Dlaczego w takim np. elinksie menu główne wywoływane jest dopiero po
drugim klepnięciu w Esc? Zauważyłem to też w wielu innych programach,
np. w mc{view,edit} podczas wychodzenia. Czy jest to podyktowane jakimiś
konkretnymi przesłankami? Historią? Tradycją? Pamiętam, że była to jedna
z najbardziej irytujących rzeczy, z jakimi się spotkałem podczas moich
pierwszych obcowań z Linuksem i miałem nawet posłać posta, czy da się to
wyłączyć, lecz jakoś zapomniałem. Nadrabiam tym samym zaległości pytając
- czy da się coś z tym zrobić?
XMMS is playing: Tool - Flood
Dlaczego w takim np. elinksie menu główne wywoływane jest dopiero po
drugim klepnięciu w Esc? Zauważyłem to też w wielu innych programach,
XMMS is playing: Tool - Flood
Dlaczego w takim np. elinksie menu główne wywoływane jest dopiero po
drugim klepnięciu w Esc?
Zauważyłem to też w wielu innych programach,
np. w mc{view,edit} podczas wychodzenia.
wyłączyć, lecz jakoś zapomniałem. Nadrabiam tym samym zaległości pytając
- czy da się coś z tym zrobić?
XMMS is playing: Tool - Flood
gwoździe ;).
| gwoździe ;).
dziewięciocalowe? :-)
Czy jest to podyktowane jakimiś
konkretnymi przesłankami? Historią? Tradycją?
A co do mc:
#v+
By default the Midnight Commander treats the ESC key as a key prefix
(old_esc_mode=0). If this option is set (old_esc_mode=1), the ESC key
will act as a prefix key for one second, and if no extra keys have
arrived, then the ESC key is interpreted as a cancel key (ESC ESC)
#v-
Jeśli ustawisz old_esc_mode na 1, to zachowanie się prawie unormalni
(1-sekundowy delay). A całe to mieszanie jest zapewne powodowane jakimiś
zaszłościami historycznymi. Kiedyś coś na ten temat czytałem, chodziło
o jakieś ograniczenia terminali. Coś z "ESC" pokrywającym się chyba
z jakimś innym kodem, ale nie mogę sobie przypomnieć dokładnie o co
chodziło.
Ja tam mc nie używam, może jest sposób by to w ogóle wyłączyć.
| Dlaczego w takim np. elinksie menu główne wywoływane jest dopiero po
| drugim klepnięciu w Esc? Zauważyłem to też w wielu innych programach,
a próbowałeś kiedyś pacnąć Esc a potem jakąś literkę czy cyferkę?
Są takie terminale gdzie tylko w ten sposób mżna obsłużyć menu
rozwijane w MC natenprzykład.
| XMMS is playing: Tool - Flood
wiać wieje i to nawet mocno, ale powódź?
XMMS is playing: Tool - Prison Sex [ciakawe jak to skomentujesz;)]
Jeśli ustawisz old_esc_mode na 1, to zachowanie się prawie unormalni
(1-sekundowy delay). A całe to mieszanie jest zapewne powodowane jakimiś
zaszłościami historycznymi. Kiedyś coś na ten temat czytałem, chodziło
o jakieś ograniczenia terminali. Coś z "ESC" pokrywającym się chyba
z jakimś innym kodem, ale nie mogę sobie przypomnieć dokładnie o co
chodziło.
| Dlaczego w takim np. elinksie menu główne wywoływane jest dopiero po
| drugim klepnięciu w Esc?
Bo pierwszy raz za lekko klepiesz? (BP, NMSP)
Tak na poważnie, to u mnie jest ok, i menu wyskakuje po pierwszym
klepnięciu. Jeśli klepnę dwa razy to zapala się i znika.
| XMMS is playing: Tool - Flood
gwoździe ;).
