to
się pisze). Lubię linkin park (teraz skazałem się na niebyt ;) ), ale
ostatnia płyta jest beznadziejnie krótka :(. Lubię system of a down.
Jest świetny. Lubię Judas Priest, są fajni. Fajna jest też avantasia.
Kilka kawałków Marylin Mansona jest fajnych.... A więcej na razie nie
znam...

Może cos polecisz? Tylko nie lubię klimatów
growlowo-black-metalowo-death-metalowych.


Halab - 11 Cze 2003, 16:20

Cyferblat wskazywał _22:09_, gdy _Łukasz 'ins4n3' Jarochowski_ pisał w te słowa:

Może cos polecisz? Tylko nie lubię klimatów
growlowo-black-metalowo-death-metalowych.



Disturbed słyszałeś? Wydali dwie płyty plus kilka singli. Można było ich
usłyszeć między innymi w Matriksach.

Oprócz tego co wymieniłeś (Tool, MM, SoaD) godna polecenia jest Saliva
(nieco ostra) i wiecznie wspaniały Solitude Aeturnus.

:)


Łukasz 'ins4n3' Jarochowski - 11 Cze 2003, 16:24

I niewierni upadli na twarz, kiedy Halab

| Może cos polecisz? Tylko nie lubię klimatów
| growlowo-black-metalowo-death-metalowych.
Disturbed słyszałeś? Wydali dwie płyty plus kilka singli. Można było ich
usłyszeć między innymi w Matriksach.



A ścieżkę dźwiękową z M1, to mam oklepaną w te i na zad.

Oprócz tego co wymieniłeś (Tool, MM, SoaD) godna polecenia jest Saliva
(nieco ostra) i wiecznie wspaniały Solitude Aeturnus.



Nie znam (co za zaskoczenie! ;) Przecież, ja prawie nic nie znam =) ).
Posłucham, jak czas będzie w jakims empiku lub sklepie.


Jacek Masiulaniec - 11 Cze 2003, 16:29


| A ,,Further down the spiral'' słyszał? IMO najbardziej pojechana ze
| wszystkich NIN-ów.
Niee. Ja mam na razie, tylko to co mi się udało zapolować. Strasznie
ciężko jest dostać te płytki. Przynajmniej mi było ciężko.



Mogę wystawić mp3 na noc, jak chcesz.

| XMMS is playing: Tool - Undertow
Tool, to taki nu metal chyba?



Łojej, żebym to ja wiedział. :)

Całkiem przyjemne, choć samego tool'a to znam ze dwa kawałki. Ostatnio
spodobał mi się evanessence (czy jak to się pisze). Lubię linkin park
(teraz skazałem się na niebyt ;) ), ale ostatnia płyta jest
beznadziejnie krótka :(. Lubię system of a down.  Jest świetny. Lubię
Judas Priest, są fajni. Fajna jest też avantasia.  Kilka kawałków
Marylin Mansona jest fajnych...



Z klimatów NIN-like to polecałbym Antichrist Superstar Mansona, skądinąd
spłodzone przy udziale Trenta R.

Może cos polecisz?



Chemical Brothers - zupełnie inny klimat, ale fajne dźwięki :)
Deftones - bardziej rockowo aniżeli metalowo/industrialowo. Bardzo fajny
album ,,White Pony''
Filter - Dosyć spokojna muzyka, album to np. ,,Title of Record''
Gravity Kills - niemalże klon NIN, tyle że trochę żywszy [1]. Znany jest
mi jedynie jeden album - ,,Perversion''
Rob Zombie [niegdyś White Zombie] - taki śmieszny artysta, zabawne
teledyski. Lubuje się w tematach ,,gore''.
Static-X - człowiek zdaje się być trochę niewyżyty, ale generalnie
bardzo dobra muzyka, w sam raz na budzenie. :) Album to, hmm znowu,
,,Perversion'' :)

[1] chociaż nie, ty słyszałeś ,,Broken''... Dla zachowania równowagi
proponuje zainteresować się albumem ,,The Fragile''. :)

XMMS is playing: StaticX - Push It


Maciej Delmanowski - 11 Cze 2003, 16:32

begin  followup  message  to  Jacek Masiulaniec:

Dlaczego w takim np. elinksie menu główne wywoływane jest dopiero po
drugim klepnięciu w Esc? Zauważyłem to też w wielu innych programach,
np. w mc{view,edit} podczas wychodzenia. Czy jest to podyktowane jakimiś
konkretnymi przesłankami? Historią? Tradycją? Pamiętam, że była to jedna
z najbardziej irytujących rzeczy, z jakimi się spotkałem podczas moich
pierwszych obcowań z Linuksem i miałem nawet posłać posta, czy da się to
wyłączyć, lecz jakoś zapomniałem. Nadrabiam tym samym zaległości pytając
- czy da się coś z tym zrobić?



Esc jest ogólnie traktowany jako modyfikator, coś jak Alt. Np. jeżeli
masz jakąś funkcję pod Alt+F5, możesz nacisnąć Esc,F5. Niektóre
terminale były tak skopane że np. nie miały strzałek (stąd m. in. hjkl w
vi[m]) albo nie działały im Fki. Taka zaszłość historyczna.

Ale teraz też się przydaje :) Czemu? Spróbuj uruchomić funkcję jakiegoś
programu pod kombinacją Alt+F4, pracując na PuTTY w Windowsach ;)

Maciej Delmanowski


Łukasz Horodecki - 11 Cze 2003, 16:38


Acha, no i jeszcze ścieżkę z q1.



I to jest, drogi Panie, najlepsza muzyka w całej historii gier
komputerowych. Mniód nad Mniody.

da.killa


Łukasz 'ins4n3' Jarochowski - 11 Cze 2003, 16:46

I niewierni upadli na twarz, kiedy Jacek Masiulaniec

| A ,,Further down the spiral'' słyszał? IMO najbardziej pojechana ze
| wszystkich NIN-ów.
| Niee. Ja mam na razie, tylko to co mi się udało zapolować. Strasznie
| ciężko jest dostać te płytki. Przynajmniej mi było ciężko.
Mogę wystawić mp3 na noc, jak chcesz.



Chcę =). Tylko gdzie, kiedy, jak. Ale to już chyba na priv?

Z klimatów NIN-like to polecałbym Antichrist Superstar Mansona, skądinąd
spłodzone przy udziale Trenta R.



Mam ;). Bardzo fane. MM mam jeszcze Holywood, ale jest o wiele gorsze od
Antichrist Superstar.

Chemical Brothers - zupełnie inny klimat, ale fajne dźwięki :)



Znam, lubię.

Deftones - bardziej rockowo aniżeli metalowo/industrialowo. Bardzo fajny
album ,,White Pony''



Nie znam.

Filter - Dosyć spokojna muzyka, album to np. ,,Title of Record''



Coś mi się obiło.

Gravity Kills - niemalże klon NIN, tyle że trochę żywszy [1]. Znany jest
mi jedynie jeden album - ,,Perversion''



No właśnie! Szukam tego od dłuższego czasu. Jedyne co, to w sklepie
widziałem płytkę z samymi remixami :(.

Rob Zombie [niegdyś White Zombie] - taki śmieszny artysta, zabawne
teledyski. Lubuje się w tematach ,,gore''.



Z tematów ,,gore'' to znam tylko ,,braindead'' nie wiem czy znasz, to
taki wspaniały horror.

Static-X - człowiek zdaje się być trochę niewyżyty, ale generalnie
bardzo dobra muzyka, w sam raz na budzenie. :) Album to, hmm znowu,
,,Perversion'' :)



Także, nieznam. No, ale przynajmniej wiem teraz czego szukać.

[1] chociaż nie, ty słyszałeś ,,Broken''... Dla zachowania równowagi
proponuje zainteresować się albumem ,,The Fragile''. :)



To NIN, czy GK?


Łukasz 'ins4n3' Jarochowski - 11 Cze 2003, 16:48

I niewierni upadli na twarz, kiedy Łukasz Horodecki

| Acha, no i jeszcze ścieżkę z q1.
I to jest, drogi Panie, najlepsza muzyka w całej historii gier
komputerowych. Mniód nad Mniody.



A zgadzam się, zgadzam. Chociaż muzyka do q2, też była fajna, ale
niestety to już nie ten klimat.

BTW: Mój brat powiedział, że jak grał kiedyś w q1 na słuchawkach, to po
jakimś czasie go strasznie zaczęła głowa boleć od tej muzyki ;]


dormitor - 11 Cze 2003, 17:12

Filthy as it may be, here comes my _Łukasz 'ins4n3' Jarochowski_ followup:

Tool, to taki nu metal chyba? Całkiem przyjemne, choć samego tool'a to  
znam ze dwa kawałki. Ostatnio spodobał mi się evanessence (czy jak to  



Weź no nie obrażaj Toola! Nie żebym był fanatykiem czy jakimśtam
faunem Toola, ale jak oni zaczynali to nikt nie wiedział, że pojawi
się coś takiego jak, za przeproszeniem, nu metal

się pisze). Lubię linkin park (teraz skazałem się na niebyt ;) ), ale



A lubisz dyskoteki? BPNMSP ;)

Jest świetny. Lubię Judas Priest, są fajni. Fajna jest też avantasia.



chłopie!
I R O N   M A I D E N  RULEZ

#v+
#!/bin/sh
while true; do echo 'I R O N   M A I D E N  RULEZ';done
#v-

Heh, kiedyś Judas Priest bym patykiem nie dotknął bo wydawali mi się
zespołem zbyt słabym, a teraz jak mnie czasem najdzie to sobie robię
maratony Judasów normalnie. W sumie Halforda solo (Resurrection) też
da się znieść.