XMMS is playing: Tool - Swamp Song
| gwoździe ;).
| dziewięciocalowe? :-)
A owszem, owszem ;). Zobacz w siga: właśnie leci ,,wish'' z ,,fixed''.
,,fixed'' jest po**walone. Najlepszy kawałek, to ,,screaming slave'' --
psychodeliczna orgia. Mam jeszcze ,,broken'' (fajna płytka, ale
wkurzająca jest ta ogromna dziura w środku), i ,,downward spiral'', też
fajna. Chyba najlepsza z tych co mam. Acha, no i jeszcze ścieżkę z q1.
XMMS is playing: Tool - Undertow
A ,,Further down the spiral'' słyszał? IMO najbardziej pojechana ze
wszystkich NIN-ów.
XMMS is playing: Tool - Undertow
Może cos polecisz? Tylko nie lubię klimatów
growlowo-black-metalowo-death-metalowych.
Może cos polecisz? Tylko nie lubię klimatów
growlowo-black-metalowo-death-metalowych.
Oprócz tego co wymieniłeś (Tool, MM, SoaD) godna polecenia jest Saliva
(nieco ostra) i wiecznie wspaniały Solitude Aeturnus.
:)
| Może cos polecisz? Tylko nie lubię klimatów
| growlowo-black-metalowo-death-metalowych.
Disturbed słyszałeś? Wydali dwie płyty plus kilka singli. Można było ich
usłyszeć między innymi w Matriksach.
Oprócz tego co wymieniłeś (Tool, MM, SoaD) godna polecenia jest Saliva
(nieco ostra) i wiecznie wspaniały Solitude Aeturnus.
| A ,,Further down the spiral'' słyszał? IMO najbardziej pojechana ze
| wszystkich NIN-ów.
Niee. Ja mam na razie, tylko to co mi się udało zapolować. Strasznie
ciężko jest dostać te płytki. Przynajmniej mi było ciężko.
| XMMS is playing: Tool - Undertow
Tool, to taki nu metal chyba?
Całkiem przyjemne, choć samego tool'a to znam ze dwa kawałki. Ostatnio
spodobał mi się evanessence (czy jak to się pisze). Lubię linkin park
(teraz skazałem się na niebyt ;) ), ale ostatnia płyta jest
beznadziejnie krótka :(. Lubię system of a down. Jest świetny. Lubię
Judas Priest, są fajni. Fajna jest też avantasia. Kilka kawałków
Marylin Mansona jest fajnych...
Może cos polecisz?
[1] chociaż nie, ty słyszałeś ,,Broken''... Dla zachowania równowagi
proponuje zainteresować się albumem ,,The Fragile''. :)
XMMS is playing: StaticX - Push It
Dlaczego w takim np. elinksie menu główne wywoływane jest dopiero po
drugim klepnięciu w Esc? Zauważyłem to też w wielu innych programach,
np. w mc{view,edit} podczas wychodzenia. Czy jest to podyktowane jakimiś
konkretnymi przesłankami? Historią? Tradycją? Pamiętam, że była to jedna
z najbardziej irytujących rzeczy, z jakimi się spotkałem podczas moich
pierwszych obcowań z Linuksem i miałem nawet posłać posta, czy da się to
wyłączyć, lecz jakoś zapomniałem. Nadrabiam tym samym zaległości pytając
- czy da się coś z tym zrobić?
Ale teraz też się przydaje :) Czemu? Spróbuj uruchomić funkcję jakiegoś
programu pod kombinacją Alt+F4, pracując na PuTTY w Windowsach ;)
Maciej Delmanowski
Acha, no i jeszcze ścieżkę z q1.
da.killa
| A ,,Further down the spiral'' słyszał? IMO najbardziej pojechana ze
| wszystkich NIN-ów.
| Niee. Ja mam na razie, tylko to co mi się udało zapolować. Strasznie
| ciężko jest dostać te płytki. Przynajmniej mi było ciężko.
Mogę wystawić mp3 na noc, jak chcesz.