Kilka kawałków Marylin Mansona jest fajnych.... A więcej na razie nie
znam...



to jak już znasz te kilka fajnych to lepiej nie zawracaj sobie resztą
głowy


Łukasz Horodecki - 11 Cze 2003, 17:12


BTW: Mój brat powiedział, że jak grał kiedyś w q1 na słuchawkach, to po
jakimś czasie go strasznie zaczęła głowa boleć od tej muzyki ;]



Ja lubiłem sobie włączać na noc, do posłuchania przez sen. Niestety brat
zabronił mi tego raz na zawsze bo za każdym razem miał strasznie
cbcvrcembar sny przez tą muzykę :)

da.killa


Halab - 11 Cze 2003, 17:12

Cyferblat wskazywał _22:24_, gdy _Łukasz 'ins4n3' Jarochowski_ pisał w te słowa:

| Oprócz tego co wymieniłeś (Tool, MM, SoaD) godna polecenia jest Saliva
| (nieco ostra) i wiecznie wspaniały Solitude Aeturnus.

Nie znam (co za zaskoczenie! ;) Przecież, ja prawie nic nie znam =) ).
Posłucham, jak czas będzie w jakims empiku lub sklepie.



Nic z tego mój drogi. Płyty Solitude Aeturnus są niedostępne w polskich
sklepach. Pozostają tylko sklepy internetowe (duże koszty wysyłki - nie
kalkuluje się) albo wersja mp3. Chyba, że akurat masz kogoś znajomego w
USA (tam jest dostępna w normalnych sklepach muzycznych) i by Ci ją
sprawił.


dormitor - 11 Cze 2003, 17:16

Filthy as it may be, here comes my _Jacek Masiulaniec_ followup:

Powódź promieni słonecznych... Nie wiem jak w Trójmieście, ale u nas na
Warmii to się normalnie wytrzymać nie da...



prawie podobnie tylko ten wiater ;)
ale dobrze, że wieje bo bysmy się tu zadusili

XMMS is playing: Tool - Prison Sex [ciakawe jak to skomentujesz;)]



hmm, żeby nie stracić politycznej rentowności zacytuję inny utwór:
,,Captive honour ain't no honour''


Łukasz 'ins4n3' Jarochowski - 11 Cze 2003, 17:27

I niewierni upadli na twarz, kiedy dormitor

się coś takiego jak, za przeproszeniem, nu metal



Czemu wy tego tak nie lubicie?

| się pisze). Lubię linkin park (teraz skazałem się na niebyt ;) ), ale
A lubisz dyskoteki? BPNMSP ;)



Wolę puby.

I R O N   M A I D E N  RULEZ



wiem, wiem. Muszę dorwać ich jakąś płytkę.

#v+
#!/bin/sh
while true; do echo 'I R O N   M A I D E N  RULEZ';done
#v-



LOL

Heh, kiedyś Judas Priest bym patykiem nie dotknął bo wydawali mi się
zespołem zbyt słabym, a teraz jak mnie czasem najdzie to sobie robię
maratony Judasów normalnie. W sumie Halforda solo (Resurrection) też
da się znieść.



Solo Tiptona też jest zjadliwe.


Łukasz 'ins4n3' Jarochowski - 11 Cze 2003, 17:29

I niewierni upadli na twarz, kiedy Łukasz Horodecki

Ja lubiłem sobie włączać na noc, do posłuchania przez sen. Niestety brat
zabronił mi tego raz na zawsze bo za każdym razem miał strasznie
cbcvrcembar sny przez tą muzykę :)



Nie słuchał NIN fixed ;). Sprawdzone dzisiaj.


dormitor - 11 Cze 2003, 17:44

Filthy as it may be, here comes my _Łukasz 'ins4n3' Jarochowski_ followup:

Czemu wy tego tak nie lubicie?



ja tam jestem starym zgredem i nie daję rady strawić tej płycizny, czy
to jest nu metal, black metal czy marylin manson
jeden pies

wiem, wiem. Muszę dorwać ich jakąś płytkę.



ja zacząłem od ,,Somewhere in Time'' (kumpel miał kasetę z przemytu bo
jego ojciec był celnikiem :]), generalnie nie ma słabych Ironów
z Dickinsonem (też warto jak najbardziej jego solowe projekty poznać).
Ten ostatnio wydany koncert z Rio robi olbrzymie wrażenie (najlepiej
z jakiegoś dobrego bootlegu). Brave New World jest również wyśmienity.

Był ktoś teraz w Katowicach? Nie wiem co za inteligent wymyślił żeby
to było we wtorek, psia mać.

Solo Tiptona też jest zjadliwe.



O, tego nie znaju.


Łukasz Horodecki - 11 Cze 2003, 18:34


Nie słuchał NIN fixed ;). Sprawdzone dzisiaj.



On w ogóle jakiś taki wrażliwy. Tak samo działała na niego ścieżka do
"Truposza". (BTW: jeden z najcudniejszych soundtracków na świecie, ma
pewne miejsce w moim Top 5).

da.killa


Aragorn/Vime - 11 Cze 2003, 18:48


Deftones - bardziej rockowo aniżeli metalowo/industrialowo. Bardzo fajny
album ,,White Pony''



O, to jest kól. Ja jeszcze dorzucę Type O'Negative. No i moje ukochane
Depeche Mode :).


dormitor - 12 Cze 2003, 02:32

Filthy as it may be, here comes my _Aragorn/Vime_ followup:
O, to jest kól. Ja jeszcze dorzucę Type O'Negative. No i moje ukochane
Depeche Mode :).



O! I to są porąbane czasy. Żeby jeden człowiek takie rzeczy polecał!
Kiedyś to się depeszów prało i ogólnie niekolegowało chociaż też
czarne koszulki nosili. A dzisiaj? Nie dość, że uprzejmie się odnoszą
do siebie to jeszcze sobie pomagają i wzajemnie płytami wymieniają.
Niedługo ABS-y będą mnie prosić żeby im przegrać Obituary ;)
Kurcze blade dokąd my zmierzamy?

Halab - 12 Cze 2003, 02:54

Cyferblat wskazywał _08:32_, gdy _dormitor_ pisał w te słowa:

O! I to są porąbane czasy. Żeby jeden człowiek takie rzeczy polecał!
Kiedyś to się depeszów prało i ogólnie niekolegowało chociaż też
czarne koszulki nosili. A dzisiaj? Nie dość, że uprzejmie się odnoszą
do siebie to jeszcze sobie pomagają i wzajemnie płytami wymieniają.



Co Ci się nie podoba w depeszach? Że używali mydła i jako tako
wyglądali, w przeciwieństwie do motłochu punkowego? ;)
Wychowałem się na tej muzyce, człowiek młody (i głupi?) lubi skoczne rytmy,
dopiero na starość, gdy kości już nie te co kiedyś i oponka coraz
wyraźniejsza wokół pasa, zmienia upodobania muzyczne.

Niedługo ABS-y będą mnie prosić żeby im przegrać Obituary ;)



Kto/co to te ABS-y? Pomijając te w samochodach.

Kurcze blade dokąd my zmierzamy?



Ponoć do Europy.


Łukasz Horodecki - 12 Cze 2003, 03:10


Co Ci się nie podoba w depeszach? Że używali mydła i jako tako
wyglądali, w przeciwieństwie do motłochu punkowego? ;)



Z punkami nie było tak xle. Jak tylko robiło się cieplej, to się myli... w
jeziorach :)

Wychowałem się na tej muzyce, człowiek młody (i głupi?) lubi skoczne
rytmy, dopiero na starość, gdy kości już nie te co kiedyś i oponka coraz
wyraźniejsza wokół pasa, zmienia upodobania muzyczne.



Mnie dopiero  na starość i razem z oponką pojawiło się upodobanie do
skocznych rytmów.

Ponoć do Europy.



No, ale razem z depeszami? To ja chromolę taką Europę. ;)

da.killa


Aragorn/Vime - 12 Cze 2003, 04:03


| O, to jest kól. Ja jeszcze dorzucę Type O'Negative. No i moje ukochane
| Depeche Mode :).
O! I to są porąbane czasy. Żeby jeden człowiek takie rzeczy polecał!
Kiedyś to się depeszów prało i ogólnie niekolegowało chociaż też



Pamiętam dość zabawne z perspektywy czasu zdarzenie (z okolic 6 klasy
podstawówki), kiedy to dostałem w..l od trzech New Kidsów :D. Tzn. oprócz
rozbitego nosa i kilku siniaków obyło się bez większych uszkodzeń. Miałem
wtedy bluzę i plecak z naszywkami DM i to im chyba się nie spodobało.
Zresztą u mnie ideologia z reguły przegrywała z muzyką - niedługo potem
w TV nagłośnili bitwę na noże pomiędzy depeszami i łysymi, gdzieś w
okolicach gdańskiej Zaspy o ile pamiętam. Jeden z łysych pożegnał się ze
światem. Od tej pory rodzice zaczęli dość mocno naciskać abym
zrezygnował z zewnętrznych oznak słuchania DM, obiecując w zamian drugi
joystick. Po początkowych oporach przemyślałem sprawę i niedługo mogłem
cieszyć się wspaniałym Quickjoyem :).


Aragorn/Vime - 12 Cze 2003, 04:03


Wychowałem się na tej muzyce, człowiek młody (i głupi?) lubi skoczne rytmy,



Skoczne jak skoczne, może te początkowe (Speak and Spell, Broken Frame)
rzeczywiście. Ja jednak najbardziej lubię Songs of Faith and Devotion i
Ultra, a tam już conajmniej różnie bywało. BTW, słyszałem nową płytę
solową Gahana (Paper Monster). Średnia, dziwnie przypomina mi U2.


dormitor - 12 Cze 2003, 04:33

Filthy as it may be, here comes my _Halab_ followup:

wyglądali, w przeciwieństwie do motłochu punkowego? ;)



jeden pies. punki też dostawali jcvreqby jak byli niegrzeczni

Wychowałem się na tej muzyce, człowiek młody (i głupi?) lubi skoczne rytmy,
dopiero na starość, gdy kości już nie te co kiedyś i oponka coraz
wyraźniejsza wokół pasa, zmienia upodobania muzyczne.



No fakt, ja też zramolałem i jak mówiłem dzisiaj toleruję nawet
Judas Priest i AcePiorunDece :)

Kto/co to te ABS-y? Pomijając te w samochodach.



Ludzie, których charakteryzuje Absolutny Brak Szyi
czyli tzw. karki ;)


Halab - 12 Cze 2003, 04:58

Cyferblat wskazywał _10:03_, gdy _Aragorn/Vime_ pisał w te słowa:

| Wychowałem się na tej muzyce, człowiek młody (i głupi?) lubi skoczne rytmy,

Skoczne jak skoczne, może te początkowe (Speak and Spell, Broken Frame)
rzeczywiście. Ja jednak najbardziej lubię Songs of Faith and Devotion i
Ultra, a tam już conajmniej różnie bywało. BTW, słyszałem nową płytę
solową Gahana (Paper Monster). Średnia, dziwnie przypomina mi U2.



Depeszów słuchałem jako nastolatek, kiedy pojawiło się Ultra już nim nie
byłem :) Songs było jeszcze OK, Ultra już jakieś dziwaczne, przestałem
się nimi zachwycać. Najwyższe notowania ma u mnie "Violator", nie ze
względu na tytuł bynajmniej :)


dormitor - 12 Cze 2003, 07:06

Filthy as it may be, here comes my _Halab_ followup:

Depeszów słuchałem jako nastolatek, kiedy pojawiło się Ultra już nim nie



heh, Ultrę to ja miałem wstydliwie skrywaną :)


dormitor - 12 Cze 2003, 07:09

Filthy as it may be, here comes my _Aragorn/Vime_ followup:

Pamiętam dość zabawne z perspektywy czasu zdarzenie (z okolic 6 klasy
podstawówki), kiedy to dostałem w..l od trzech New Kidsów :D. Tzn. oprócz



Depesze nigdy nie mieli łatwego życia, wszyscy im łoili skórę, a oni i
tak te naszywki z różyczkami nosili i koszmarne buty z blachami. A u mnie
na dzielnicy nie było nawet jednego łysego. Mieszkałem w krainie
demokratycznie rządzonej despotyczną ręką metalowców. Raj. :)


Hoppke - 12 Cze 2003, 11:08


has been fingerprinted by Halab:

| Kurcze blade dokąd my zmierzamy?

Ponoć do Europy.



Yhm. Tak, dryf kontynentalny nas tam niesie ;)

PS. Ale Dormitor ma rację, kiedyś te "klany" muzyczne miały dużo
bardziej rozdzielone grupy słuchaczy. Teraz się to jakoś przemieszało,
żeby nie powiedzieć - skundliło. Nie żeby to było coś złego, ot, musi
się koniec świata szykuje. Niedługo nad wody Bałtyku wzleci Lewiatan,
jagnię będzie spokojnie spało wśród lwów, Izrael pokocha Palestynę,
Polska wygra ze Szwecją, a nasi politycy zmądrzeją. No i będzie Sąd
Ostateczny, ale to już na nikim wrażenia nie zrobi.

PPS. Właśnie przyszedł mi do głowy Sąd Ostateczny z komisją wziętą
z Afery Rywina. Brr. Za takie myśli pewnie mnie Święty Piotr kopniakami
od bram nieba odgoni. Albo psy z łańcucha spuści.

I znowu mi się brzydko skojarzyło - Domini Canes. Zakonnicy na czworaka.

O, a to o czym _teraz_ pomyślałem przy tych mnichach na czworaka to
nawet nie będę pisał ;)

Taak, o niebie mogę zapomnieć. Ale nic to, czas zacząć się układać
z drugą stroną ;)


Halab - 12 Cze 2003, 12:19

Cyferblat wskazywał _17:09_, gdy _Hoppke_ pisał w te słowa:

PS. Ale Dormitor ma rację, kiedyś te "klany" muzyczne miały dużo
bardziej rozdzielone grupy słuchaczy. Teraz się to jakoś przemieszało,
żeby nie powiedzieć - skundliło. Nie żeby to było coś złego, ot, musi



Parę lat wstecz ów "klany" dla zabicia czasu ganiały się po
miastach/wioskach czy nawet po całym kraju, a teraz siedzą przed swoimi
komputerami a gonią co najwyżej po listach dyskusyjnych.
I jeszcze narzekają jak to dawniej fajnie było, gdy dla rozprostowania
kości dłoni, zamiast wysilać się by kciukiem kliknąc F8, klepnęło się ze
dwa razy w depesza czy tam łysego. ;)

Polska wygra ze Szwecją, a nasi politycy zmądrzeją. No i będzie Sąd



W "dwa ognie" być może by wygrali nawet teraz :) A nasi politycy nie są
niemądrzy, są jeno chciwymi karierowiczami ;)

PPS. Właśnie przyszedł mi do głowy Sąd Ostateczny z komisją wziętą
z Afery Rywina. Brr. Za takie myśli pewnie mnie Święty Piotr kopniakami
od bram nieba odgoni. Albo psy z łańcucha spuści.



Brr, pytania J.M. Rokity w stylu "dlaczego w okresie od 17.03.1996 a
23.08.1996 używał Pan system, pozwolę sobie przytoczyć nazwę (tu zerka
w papierki), Windows, na który nie posiadał Pan licencji?..." ;)


Hoppke - 12 Cze 2003, 14:14


has been fingerprinted by Halab:

Parę lat wstecz ów "klany" dla zabicia czasu ganiały się po
miastach/wioskach czy nawet po całym kraju, a teraz siedzą przed swoimi
komputerami a gonią co najwyżej po listach dyskusyjnych.
I jeszcze narzekają jak to dawniej fajnie było, gdy dla rozprostowania
kości dłoni, zamiast wysilać się by kciukiem kliknąc F8, klepnęło się ze
dwa razy w depesza czy tam łysego. ;)



Nostalgia ;)

A mówią, że to teraz młodzież się brutalna zrobiła. Guzik prawda.
Pamiętam że gdy moja klasa przygotowywała się do bierzmowania, to pod
kościół w którym mieliśmy jakieś-tam przygotowania podjeżdżały
niebieskie nyski z funkcjonariuszami sił pacyfikujących. Bo dzieci po
opuszczeniu kościoła organizowały sobie wieczorowe zabawy - np. siły
SP20 i SP15 gonią wspólnie SP6 przez całe miasto, by w końcu skur*
dorwać w Parku Tysiąclecia i im "wytłumaczyć", który house^W^W która
podstawówka will prevail ;)

Brr, pytania J.M. Rokity w stylu "dlaczego w okresie od 17.03.1996 a
23.08.1996 używał Pan system, pozwolę sobie przytoczyć nazwę (tu zerka
w papierki), Windows, na który nie posiadał Pan licencji?..." ;)



:) Albo pytania o windy jeżdżące poziomo :)


jerzy szczudłowski - 12 Cze 2003, 15:05

 słucham se *Opeth - The Moor*, a tu nagle
 staje u drzwi inkasent gazowy /dormitor/ i drze się:

| O, to jest kól. Ja jeszcze dorzucę Type O'Negative. No i moje ukochane
| Depeche Mode :).

O! I to są porąbane czasy. Żeby jeden człowiek takie rzeczy polecał!
Kiedyś to się depeszów prało i ogólnie niekolegowało chociaż też
czarne koszulki nosili. A dzisiaj? Nie dość, że uprzejmie się odnoszą
do siebie to jeszcze sobie pomagają i wzajemnie płytami wymieniają.
Niedługo ABS-y będą mnie prosić żeby im przegrać Obituary ;)
Kurcze blade dokąd my zmierzamy?



Ja również lubię sporo kawałków DM. Jak się ten styl nazywał? New
Romantic? A raczej słucham jakiegoś melodyjnego black metalu czy doom
metalu. Zwykle taka muzyka ma podteksty satanistyczne, więc dla odmiany
mieszam sobie z Armią (metal chrześcijański) :). Z gotyku to ToN jest
oczywiście u samej góry. Ci co nie lubią metalu pewnie będą się dziwić
jak to może być melodyjne. Ano może. Np. taki Dimmu Borgir - masa
melodyjnych klawiszy - określa się to black metal symfoniczny. Tiamat
(doom) miał nawet melodyjny growling (!). Natomiast przytoczony we
wrotce Opeth to mieszanka black metalu z muzyką celtycką. Część metalowa
średnio podchodzi mi do gustu, natomiast części instrumentalne są miodne
:) Reasumując - nie wiem co chciałem powiedzieć, więc mówię, że metale
się mieszają (i łączą w stopy).


Halab - 12 Cze 2003, 15:40

Cyferblat wskazywał _20:14_, gdy _Hoppke_ pisał w te słowa:

A mówią, że to teraz młodzież się brutalna zrobiła. Guzik prawda.
Pamiętam że gdy moja klasa przygotowywała się do bierzmowania, to pod
kościół w którym mieliśmy jakieś-tam przygotowania podjeżdżały
niebieskie nyski z funkcjonariuszami sił pacyfikujących. Bo dzieci po



Wtedy podjeżdzały. A teraz? Nyski nie ale i inne także nie. A jak już
podjadą to z telewizją, żeby pokazać jacy to oni nie są "prewencyjni".
Hmm, choć w Magdalence się im nie udało... acz tam nie była młodzież :)

| Brr, pytania J.M. Rokity w stylu "dlaczego w okresie od 17.03.1996 a
| 23.08.1996 używał Pan system, pozwolę sobie przytoczyć nazwę (tu zerka
| w papierki), Windows, na który nie posiadał Pan licencji?..." ;)

:) Albo pytania o windy jeżdżące poziomo :)



A jako przerywnik, Pani B. opowie o swoich upodobaniach seksualnych ;)
BLEE


Łukasz Horodecki - 12 Cze 2003, 17:58


metalu. Zwykle taka muzyka ma podteksty satanistyczne, więc dla odmiany
mieszam sobie z Armią (metal chrześcijański) :)



Armia rulez :) Ale tylko do Triodante włącznie.

da.killa


jerzy szczudłowski - 12 Cze 2003, 18:20

 słucham se *Opeth - The Moor*, a tu nagle
 staje u drzwi inkasent gazowy /Łukasz Horodecki/ i drze się:

| metalu. Zwykle taka muzyka ma podteksty satanistyczne, więc dla odmiany
| mieszam sobie z Armią (metal chrześcijański) :)

Armia rulez :) Ale tylko do Triodante włącznie.