Z klimatów NIN-like to polecałbym Antichrist Superstar Mansona, skądinąd
spłodzone przy udziale Trenta R.
Chemical Brothers - zupełnie inny klimat, ale fajne dźwięki :)
Deftones - bardziej rockowo aniżeli metalowo/industrialowo. Bardzo fajny
album ,,White Pony''
Filter - Dosyć spokojna muzyka, album to np. ,,Title of Record''
Gravity Kills - niemalże klon NIN, tyle że trochę żywszy [1]. Znany jest
mi jedynie jeden album - ,,Perversion''
Rob Zombie [niegdyś White Zombie] - taki śmieszny artysta, zabawne
teledyski. Lubuje się w tematach ,,gore''.
Static-X - człowiek zdaje się być trochę niewyżyty, ale generalnie
bardzo dobra muzyka, w sam raz na budzenie. :) Album to, hmm znowu,
,,Perversion'' :)
[1] chociaż nie, ty słyszałeś ,,Broken''... Dla zachowania równowagi
proponuje zainteresować się albumem ,,The Fragile''. :)
| Acha, no i jeszcze ścieżkę z q1.
I to jest, drogi Panie, najlepsza muzyka w całej historii gier
komputerowych. Mniód nad Mniody.
BTW: Mój brat powiedział, że jak grał kiedyś w q1 na słuchawkach, to po
jakimś czasie go strasznie zaczęła głowa boleć od tej muzyki ;]
Tool, to taki nu metal chyba? Całkiem przyjemne, choć samego tool'a to
znam ze dwa kawałki. Ostatnio spodobał mi się evanessence (czy jak to
się pisze). Lubię linkin park (teraz skazałem się na niebyt ;) ), ale
Jest świetny. Lubię Judas Priest, są fajni. Fajna jest też avantasia.
#v+
#!/bin/sh
while true; do echo 'I R O N M A I D E N RULEZ';done
#v-
Heh, kiedyś Judas Priest bym patykiem nie dotknął bo wydawali mi się
zespołem zbyt słabym, a teraz jak mnie czasem najdzie to sobie robię
maratony Judasów normalnie. W sumie Halforda solo (Resurrection) też
da się znieść.
Kilka kawałków Marylin Mansona jest fajnych.... A więcej na razie nie
znam...
BTW: Mój brat powiedział, że jak grał kiedyś w q1 na słuchawkach, to po
jakimś czasie go strasznie zaczęła głowa boleć od tej muzyki ;]
da.killa
| Oprócz tego co wymieniłeś (Tool, MM, SoaD) godna polecenia jest Saliva
| (nieco ostra) i wiecznie wspaniały Solitude Aeturnus.Nie znam (co za zaskoczenie! ;) Przecież, ja prawie nic nie znam =) ).
Posłucham, jak czas będzie w jakims empiku lub sklepie.
Powódź promieni słonecznych... Nie wiem jak w Trójmieście, ale u nas na
Warmii to się normalnie wytrzymać nie da...
XMMS is playing: Tool - Prison Sex [ciakawe jak to skomentujesz;)]
się coś takiego jak, za przeproszeniem, nu metal
| się pisze). Lubię linkin park (teraz skazałem się na niebyt ;) ), ale
A lubisz dyskoteki? BPNMSP ;)
I R O N M A I D E N RULEZ
#v+
#!/bin/sh
while true; do echo 'I R O N M A I D E N RULEZ';done
#v-
Heh, kiedyś Judas Priest bym patykiem nie dotknął bo wydawali mi się
zespołem zbyt słabym, a teraz jak mnie czasem najdzie to sobie robię
maratony Judasów normalnie. W sumie Halforda solo (Resurrection) też
da się znieść.