Bo później im się przestery zepsuły i zaczęli brzęczeć. Ale prawdę
mówiąc Armię poznałem od Ducha. Puszczali w telewizyi Bracia Bum i
to mnie skłoniło udać się za pakupki.


jerzy szczudłowski - 12 Cze 2003, 18:25

 słucham se *Opeth - The Moor*, a tu nagle
 staje u drzwi inkasent gazowy /Łukasz Horodecki/ i drze się:

| metalu. Zwykle taka muzyka ma podteksty satanistyczne, więc dla odmiany
| mieszam sobie z Armią (metal chrześcijański) :)

Armia rulez :) Ale tylko do Triodante włącznie.



Bo później im się przestery zepsuły i zaczęli brzęczeć. Ale prawdę
mówiąc Armię poznałem od Ducha. Puszczali w telewizyi Bracia Bum i
to mnie skłoniło udać się do sklepu.


Łukasz Horodecki - 12 Cze 2003, 18:42


Bo później im się przestery zepsuły i zaczęli brzęczeć. Ale prawdę
mówiąc Armię poznałem od Ducha. Puszczali w telewizyi Bracia Bum i
to mnie skłoniło udać się do sklepu.



Ja zacząłem od "Exodusu". Pożyczyłem od kumpla dwie kasety, z tydzień
później miałem własne. Niedługo później kupiłem wcześniejsze: "Legendę" i
"Armię". Potem już czekałem na "Czas i Byt" i  w końcu "Triodante".
Niestety na "Duchu" zawiodłem się straszliwie... Niedawno widziałem jakiś
klip samego Budzyńskiego o jakiejś Anieli... ech, panie... co za lipa...

Szkoda że nie mam jak posłuchać moich zbiorów - wszystko poza "Triodante"
mam na kasetach... Muszę wykombinować jakieś mp3 czy coś... Posłuchałbym
sobie...

da.killa


dormitor - 12 Cze 2003, 18:56

Filthy as it may be, here comes my _Hoppke_ followup:
Taak, o niebie mogę zapomnieć. Ale nic to, czas zacząć się układać
z drugą stroną ;)



czyli wybierasz Emacsa? :P

dormitor - 12 Cze 2003, 19:24

Filthy as it may be, here comes my _jerzy szczudłowski_ followup:

mieszam sobie z Armią (metal chrześcijański) :). Z gotyku to ToN jest



Armia, Armia, Aaaaarrmiiaaaa!

Natomiast zawsze się zastanawiałem jak można strawić TypeON, bleh
jeszcze aż tak ne zramolałem. To już wolę Britney S.

oczywiście u samej góry. Ci co nie lubią metalu pewnie będą się dziwić
jak to może być melodyjne. Ano może. Np. taki Dimmu Borgir - masa



o, kolejne coś czego nie umiem przyswoić
jak dotąd nie posiadłem klucza na oróżnienie jednej kapeli blackowej
od drugiej nie wspominając o poszczególnych utworach tych chałturników

ahqn, żranqn, xbzrepun v ormgnyrapvn

melodyjnych klawiszy - określa się to black metal symfoniczny. Tiamat



O tak, sam nie pamętam ile razy słuchałem Clouds, kasety już nie
posiadam bo ją zajechałem :) Nie wiem czemu ale do dokonań Tiamatu
podchodzę bezkrytycznie...

Ja bym tu dodał jeszcze My Dying Bride absolutny numer jeden of all
time, kolejny zespół, którego dokonania połykam tak jak są. Rany nawet
nie wiem jaki album wymienić coby uchonorować, chociaż ok, Turn Loose
The Swans to mój ulubiony. Ech, kwintesencja smutku, melancholii
i metalowej finezji...

Lista otwarta jest, ale boję się wymienić takie rzeczy jak Obituary,
Carcass, At The Gates, Napalm Death, Brutal Truth  czy Bathory żeby
mnie fani Bon Jovi nie splonkowali ;)

:) Reasumując - nie wiem co chciałem powiedzieć, więc mówię, że metale
się mieszają (i łączą w stopy).



Czyli jednak Gnome?


jerzy szczudłowski - 12 Cze 2003, 19:30

 słucham se *Opeth - The Moor*, a tu nagle
 staje u drzwi inkasent gazowy /Łukasz Horodecki/ i drze się:

Szkoda że nie mam jak posłuchać moich zbiorów - wszystko poza "Triodante"
mam na kasetach... Muszę wykombinować jakieś mp3 czy coś... Posłuchałbym
sobie...



Ja jakieś 3 lata temu przerzuciłem większość swoich kaset na mp3.


jerzy szczudłowski - 12 Cze 2003, 20:00

 słucham se *Opeth - The Moor*, a tu nagle
 staje u drzwi inkasent gazowy /dormitor/ i drze się:

| jak to może być melodyjne. Ano może. Np. taki Dimmu Borgir - masa

o, kolejne coś czego nie umiem przyswoić
jak dotąd nie posiadłem klucza na oróżnienie jednej kapeli blackowej
od drugiej nie wspominając o poszczególnych utworach tych chałturników



Widocznie nie posiadasz odpowiednich zmysłów i nie dane Ci jest
rozróżnienie tych dźwięków i napawanie się ich pięknem ;)

ahqn, żranqn, xbzrepun v ormgnyrapvn



Polimeryzowałbym. Zresztą DGCC.

| melodyjnych klawiszy - określa się to black metal symfoniczny. Tiamat

O tak, sam nie pamętam ile razy słuchałem Clouds, kasety już nie
posiadam bo ją zajechałem :) Nie wiem czemu ale do dokonań Tiamatu
podchodzę bezkrytycznie...



Od Tiamatu zaczęła się moja przygoda z metalem. A precyzyjniej od Wild
Honey. Później poznawanie do tyłu - wszystko pięknie do Sumerian Cry.
Taki prostacki, nie melodyjny... Kaszana. Po Wild Honey niestety Edlund
zwariował. Może jakbym wcześniej to słyszał, kiedy jeszcze się
niezanudziłem Floydami...

Ja bym tu dodał jeszcze My Dying Bride absolutny numer jeden of all
time, kolejny zespół, którego dokonania połykam tak jak są. Rany nawet
nie wiem jaki album wymienić coby uchonorować, chociaż ok, Turn Loose
The Swans to mój ulubiony. Ech, kwintesencja smutku, melancholii
i metalowej finezji...



O tak. W The Crown of Sympathy zakochałem się od pierwszych dzwięków.
Gdy biorę gitarę w rękę to brzdąkam końcówkę z tego. Jak już mi się
znudzi to przechodzę do Armii i To, czego nigdy nie widziałem.  Przy The
Angel and the Dark River grałem w Q1 DM :) Jednak późniejsze, które
słyszałem to jakieś eksperymenty fatalne. Gdzieś tam znajdują się
perełki jak Der Uberlebende (co to kurde znaczy:), ale to kropla w
morzu.

Lista otwarta jest, ale boję się wymienić takie rzeczy jak Obituary,
Carcass, At The Gates, Napalm Death, Brutal Truth  czy Bathory żeby
mnie fani Bon Jovi nie splonkowali ;)



Bathory... Usłyszałem jeden kawałek w radiu, kupiłem kasetę, ale tylko
ten kawałek z radia był dobry. Jak on sie?... O gościu co wrzucał swoje
oko do jeziora :) Ten kapelmistrz jeszcze siedzi w pace?

| :) Reasumując - nie wiem co chciałem powiedzieć, więc mówię, że metale
| się mieszają (i łączą w stopy).

Czyli jednak Gnome?



Jakby mi ktoś powiedział rok temu, że dzisiaj będę używać WindowMakera
to... To nie wiem co bym zrobił :)


dormitor - 12 Cze 2003, 20:12

Filthy as it may be, here comes my _jerzy szczudłowski_ followup:

Widocznie nie posiadasz odpowiednich zmysłów i nie dane Ci jest
rozróżnienie tych dźwięków i napawanie się ich pięknem ;)



no nie jest mi dane, w piekle będą mi to puszczać na torturach

Angel and the Dark River grałem w Q1 DM :) Jednak późniejsze, które
słyszałem to jakieś eksperymenty fatalne. Gdzieś tam znajdują się
perełki jak Der Uberlebende (co to kurde znaczy:), ale to kropla w
morzu.



hmm, to zależy od podejścia do ich muzyki bo truno wymagać by się nie
zmieniali czy wciąż rżnęli na jedno kopyto (jak blackmetalowcy :P).

Bathory... Usłyszałem jeden kawałek w radiu, kupiłem kasetę, ale tylko
ten kawałek z radia był dobry. Jak on sie?... O gościu co wrzucał swoje
oko do jeziora :) Ten kapelmistrz jeszcze siedzi w pace?



a nie mylisz tego czasem z Burzumem?

Bathory w radiu? jakim? może u Ryłkołaka?
Płytka Blood Fire Death (moja ulubiona) ma fajny pomysł -- spory kawał
czasu od początku (na kasecie to było ze 3/4 strony A) słychać tylko
pomruk, szum i rżenie koni, aż się przestraszyłem gdzie ten metal się
podział. Na szczęście potem już jest odpowiednia dawka mocy :)
Szkoda tylko, że taka słaba jakość tych nagrań...