Ja lubiłem sobie włączać na noc, do posłuchania przez sen. Niestety brat
zabronił mi tego raz na zawsze bo za każdym razem miał strasznie
cbcvrcembar sny przez tą muzykę :)
Czemu wy tego tak nie lubicie?
wiem, wiem. Muszę dorwać ich jakąś płytkę.
Był ktoś teraz w Katowicach? Nie wiem co za inteligent wymyślił żeby
to było we wtorek, psia mać.
Solo Tiptona też jest zjadliwe.
Nie słuchał NIN fixed ;). Sprawdzone dzisiaj.
da.killa
Deftones - bardziej rockowo aniżeli metalowo/industrialowo. Bardzo fajny
album ,,White Pony''
O, to jest kól. Ja jeszcze dorzucę Type O'Negative. No i moje ukochane
Depeche Mode :).
O! I to są porąbane czasy. Żeby jeden człowiek takie rzeczy polecał!
Kiedyś to się depeszów prało i ogólnie niekolegowało chociaż też
czarne koszulki nosili. A dzisiaj? Nie dość, że uprzejmie się odnoszą
do siebie to jeszcze sobie pomagają i wzajemnie płytami wymieniają.
Niedługo ABS-y będą mnie prosić żeby im przegrać Obituary ;)
Kurcze blade dokąd my zmierzamy?
Co Ci się nie podoba w depeszach? Że używali mydła i jako tako
wyglądali, w przeciwieństwie do motłochu punkowego? ;)
Wychowałem się na tej muzyce, człowiek młody (i głupi?) lubi skoczne
rytmy, dopiero na starość, gdy kości już nie te co kiedyś i oponka coraz
wyraźniejsza wokół pasa, zmienia upodobania muzyczne.
Ponoć do Europy.
da.killa
| O, to jest kól. Ja jeszcze dorzucę Type O'Negative. No i moje ukochane
| Depeche Mode :).
O! I to są porąbane czasy. Żeby jeden człowiek takie rzeczy polecał!
Kiedyś to się depeszów prało i ogólnie niekolegowało chociaż też
Wychowałem się na tej muzyce, człowiek młody (i głupi?) lubi skoczne rytmy,
wyglądali, w przeciwieństwie do motłochu punkowego? ;)
Wychowałem się na tej muzyce, człowiek młody (i głupi?) lubi skoczne rytmy,
dopiero na starość, gdy kości już nie te co kiedyś i oponka coraz
wyraźniejsza wokół pasa, zmienia upodobania muzyczne.
Kto/co to te ABS-y? Pomijając te w samochodach.
| Wychowałem się na tej muzyce, człowiek młody (i głupi?) lubi skoczne rytmy,Skoczne jak skoczne, może te początkowe (Speak and Spell, Broken Frame)
rzeczywiście. Ja jednak najbardziej lubię Songs of Faith and Devotion i
Ultra, a tam już conajmniej różnie bywało. BTW, słyszałem nową płytę
solową Gahana (Paper Monster). Średnia, dziwnie przypomina mi U2.
Depeszów słuchałem jako nastolatek, kiedy pojawiło się Ultra już nim nie
Pamiętam dość zabawne z perspektywy czasu zdarzenie (z okolic 6 klasy
podstawówki), kiedy to dostałem w..l od trzech New Kidsów :D. Tzn. oprócz
| Kurcze blade dokąd my zmierzamy?Ponoć do Europy.
PS. Ale Dormitor ma rację, kiedyś te "klany" muzyczne miały dużo
bardziej rozdzielone grupy słuchaczy. Teraz się to jakoś przemieszało,
żeby nie powiedzieć - skundliło. Nie żeby to było coś złego, ot, musi
się koniec świata szykuje. Niedługo nad wody Bałtyku wzleci Lewiatan,
jagnię będzie spokojnie spało wśród lwów, Izrael pokocha Palestynę,
Polska wygra ze Szwecją, a nasi politycy zmądrzeją. No i będzie Sąd
Ostateczny, ale to już na nikim wrażenia nie zrobi.
PPS. Właśnie przyszedł mi do głowy Sąd Ostateczny z komisją wziętą
z Afery Rywina. Brr. Za takie myśli pewnie mnie Święty Piotr kopniakami
od bram nieba odgoni. Albo psy z łańcucha spuści.
I znowu mi się brzydko skojarzyło - Domini Canes. Zakonnicy na czworaka.
O, a to o czym _teraz_ pomyślałem przy tych mnichach na czworaka to
nawet nie będę pisał ;)
Taak, o niebie mogę zapomnieć. Ale nic to, czas zacząć się układać
z drugą stroną ;)
PS. Ale Dormitor ma rację, kiedyś te "klany" muzyczne miały dużo
bardziej rozdzielone grupy słuchaczy. Teraz się to jakoś przemieszało,
żeby nie powiedzieć - skundliło. Nie żeby to było coś złego, ot, musi
Polska wygra ze Szwecją, a nasi politycy zmądrzeją. No i będzie Sąd
PPS. Właśnie przyszedł mi do głowy Sąd Ostateczny z komisją wziętą
z Afery Rywina. Brr. Za takie myśli pewnie mnie Święty Piotr kopniakami
od bram nieba odgoni. Albo psy z łańcucha spuści.
Parę lat wstecz ów "klany" dla zabicia czasu ganiały się po
miastach/wioskach czy nawet po całym kraju, a teraz siedzą przed swoimi
komputerami a gonią co najwyżej po listach dyskusyjnych.
I jeszcze narzekają jak to dawniej fajnie było, gdy dla rozprostowania
kości dłoni, zamiast wysilać się by kciukiem kliknąc F8, klepnęło się ze
dwa razy w depesza czy tam łysego. ;)
A mówią, że to teraz młodzież się brutalna zrobiła. Guzik prawda.
Pamiętam że gdy moja klasa przygotowywała się do bierzmowania, to pod
kościół w którym mieliśmy jakieś-tam przygotowania podjeżdżały
niebieskie nyski z funkcjonariuszami sił pacyfikujących. Bo dzieci po
opuszczeniu kościoła organizowały sobie wieczorowe zabawy - np. siły
SP20 i SP15 gonią wspólnie SP6 przez całe miasto, by w końcu skur*
dorwać w Parku Tysiąclecia i im "wytłumaczyć", który house^W^W która
podstawówka will prevail ;)
Brr, pytania J.M. Rokity w stylu "dlaczego w okresie od 17.03.1996 a
23.08.1996 używał Pan system, pozwolę sobie przytoczyć nazwę (tu zerka
w papierki), Windows, na który nie posiadał Pan licencji?..." ;)
| O, to jest kól. Ja jeszcze dorzucę Type O'Negative. No i moje ukochane
| Depeche Mode :).O! I to są porąbane czasy. Żeby jeden człowiek takie rzeczy polecał!
Kiedyś to się depeszów prało i ogólnie niekolegowało chociaż też
czarne koszulki nosili. A dzisiaj? Nie dość, że uprzejmie się odnoszą
do siebie to jeszcze sobie pomagają i wzajemnie płytami wymieniają.
Niedługo ABS-y będą mnie prosić żeby im przegrać Obituary ;)
Kurcze blade dokąd my zmierzamy?
A mówią, że to teraz młodzież się brutalna zrobiła. Guzik prawda.