Marcin Pawlik - 12 Cze 2003, 20:29


Filthy as it may be, here comes my _jerzy szczudłowski_ followup:
| Widocznie nie posiadasz odpowiednich zmysłów i nie dane Ci jest
| rozróżnienie tych dźwięków i napawanie się ich pięknem ;)

no nie jest mi dane, w piekle będą mi to puszczać na torturach



Nie, w piekle puszczają Immortal. Tego to nawet ja nie jestem w stanie
słuchać.

| Angel and the Dark River grałem w Q1 DM :) Jednak późniejsze, które
| słyszałem to jakieś eksperymenty fatalne. Gdzieś tam znajdują się
| perełki jak Der Uberlebende (co to kurde znaczy:), ale to kropla w
| morzu.

hmm, to zależy od podejścia do ich muzyki bo truno wymagać by się nie
zmieniali czy wciąż rżnęli na jedno kopyto (jak blackmetalowcy :P).

| Bathory... Usłyszałem jeden kawałek w radiu, kupiłem kasetę, ale
| tylko ten kawałek z radia był dobry. Jak on sie?... O gościu co
| wrzucał swoje oko do jeziora :)



"The Lake", jak sam opis wskazuje :)

Ten kapelmistrz jeszcze siedzi w pace?

a nie mylisz tego czasem z Burzumem?



Ten to prędko nie wyjdzie. AFAIR dostał tak ze 20.

Pozdrawiam


jerzy szczudłowski - 12 Cze 2003, 20:40

 słucham se *Opeth - The Moor*, a tu nagle
 staje u drzwi inkasent gazowy /dormitor/ i drze się:

hmm, to zależy od podejścia do ich muzyki bo truno wymagać by się nie
zmieniali czy wciąż rżnęli na jedno kopyto (jak blackmetalowcy :P).



Wolę, żeby się nie zmieniali niż mieli zmieniać się na gorsze (jakieś
techno? co to jest panie...).

| Bathory... Usłyszałem jeden kawałek w radiu, kupiłem kasetę, ale tylko
| ten kawałek z radia był dobry. Jak on sie?... O gościu co wrzucał swoje
| oko do jeziora :) Ten kapelmistrz jeszcze siedzi w pace?

a nie mylisz tego czasem z Burzumem?

Bathory w radiu? jakim? może u Ryłkołaka?



Radio RAK (Kraków), audycja Total Noise. A Burzum - nie powiem, ciekawa
pozycja, choć połowa to straszna, deathowa młocka.

Płytka Blood Fire Death (moja ulubiona) ma fajny pomysł -- spory kawał
czasu od początku (na kasecie to było ze 3/4 strony A) słychać tylko
pomruk, szum i rżenie koni, aż się przestraszyłem gdzie ten metal się
podział. Na szczęście potem już jest odpowiednia dawka mocy :)
Szkoda tylko, że taka słaba jakość tych nagrań...



Widocznie słabe studia nagraniowe w tych więzieniach :)


jerzy szczudłowski - 12 Cze 2003, 20:40

 słucham se *Opeth - The Moor*, a tu nagle
 staje u drzwi inkasent gazowy /Marcin Pawlik/ i drze się:

| Bathory... Usłyszałem jeden kawałek w radiu, kupiłem kasetę, ale
| tylko ten kawałek z radia był dobry. Jak on sie?... O gościu co
| wrzucał swoje oko do jeziora :)

"The Lake", jak sam opis wskazuje :)



Bingo. Choć chyba to były oczy. Za dnia sobie sprawdzę :)

| Ten kapelmistrz jeszcze siedzi w pace?

| a nie mylisz tego czasem z Burzumem?

Ten to prędko nie wyjdzie. AFAIR dostał tak ze 20.



20? To musiał pewnie dilować Windowsy.


Marcin Pawlik - 12 Cze 2003, 21:00


 słucham se *Opeth - The Moor*, a tu nagle
 staje u drzwi inkasent gazowy /Marcin Pawlik/ i drze się:

| Bathory... Usłyszałem jeden kawałek w radiu, kupiłem kasetę, ale
| tylko ten kawałek z radia był dobry. Jak on sie?... O gościu co
| wrzucał swoje oko do jeziora :)

| "The Lake", jak sam opis wskazuje :)

Bingo. Choć chyba to były oczy. Za dnia sobie sprawdzę :)



Eee tam, on był jednooki, to pewnie tylko jedno wyrzucił. Ale może ten
młody wrzucał dwa? Kurcze, ciekawe miejsce dla okulistów.

| Ten kapelmistrz jeszcze siedzi w pace?

| a nie mylisz tego czasem z Burzumem?

| Ten to prędko nie wyjdzie. AFAIR dostał tak ze 20.

20? To musiał pewnie dilować Windowsy.



:)

Pozdrawiam


dormitor - 13 Cze 2003, 02:19

Filthy as it may be, here comes my _Marcin Pawlik_ followup:

Nie, w piekle puszczają Immortal. Tego to nawet ja nie jestem w stanie
słuchać.



Oni już tam mają odpowiedni zestaw, Marduka pewnie też piłują.

| a nie mylisz tego czasem z Burzumem?
Ten to prędko nie wyjdzie. AFAIR dostał tak ze 20.



Ja się nie interesuję życiem pozapłytowym muzyków, ale czy to on
właśnie siedzi za zamordowanie jednego ze swoich fanów?


Łukasz Horodecki - 13 Cze 2003, 03:46


Ja jakieś 3 lata temu przerzuciłem większość swoich kaset na mp3.



To fajnie masz... ja zabieram się za to w wakacje. Gdzieś w domu rodzinnym
leży fura kaset, których nie słuchałem od wieków, bo jedyny sprzęt grający
jaki posiadamy z moją Panią poza kompkiem to radio :/

Właśnie próbowałem sobie przypomnieć co tam na kasetach leży poza Armią.
Wyniki są przerażające - miszmasz całkowity: od Świetlkików i Portishead
przez Elvisa i Sinead O'Connor po Prodigy i ścieżki do "Trainspotting" i
"The Crow" :) A jeśli nie zaginęły w pomroce dziejów to powinny gdzieś
leżeć "Włochaty", "KSU", "Sedes" i "Defekt Muzgó"... ech to były czasy...

Erm... Ja to właściwie, zamiast się rozpisywać, chciałem zapytać w jaki
sposób takie zrzucenie kaset na mp3 najlepiej załatwić, bo przyznam się,
że mam o tym nikłe pojęcie...

bajdełej: tak się przyglądam Waszej metalowej dyspucie, milcząco, bo nazwy
zespołów prawie nic mi nie mówią, i się zastanawiam czemu nikt nie
wspomina o Rammstein? Nie lubicie, czy zbyt popowe by zaliczyć do
porządnego metalu? Czy to może w ogóle metal nie jest? (Się na gatunkach w
sumie nie znam :P) Bo ja bardzo i sobie nawet na tą okazję włączyłem :)

da.killa


dormitor - 13 Cze 2003, 04:14

Filthy as it may be, here comes my _Łukasz Horodecki_ followup:

leży fura kaset, których nie słuchałem od wieków, bo jedyny sprzęt grający
jaki posiadamy z moją Panią poza kompkiem to radio :/



O, to tak jak ja, wszystkie dwa magnetofony (wbudowane w jakieś
radiomagnetofony czy jamniki) mam zepsute i prócz radia mam tylko kompa.

Kasety kurzą się i pewnie zawiązały jakiś spisek przeciw mnie. Gdy
włączę jakąś w końcu to pewnie odmówi posłuszeństwa, albo zacznie
odgrywać Milli Vanilli :)

Erm... Ja to właściwie, zamiast się rozpisywać, chciałem zapytać w jaki
sposób takie zrzucenie kaset na mp3 najlepiej załatwić, bo przyznam się,
że mam o tym nikłe pojęcie...



kiedyś hoppke o to pytał, zajrzyj do archiwum ;)
nagrywasz czymkolwiek (np. rec z pakietu sox lub czymś większym)
i potem przydałoby się to oczyścić nieco z szumów i nie wiem czy coś
dobrego się pojawiło prócz Audacity (którego nie lubię) gdzie coś by
z wav-ami można coś zrobić.

wspomina o Rammstein? Nie lubicie, czy zbyt popowe by zaliczyć do



To jest tanz-metal jak sami muzycy mówią,
trzeba uważać, żeby nie zasnąć jak się słucha całego albumu,
ale osobno kawałki dobrze się słuchają, ja bardzo lubię kilka utworów
np. ,,Engel'', ,,Du hast'' albo ,,Sonne''. Sam jestem zdziwiony, że
niemiecka kapela tak misie podoba.


Hoppke - 13 Cze 2003, 06:13


has been fingerprinted by dormitor:

| Taak, o niebie mogę zapomnieć. Ale nic to, czas zacząć się układać
| z drugą stroną ;)

czyli wybierasz Emacsa? :P



Czy świadek chce przez to powiedzieć, że niebo==vim, a druga strona
(czyli piekło) to Emacs?

Dziękuję, oskarżenie nie ma więcej pytań :)

Ha! Emacs? Apage satanas!

PS. Ja naprawdę _próbowałem_. Naprawdę. Instalowałem sobie to draństwo
po trzy razy, ale nie - to nie dla mnie. Instaluję sobie grzecznie, ze
źródeł, i albo nie mogę wpisywać "z marszu" pliterek, albo mogę lecz
blokuje mi to obydwa alty i muszę w poleceniach używać Esc jako klawisza
Meta. Jeżeli tak mnie wita edytor na samym starcie, to jak będzie
wyglądała dalsza katorga? Ba, nawet nie mogę sobie wpisać prostego :help
charset, :help keymap czy :help encoding żeby jakoś to przeskoczyć
i znaleźć odpowiednie polecenia (Meta-x to nie to samo). Jak dla mnie,
to Emacs wymaga diablo dużo wiedzy już na starcie - a vim ze swoim
(cudownym BTW) online-helpem tworzy bardzo fajne środowisko "learn while
working". Emacs to "learn to even start working".

O vimie też nie miałem bladego pojęcia gdy z nim zaczynałem, ale IMO
dużo lepiej on prowadzi użytkownika, a polecenie :help nie ma sobie
równych. Howgh.


Hoppke - 13 Cze 2003, 06:50


has been fingerprinted by dormitor:

O, to tak jak ja, wszystkie dwa magnetofony (wbudowane w jakieś
radiomagnetofony czy jamniki) mam zepsute i prócz radia mam tylko
kompa.