Pamiętam że gdy moja klasa przygotowywała się do bierzmowania, to pod
kościół w którym mieliśmy jakieś-tam przygotowania podjeżdżały
niebieskie nyski z funkcjonariuszami sił pacyfikujących. Bo dzieci po
| Brr, pytania J.M. Rokity w stylu "dlaczego w okresie od 17.03.1996 a
| 23.08.1996 używał Pan system, pozwolę sobie przytoczyć nazwę (tu zerka
| w papierki), Windows, na który nie posiadał Pan licencji?..." ;):) Albo pytania o windy jeżdżące poziomo :)
metalu. Zwykle taka muzyka ma podteksty satanistyczne, więc dla odmiany
mieszam sobie z Armią (metal chrześcijański) :)
da.killa
| metalu. Zwykle taka muzyka ma podteksty satanistyczne, więc dla odmiany
| mieszam sobie z Armią (metal chrześcijański) :)Armia rulez :) Ale tylko do Triodante włącznie.
| metalu. Zwykle taka muzyka ma podteksty satanistyczne, więc dla odmiany
| mieszam sobie z Armią (metal chrześcijański) :)Armia rulez :) Ale tylko do Triodante włącznie.
Bo później im się przestery zepsuły i zaczęli brzęczeć. Ale prawdę
mówiąc Armię poznałem od Ducha. Puszczali w telewizyi Bracia Bum i
to mnie skłoniło udać się do sklepu.
Szkoda że nie mam jak posłuchać moich zbiorów - wszystko poza "Triodante"
mam na kasetach... Muszę wykombinować jakieś mp3 czy coś... Posłuchałbym
sobie...
da.killa
Taak, o niebie mogę zapomnieć. Ale nic to, czas zacząć się układać
z drugą stroną ;)
mieszam sobie z Armią (metal chrześcijański) :). Z gotyku to ToN jest
Natomiast zawsze się zastanawiałem jak można strawić TypeON, bleh
jeszcze aż tak ne zramolałem. To już wolę Britney S.
oczywiście u samej góry. Ci co nie lubią metalu pewnie będą się dziwić
jak to może być melodyjne. Ano może. Np. taki Dimmu Borgir - masa
ahqn, żranqn, xbzrepun v ormgnyrapvn
melodyjnych klawiszy - określa się to black metal symfoniczny. Tiamat
Ja bym tu dodał jeszcze My Dying Bride absolutny numer jeden of all
time, kolejny zespół, którego dokonania połykam tak jak są. Rany nawet
nie wiem jaki album wymienić coby uchonorować, chociaż ok, Turn Loose
The Swans to mój ulubiony. Ech, kwintesencja smutku, melancholii
i metalowej finezji...
Lista otwarta jest, ale boję się wymienić takie rzeczy jak Obituary,
Carcass, At The Gates, Napalm Death, Brutal Truth czy Bathory żeby
mnie fani Bon Jovi nie splonkowali ;)
:) Reasumując - nie wiem co chciałem powiedzieć, więc mówię, że metale
się mieszają (i łączą w stopy).
Szkoda że nie mam jak posłuchać moich zbiorów - wszystko poza "Triodante"
mam na kasetach... Muszę wykombinować jakieś mp3 czy coś... Posłuchałbym
sobie...
| jak to może być melodyjne. Ano może. Np. taki Dimmu Borgir - masao, kolejne coś czego nie umiem przyswoić
jak dotąd nie posiadłem klucza na oróżnienie jednej kapeli blackowej
od drugiej nie wspominając o poszczególnych utworach tych chałturników
ahqn, żranqn, xbzrepun v ormgnyrapvn
| melodyjnych klawiszy - określa się to black metal symfoniczny. TiamatO tak, sam nie pamętam ile razy słuchałem Clouds, kasety już nie
posiadam bo ją zajechałem :) Nie wiem czemu ale do dokonań Tiamatu
podchodzę bezkrytycznie...
Ja bym tu dodał jeszcze My Dying Bride absolutny numer jeden of all
time, kolejny zespół, którego dokonania połykam tak jak są. Rany nawet
nie wiem jaki album wymienić coby uchonorować, chociaż ok, Turn Loose
The Swans to mój ulubiony. Ech, kwintesencja smutku, melancholii
i metalowej finezji...