Ja tak samo.

Hmm, zaczynam chyba widzieć tutaj jakiś pattern...

A, nie, moment - mam działającego kaseciaka, ale on nie ma wyjścia nawet
na słuchawki. Bym musiał go rozkręcić i samemu wmontować jakieś
Line-Out.

Kasety kurzą się i pewnie zawiązały jakiś spisek przeciw mnie. Gdy
włączę jakąś w końcu to pewnie odmówi posłuszeństwa, albo zacznie
odgrywać Milli Vanilli :)



Albo się taśma wkręci :)

kiedyś hoppke o to pytał, zajrzyj do archiwum ;)



Oui. Pytał, i nawet dostał odpowiedzi :)

nagrywasz czymkolwiek (np. rec z pakietu sox lub czymś większym)
i potem przydałoby się to oczyścić nieco z szumów i nie wiem czy coś
dobrego się pojawiło prócz Audacity (którego nie lubię) gdzie coś by
z wav-ami można coś zrobić.



Ja znalazłem zastosowanie tylko dla duetu Sweep+Audacity. Jeden ma dobry
filtr do odszumiania, drugi ma dobry filtr "normalize". Czy jakoś tak.

No, jest jeszcze taki specjalny, osobny program "normalize", ale go nie
sprawdzałem.

A do nagrywania mam arecord (przychodzi razem z Alsą, command-line
utility)

Sam jestem zdziwiony, że niemiecka kapela tak misie podoba.



Jak widać pamięć o Wandzie, co nie chciała Niemca już w narodzie upadła
;)


jerzy szczudłowski - 13 Cze 2003, 11:05

 słucham se *Limbonic Art - In Mourning Mystique*, a tu nagle
 staje u drzwi inkasent gazowy /Łukasz Horodecki/ i drze się:

| Ja jakieś 3 lata temu przerzuciłem większość swoich kaset na mp3.

To fajnie masz... ja zabieram się za to w wakacje. Gdzieś w domu rodzinnym
leży fura kaset, których nie słuchałem od wieków, bo jedyny sprzęt grający
jaki posiadamy z moją Panią poza kompkiem to radio :/



Na tę okazję pożyczyłem decka od kumpla. Dobry Technics z możliwością
odtworzenia dwóch stron po kolei, tak, że zgrywałem na raz całą kasetę
do jednego pliku, ewentualnie odszumiałem i na końcu ciąłem na kawałki.
Sam mam Akai GX7 (pełna automatyka i sterowanie mikroprocesorowe, a
konstrukcja z '82 roku; nawet w dzisiejszych średniej klasy wieżach
takiej nie ma, nie wspominając o Dolby C) ale, że staruszek ma w tej
chwili ponad 15 lat, to mechanika zdążyła się wyrobić.

leżeć "Włochaty", "KSU", "Sedes" i "Defekt Muzgó"... ech to były czasy...



Jak mówi stare, krakowskie przysłowie: dobry punk nie jest zły.

bajdełej: tak się przyglądam Waszej metalowej dyspucie, milcząco, bo nazwy
zespołów prawie nic mi nie mówią, i się zastanawiam czemu nikt nie



Bo to underground i w ogóle metalowa alternatywa :) Nie żeby wcale tego
w mediach nie puszczali. Tylko wspomniany z RAKa Total Noise już nie
istnieje. W telewizji Atomic był kiedyś "metalowy" Bunkier. Niestety
zjadło ich MTV. Jedyne pocieszenie z tego, że jeszcze Beavisa i Buttheda
puszczają.

wspomina o Rammstein? Nie lubicie, czy zbyt popowe by zaliczyć do
porządnego metalu? Czy to może w ogóle metal nie jest? (Się na gatunkach w
sumie nie znam :P) Bo ja bardzo i sobie nawet na tą okazję włączyłem :)



Jakiś metal to jest, ale taki bardziej taneczny. To mi podsuwa myśl, że
muzyka, która mi się najbardziej podoba jest niemożliwa do zatańczenia
(chyba, że ktoś ma trzy nogi - choć i wtedy niebyłbym pewien :).


Łukasz Horodecki - 13 Cze 2003, 11:24



has been fingerprinted by dormitor:

| O, to tak jak ja, wszystkie dwa magnetofony (wbudowane w jakieś
| radiomagnetofony czy jamniki) mam zepsute i prócz radia mam tylko
| kompa.

Ja tak samo.

Hmm, zaczynam chyba widzieć tutaj jakiś pattern...



To jeszcze powiedzcie, że nie macie telewizorów...

Ja znalazłem zastosowanie tylko dla duetu Sweep+Audacity. Jeden ma dobry
filtr do odszumiania, drugi ma dobry filtr "normalize". Czy jakoś tak.

No, jest jeszcze taki specjalny, osobny program "normalize", ale go nie
sprawdzałem.

A do nagrywania mam arecord (przychodzi razem z Alsą, command-line
utility)



Już sobie notuję. Pewnie się przyda.

| Sam jestem zdziwiony, że niemiecka kapela tak misie podoba.

Jak widać pamięć o Wandzie, co nie chciała Niemca już w narodzie upadła
;)



Pogańska muzyka to i język pogański pasuje.

:)

da.killa


Łukasz Horodecki - 13 Cze 2003, 11:24


 słucham se *Opeth - The Moor*, a tu nagle
 staje u drzwi inkasent gazowy /Marcin Pawlik/ i drze się:
| Ten to prędko nie wyjdzie. AFAIR dostał tak ze 20.

20? To musiał pewnie dilować Windowsy.



To pewnie złapali go z większą ilością, bo, jeśli dobrze pamiętam
odpowiednią ustawę, można mieć jedną płytkę na własny użytek.

da.killa


Łukasz Horodecki - 13 Cze 2003, 11:24


Płytka Blood Fire Death (moja ulubiona) ma fajny pomysł -- spory kawał
czasu od początku (na kasecie to było ze 3/4 strony A) słychać tylko
pomruk, szum i rżenie koni,



O to mi coś przypomniałeś... Będąc w liceum z całkiem sporym upodobaniem
przysłuchiwałem się czemuś co w jednym z kawałków miało jakieś galopy
wplecione, opowieść o bitwie czy coś tam - ze szczekaniem żelastwa i
odgłosami bitwy... A inna płyta była o walce Achillesa z Hektorem...
zwało się to Manowar czy coś podobnego. Kojarzy ktoś?

da.killa


Łukasz Horodecki - 13 Cze 2003, 11:24


Filthy as it may be, here comes my _Marcin Pawlik_ followup:
| a nie mylisz tego czasem z Burzumem?
| Ten to prędko nie wyjdzie. AFAIR dostał tak ze 20.

Ja się nie interesuję życiem pozapłytowym muzyków, ale czy to on
właśnie siedzi za zamordowanie jednego ze swoich fanów?



Matko boska! Czego wy słuchacie?!?

:)

da.killa


jerzy szczudłowski - 13 Cze 2003, 11:36

 słucham se *Limbonic Art - The Dark Paranormal Calling*, a tu nagle
 staje u drzwi inkasent gazowy /Łukasz Horodecki/ i drze się:

O to mi coś przypomniałeś... Będąc w liceum z całkiem sporym upodobaniem
przysłuchiwałem się czemuś co w jednym z kawałków miało jakieś galopy
wplecione, opowieść o bitwie czy coś tam - ze szczekaniem żelastwa i
odgłosami bitwy...



Kojarzy mi się z Blind Guardian. Płyta "Nightfall In Middle Earth".


Łukasz Horodecki - 13 Cze 2003, 12:13


 słucham se *Limbonic Art - The Dark Paranormal Calling*, a tu nagle
 staje u drzwi inkasent gazowy /Łukasz Horodecki/ i drze się:

| O to mi coś przypomniałeś... Będąc w liceum z całkiem sporym
| upodobaniem przysłuchiwałem się czemuś co w jednym z kawałków miało
| jakieś galopy wplecione, opowieść o bitwie czy coś tam - ze
| szczekaniem żelastwa i odgłosami bitwy...

Kojarzy mi się z Blind Guardian. Płyta "Nightfall In Middle Earth".



To nie to, ale przy okazji w końcu pogooglałem i już ich namierzyłem -
wyglądają groźnie:

http://www.manowar.com/main.shtml

da.killa


Marcin Pawlik - 13 Cze 2003, 12:31


Filthy as it may be, here comes my _Marcin Pawlik_ followup:

| a nie mylisz tego czasem z Burzumem?
| Ten to prędko nie wyjdzie. AFAIR dostał tak ze 20.

Ja się nie interesuję życiem pozapłytowym muzyków, ale czy to on
właśnie siedzi za zamordowanie jednego ze swoich fanów?



Ja też zbytnio tego nie śledzę, ale chyba nie - on zatłukł jakiegoś
innego muzyka. Mordowania fanów nie kojarzę. Najbliżej to Faust (z
Emperora), ale on zadźgał kogoś całkowicie postronnego.

Muzyka łagodzi obyczaje.

Pozdrawiam


Marcin Pawlik - 13 Cze 2003, 12:48


Będąc w liceum z całkiem sporym upodobaniem przysłuchiwałem się czemuś
co w jednym z kawałków miało jakieś galopy wplecione, opowieść o
bitwie czy coś tam - ze szczekaniem żelastwa i odgłosami bitwy... A
inna płyta była o walce Achillesa z Hektorem...  zwało się to Manowar
czy coś podobnego.  Kojarzy ktoś?



Problem w tym, że u Manowara zawsze jeśli nie dźwięk motorów, to właśnie
bitew, więc ciężko po tym rozpoznać utwór. Choć coś mi się kołacze... To
nie był przypadkiem pierwszy utwór na płycie? Z takimi słodkimi
dźwiękami miecza wychodzącego z ciała?

Sam Manowar to oczywiście klasyka, choćby ta kilkuminutowa solówka z
Louder than Hell, na tym się pokolenia wychowywały :)

Pozdrawiam


Marcin Pawlik - 13 Cze 2003, 12:55


 słucham se *Limbonic Art - The Dark Paranormal Calling*, a tu nagle
 staje u drzwi inkasent gazowy /Łukasz Horodecki/ i drze się:

| O to mi coś przypomniałeś... Będąc w liceum z całkiem sporym
| upodobaniem przysłuchiwałem się czemuś co w jednym z kawałków miało
| jakieś galopy wplecione, opowieść o bitwie czy coś tam - ze
| szczekaniem żelastwa i odgłosami bitwy...

Kojarzy mi się z Blind Guardian. Płyta "Nightfall In Middle Earth".



Blind Guardian tak kilkanaście lat później...

Pozdrawiam


Marcin Pawlik - 13 Cze 2003, 12:59



| 20? To musiał pewnie dilować Windowsy.

To pewnie złapali go z większą ilością, bo, jeśli dobrze pamiętam
odpowiednią ustawę, można mieć jedną płytkę na własny użytek.



Wiesz, ustawy się zmieniają. Z miękkimi narkotykami też tak było. Teraz
zakazali, a one są przecież znacznie mniej szkodliwe...

Pozdrawiam


Łukasz Horodecki - 13 Cze 2003, 13:09


Problem w tym, że u Manowara zawsze jeśli nie dźwięk motorów, to właśnie
bitew, więc ciężko po tym rozpoznać utwór. Choć coś mi się kołacze... To
nie był przypadkiem pierwszy utwór na płycie? Z takimi słodkimi
dźwiękami miecza wychodzącego z ciała?



To była historia opowiadana dzieciakowi przez dziadka. O jakichś jeźdźcach
co całą armię rozwalili czy coś takiego... Długi kawałek bez muzyki z
narracją i wchodzącymi dźwiękami - fajna sprawa, zwłaszcza z porzednym
stereo.

O znalazłem! - to "The Warriors Prayer" z "Kings of Metal"

http://www.manowar.com/metallyric7.shtml

Sam Manowar to oczywiście klasyka, choćby ta kilkuminutowa solówka z
Louder than Hell, na tym się pokolenia wychowywały :)



Tego nie znam (chyba). Na podstawie strony ustaliłem, że znam płyty: "Sign
Of The hammer", "Fighting The World", "Kings Of Metal" i "Triumph Of
Steel". Kurcze, posłuchałbym sobie... Fajnie łomotali. :)

da.killa


Marcin Pawlik - 13 Cze 2003, 13:20


To była historia opowiadana dzieciakowi przez dziadka. O jakichś
jeźdźcach co całą armię rozwalili czy coś takiego... Długi kawałek bez
muzyki z narracją i wchodzącymi dźwiękami - fajna sprawa, zwłaszcza z
porzednym stereo.

O znalazłem! - to "The Warriors Prayer" z "Kings of Metal"



"Grandfather tell me a story"

Ech, nostalgiczny się ten wątek zrobił, jeszcze trochę i ktoś zacznie
Black Sabath wspominać :)

Pozdrawiam


Marcin Pawlik - 13 Cze 2003, 13:46



| has been fingerprinted by dormitor:

| Sam jestem zdziwiony, że niemiecka kapela tak misie podoba.

| Jak widać pamięć o Wandzie, co nie chciała Niemca już w narodzie
| upadła ;)

Pogańska muzyka to i język pogański pasuje.



Najśmieszniejsze, że to prawda. Starczy popatrzeć na wspomniane przez
dormitora utwory. To, że angielskiej wersji "Du hast" nie daje się
słuchać jest właściwie normalne, bo w końcu utwór się na grze słów
opiera, ale czemu z "Engel" jest tak samo?

Pozdrawiam


Sebastian Pasikowski - 15 Cze 2003, 04:37


| Acha, no i jeszcze ścieżkę z q1.
I to jest, drogi Panie, najlepsza muzyka w całej historii gier
komputerowych. Mniód nad Mniody.



Chciałem sobie tylko napomknąć, że intro z Dungeon Keepera I też było
całkiem niezłe :d

Jacek Masiulaniec - 15 Cze 2003, 07:15


| Acha, no i jeszcze ścieżkę z q1.
| I to jest, drogi Panie, najlepsza muzyka w całej historii gier
| komputerowych. Mniód nad Mniody.
Chciałem sobie tylko napomknąć, że intro z Dungeon Keepera I też było
całkiem niezłe :d



Sam DK1 był całkiem niezły :)

Mieści się w mojej TOP5, zaraz obok Q1, Starcraft o VF2 [szkoda że nie
działa pod Linuksem].


Sebastian Pasikowski - 15 Cze 2003, 15:16


| Acha, no i jeszcze ścieżkę z q1.
| I to jest, drogi Panie, najlepsza muzyka w całej historii gier
| komputerowych. Mniód nad Mniody.
| Chciałem sobie tylko napomknąć, że intro z Dungeon Keepera I też było
| całkiem niezłe :d
Sam DK1 był całkiem niezły :)



Jedna z najlepszych gier z jaką się spotkałem. Połączenie wielu różnych
gatunków (RTS, FPP, RPG, i pewnie coś jeszcze); te 'klapsy', czary,
alarmy, świetne tłumaczenie..., ech :)

Mieści się w mojej TOP5, zaraz obok Q1, Starcraft o VF2 [szkoda że nie
działa pod Linuksem].



A gdzie piąta? :

DK1
DN3D ;
GP2
Earth 2150
HoMM III


Jacek Masiulaniec - 15 Cze 2003, 15:24


| | Acha, no i jeszcze ścieżkę z q1.
| I to jest, drogi Panie, najlepsza muzyka w całej historii gier
| komputerowych. Mniód nad Mniody.
| Chciałem sobie tylko napomknąć, że intro z Dungeon Keepera I też było
| całkiem niezłe :d
| Sam DK1 był całkiem niezły :)
Jedna z najlepszych gier z jaką się spotkałem. Połączenie wielu różnych
gatunków (RTS, FPP, RPG, i pewnie coś jeszcze); te 'klapsy', czary,
alarmy, świetne tłumaczenie..., ech :)
| Mieści się w mojej TOP5, zaraz obok Q1, Starcraft o VF2 [szkoda że nie
| działa pod Linuksem].
A gdzie piąta? :



A tak ogólnie pisałem, nawet nie zauważyłem, że już prawie do piątki
doliczyłem. :)

Hmm. Piąta? Liero! Tylko Liero. Właściwie, to Liero powinno być na
pierwszym miejscu.

DK1



Mniam! Szkoda, że nie chodzi pod Linuksem... :(

DN3D ;



Blood lepszy. :)

GP2



Samochodówka? To odpada... Właściwie, to z samochodówek akceptuję tylko
Carmageddon1. :

Earth 2150



Nigdy mi jakoś nie podeszła, podobnie jak Dark Colony. Wolę coś w stylu
Red Alert [koniecznie 1!], czy też właśnie {Star,War}crafta.

HoMM III



Niezła, tak samo jak dwójka. Właśnie, jak to jest z HoMM3 pod Linuksem?
Podobno Loki ją przeportowało, ale na czym to dokładnie polega?
Przerobili Wine tak, aby można było bez problemu uruchomić, czy jak?


Maciej Delmanowski - 15 Cze 2003, 15:51

begin  followup  message  to  Jacek Masiulaniec:

W co gramy? A co mi tam:

- Quake 2 - moja pierwsza gra sieciowa, zaczynałem w Empiku w Poznaniu.
  W ogóle to była moja pierwsza styczność z LANem... Na drugi dzień (jak
  przyszłem) to odpaliłem serwer, wszedłem na pierwszą mapę jaka była na
  liście... Jakaś taka brązowa, nudna. Zakątek z karabinem maszynowym, a
  zaraz obok jakaś arena... Blee, nie podoba mi się, włączmy coś innego
  ;)

- Hmm, druga gra? Już mam - Frontier: Elite II na Atari ST. To jest
  gra... (ostatnio dorwałem Freelancera). Kurcze, gdyby ten Freelancer z
  MS chociaż w połowie przypominał Frontiera... Lądowanie na planetach,
  wolność granicząca z absurdem, możliwość polecenia w dowolny zakątek
  Galaktyki, mapa w 3D, świetny radar, walki w przestrzeni, mnóstwo
  statków... Ostatnio szukałem w Google Frontier+Linux, jest port
  Frontier: First Encounters (druga część F, wprowadzili między innymi
  różny teren [pagórki itp.] na planetach :), niestety nie mogę teraz
  sprawdzić bo nie mam maszyny, ale może w najbliższym czasie się uda...
  I spojżę na planetę ZIemię z orbity, wyceluję w miejsce gdzie jest
  Polska i poślę parę wiązek laserowych... ;)

- Trzecia gra to niech będzie UT, za mutatory. Ja uwielbiam kombinować,
  a miałem ją w czasach jeszcze przed SDI więc nie było z kim grać (a w
  kafejkach nie zawsze byli ludzie którzy w to grali). To grało się w
  domu ze świetnymi botami. Właściwie nie grało tylko szlało: takie
  akcje jak 15 na mnie jednego w CTF z mutatorem
  LovGrav+jetpack+samonaprawowadzające rakiety+mapa z dużym miejscem do
  latania... Niestety na razie nie udało mi się jeszcze odpalić pod
  Linuksem, może kiedyś jeszcze spróbuję.
  Ha, próbowałem nawet zrobić mapki :) Jedna mi wyszła - coś a'la wstęga
  Mobiusa na jednym poziomie, fajnie się po tym biegało...

innch takich gier nie mogę sobie przypomnieć, może później, te wyżej to
pierwsze co mi przychodzą na myśl...

Maciej Delmanowski


Boswell - 15 Cze 2003, 16:11


W co gramy? A co mi tam:



W co gramy?
1.Q3
2.Q2
4.BG2 (idealnie chodzi pod wine)

No i bezkonkurencyjny ale w innej kategorii:
http://www.reddragon.pl

Pozdr.
Boswell


Maciej Delmanowski - 15 Cze 2003, 16:14

<html<input type=crashDon't try this at home </html
begin  followup  message  to  Boswell:

| W co gramy? A co mi tam:



To może jeszcze dopiszę Arkadię :) Założyłem sobie postać, jestem w
Novigradzie... I co dalej? Gra mi się bardzo podoba, chciałbym zacząć,
ale nie wiem co robić. Szukać pracy? Gdzie? Jak? Próbowałem zagadać do
karczmarza o pracę, ale mówi że nic o tym nie wie... Pomoże ktoś? :)

Maciej Delmanowski


dormitor - 15 Cze 2003, 17:19

Filthy as it may be, here comes my _Hoppke_ followup:

Czy świadek chce przez to powiedzieć, że niebo==vim, a druga strona
(czyli piekło) to Emacs?



Ja empatycznie podszedłem do sprawy, pamiętam, że kiedyś mówiłeś, żeś
uczył się lispa gdyby zaszłą potrzeba przejścia na ciemną stronę mocy ;)

PS. Ja naprawdę _próbowałem_. Naprawdę. Instalowałem sobie to draństwo
po trzy razy, ale nie - to nie dla mnie. Instaluję sobie grzecznie, ze
źródeł, i albo nie mogę wpisywać "z marszu" pliterek, albo mogę lecz



Hmm, może gdybym miał podobne problemy nie używałbym, kto wie. Ja
sobie po raz pierwszy zainstalowałem z zasobów dystrybucyjnych  
i wszystko było (i jest) jak trzeba.

Zaraz, wiem, nie uruchamiałeś w iksach prawda? Taki skompilowany
z openmotiff jest fajny, menu pod myszką pomaga. Ten Emacs bez ramek
(czyli nieokienkowy) w zasadzie tez mi nie odpowiada, za dużo
faktycznie trzeba zmieniać dla ludzkiej twarzy edytora osiągnięcia.

Pewnie przez mule Ci zablokował te alty. Ja tam tego nie używam.

wyglądała dalsza katorga? Ba, nawet nie mogę sobie wpisać prostego :help



Ekhem, Kontrol+h :) Nie było?

O vimie też nie miałem bladego pojęcia gdy z nim zaczynałem, ale IMO
dużo lepiej on prowadzi użytkownika, a polecenie :help nie ma sobie
równych. Howgh.



Etam, ja się musiałem przełączać między vt i resetować komputer żeby
zakończyć pracę z vimem.

Dwie rzeczy misie w vimie podobały: kolorowanie konfigów samo z siebie
(po włączeniu colorize czy cośtam) i sprawna obsługa regexpów. To
drugie chyba najbardziej. Ale nie Vim nie chciał żebym go używał, nie
działał jak chciałem (czyt. próby wprowadzenia ,,zaawansowanej
konfiguracji'' kończyły się zawsze fiaskiem), a po tym jak kompletnie
się zepsuł po instalacji modułu vimacsa wiedziałem dokad prowadzą
wszystkie drogi :)

A na emacsa się skusiłem gdy pewien stary uniksowy wyga (pamiętający
czasy narodzin uniksa) pokazywał co Emacs potrafi, a ja widząc to
wiedziałem, że Vim tego nie potafi ;) To i spróbowałem Emacsa,
pierwsze co pomyślałem o tym edytorze to, to, że wreszcie coś z fajną
klawiszologią ;)

A, i jakoś więcej sensownych opisów Emacsa po polsku znalazłem wtedy.


Boswell - 15 Cze 2003, 18:12


wiedziałem, że Vim tego nie potafi ;) To i spróbowałem Emacsa,
pierwsze co pomyślałem o tym edytorze to, to, że wreszcie coś z fajną
klawiszologią ;)



Tak, dla pianisty ;)

Pozdr.
Boswell


dormitor - 15 Cze 2003, 19:24

Filthy as it may be, here comes my _Boswell_ followup:

Tak, dla pianisty ;)



stąd długi wątek o muzyce ;)


Łukasz Horodecki - 15 Cze 2003, 21:11


begin  followup  message  to  Jacek Masiulaniec:

W co gramy?



- Master of Magic
- Fallouty
- Quake'i
- Warcrafty
- Homeworld

Maciej Delmanowski



da.killa


dormitor - 16 Cze 2003, 02:22

Filthy as it may be, here comes my _Hoppke_ followup:

A, nie, moment - mam działającego kaseciaka, ale on nie ma wyjścia nawet
na słuchawki. Bym musiał go rozkręcić i samemu wmontować jakieś
Line-Out.



Ja tak samo, jeden działa, ale nic mu nie zrobię, ma co prawda wyjście
na słuchawki, ale szkoda z czegoś takiego wysyłać do kompa muzykę.
Kiedyś miałem przyzwoity magnetowfon z wyjściami chinch to zdążyłem
parę rarytasów (koncerty z radia nagrywane!) przerzucić na kasety, ale
on przewidywał co się stanie i odmówił posłuszeństwa. Drań!

Albo się taśma wkręci :)



Hmm, zaczynam tu widzieć jakiś pattern ;))

Ja znalazłem zastosowanie tylko dla duetu Sweep+Audacity. Jeden ma dobry
filtr do odszumiania, drugi ma dobry filtr "normalize". Czy jakoś tak.



A ten sweep jak się sprawuje?

| Sam jestem zdziwiony, że niemiecka kapela tak misie podoba.
Jak widać pamięć o Wandzie, co nie chciała Niemca już w narodzie upadła



nie, dawno Czterech Pancernych nie oglądałem ;)


dormitor - 16 Cze 2003, 02:26

Filthy as it may be, here comes my _Marcin Pawlik_ followup:

Najśmieszniejsze, że to prawda. Starczy popatrzeć na wspomniane przez
dormitora utwory. To, że angielskiej wersji "Du hast" nie daje się
słuchać jest właściwie normalne, bo w końcu utwór się na grze słów
opiera, ale czemu z "Engel" jest tak samo?



Za melodyjnie śpiewają. W ogóle śpiewają.
Co innego bardziej brutalni wokaliści. Czy komuś by zrobiło różnicę
gdyby John Tardy wykrzykiwał to co wykrzykuje po niemiecku albo
hiszpańsku?


dormitor - 16 Cze 2003, 02:27

Filthy as it may be, here comes my _Marcin Pawlik_ followup:

Ja też zbytnio tego nie śledzę, ale chyba nie - on zatłukł jakiegoś
innego muzyka. Mordowania fanów nie kojarzę. Najbliżej to Faust (z



słyszałem, że za to, że tamtem zabity (jeszcze zanim został zabity)
powiedział o black czy tam death metalu, że jest ,,dobry''


dormitor - 16 Cze 2003, 02:31

Filthy as it may be, here comes my _Marcin Pawlik_ followup:

"Grandfather tell me a story"



,,I Shall Have To Take You Back With Me A Long Way In Time''

Ech, nostalgiczny się ten wątek zrobił, jeszcze trochę i ktoś zacznie
Black Sabath wspominać :)



No możemy :)
A jak z Deep Purple? Solówki Blackmore'a w jego szczytowej formnie
(np. ta z Highway Star) rozbrajają mnie na cacy. Zastanawiam się czy
jakiś inny gitarzysta ma na mnie taki wpływ i nie mogę doszukać się.


dormitor - 16 Cze 2003, 02:32

Filthy as it may be, here comes my _Jacek Masiulaniec_ followup:

Sam DK1 był całkiem niezły :)



No dobra, ale ile czasu można w to grać, te plansze... nudzą się po
którejśtam z kolei


Jakub Panachida - 16 Cze 2003, 02:55



- Master of Magic



TAK. Zdecydowanie najlepsza gra, w jaką grałem, choć ludzie stojący za moimi
plecami kwękali na grafikę. Widziałeś "Age of Wounders 2"? Trochę podobne.

- Fallouty



Dzięki gazetce z CD mogłem pograć. We wrocławskim Empiku jest "Fallout
Tactics" za 30PLN, ale po Polsku - więc go nie chcę. Gdzieś mają wersję
oryginalną?

- ADOM
- Master of Orion 2


dormitor - 16 Cze 2003, 03:28

Filthy as it may be, here comes my _Maciej Delmanowski_ followup:

[...]
ciach rzeczy, których w większości nie zrozumiałem

Może o grach i gierkach linuksowych warto pogadać?
Było, ale temat jak metal nieśmiertelny jest ;)


dormitor - 16 Cze 2003, 03:32

Filthy as it may be, here comes my _Łukasz Horodecki_ followup:

- Master of Magic
- Fallouty
- Quake'i
- Warcrafty
- Homeworld



I co z Age of Empires?
Ta gra (wersja II) wciągnęła mnie dość mocno jeśli chodzi o swerę
windowsową. Jakaś taka dobra misie wydaje :)

A, z tego innego świata podobało misie jeszcze Medal Of Honour AA oraz
Tony Hawk Skateboard czy coś w tym stylu (nie pamiętam, bo w takie
rzeczy zazwyczaj grywam u kuzyna).

Te dwie powyżej (i Adom) spowodowały, że na granie poświęciłem więcej
niż godzinę, tfu, niż dwie godziny, tfu kto by to zliczył :)



Strona 1 z 31, 2, 3



Pokrewne wątki

Iptables w Mdk9.1
wygląd windowsa jak linuks [NTG]
thunderbird sie rozkraczył
Wymagania sprzętowe Linuksa
PLD live 0.95
poczta, pomylka z ich strony - blagam o pomoc!!
PNK-08-tf
Skarga na działania operatora PTK Centertel
konsola
Problem z kupujacym uszkodzonego sprzetu
Rozbic wiersz na 2 zmienne, czesci? Ogolnie skrypt :)
Komunikat TPSA w o cenach połączen z internetem
Szybkość iPhone
odbior osobisty z problemami! ludzie sa dziwni...
asembler do kosza na smieci, niech zdycha
Lista postów z for internetowych / Index
Odnośniki,