Lista otwarta jest, ale boję się wymienić takie rzeczy jak Obituary,
Carcass, At The Gates, Napalm Death, Brutal Truth czy Bathory żeby
mnie fani Bon Jovi nie splonkowali ;)
| :) Reasumując - nie wiem co chciałem powiedzieć, więc mówię, że metale
| się mieszają (i łączą w stopy).Czyli jednak Gnome?
Widocznie nie posiadasz odpowiednich zmysłów i nie dane Ci jest
rozróżnienie tych dźwięków i napawanie się ich pięknem ;)
Angel and the Dark River grałem w Q1 DM :) Jednak późniejsze, które
słyszałem to jakieś eksperymenty fatalne. Gdzieś tam znajdują się
perełki jak Der Uberlebende (co to kurde znaczy:), ale to kropla w
morzu.
Bathory... Usłyszałem jeden kawałek w radiu, kupiłem kasetę, ale tylko
ten kawałek z radia był dobry. Jak on sie?... O gościu co wrzucał swoje
oko do jeziora :) Ten kapelmistrz jeszcze siedzi w pace?
Bathory w radiu? jakim? może u Ryłkołaka?
Płytka Blood Fire Death (moja ulubiona) ma fajny pomysł -- spory kawał
czasu od początku (na kasecie to było ze 3/4 strony A) słychać tylko
pomruk, szum i rżenie koni, aż się przestraszyłem gdzie ten metal się
podział. Na szczęście potem już jest odpowiednia dawka mocy :)
Szkoda tylko, że taka słaba jakość tych nagrań...
Filthy as it may be, here comes my _jerzy szczudłowski_ followup:
| Widocznie nie posiadasz odpowiednich zmysłów i nie dane Ci jest
| rozróżnienie tych dźwięków i napawanie się ich pięknem ;)no nie jest mi dane, w piekle będą mi to puszczać na torturach
| Angel and the Dark River grałem w Q1 DM :) Jednak późniejsze, które
| słyszałem to jakieś eksperymenty fatalne. Gdzieś tam znajdują się
| perełki jak Der Uberlebende (co to kurde znaczy:), ale to kropla w
| morzu.hmm, to zależy od podejścia do ich muzyki bo truno wymagać by się nie
zmieniali czy wciąż rżnęli na jedno kopyto (jak blackmetalowcy :P).| Bathory... Usłyszałem jeden kawałek w radiu, kupiłem kasetę, ale
| tylko ten kawałek z radia był dobry. Jak on sie?... O gościu co
| wrzucał swoje oko do jeziora :)
Ten kapelmistrz jeszcze siedzi w pace?a nie mylisz tego czasem z Burzumem?
Pozdrawiam
hmm, to zależy od podejścia do ich muzyki bo truno wymagać by się nie
zmieniali czy wciąż rżnęli na jedno kopyto (jak blackmetalowcy :P).
| Bathory... Usłyszałem jeden kawałek w radiu, kupiłem kasetę, ale tylko
| ten kawałek z radia był dobry. Jak on sie?... O gościu co wrzucał swoje
| oko do jeziora :) Ten kapelmistrz jeszcze siedzi w pace?a nie mylisz tego czasem z Burzumem?
Bathory w radiu? jakim? może u Ryłkołaka?
Płytka Blood Fire Death (moja ulubiona) ma fajny pomysł -- spory kawał
czasu od początku (na kasecie to było ze 3/4 strony A) słychać tylko
pomruk, szum i rżenie koni, aż się przestraszyłem gdzie ten metal się
podział. Na szczęście potem już jest odpowiednia dawka mocy :)
Szkoda tylko, że taka słaba jakość tych nagrań...
| Bathory... Usłyszałem jeden kawałek w radiu, kupiłem kasetę, ale
| tylko ten kawałek z radia był dobry. Jak on sie?... O gościu co
| wrzucał swoje oko do jeziora :)"The Lake", jak sam opis wskazuje :)
| Ten kapelmistrz jeszcze siedzi w pace?| a nie mylisz tego czasem z Burzumem?
Ten to prędko nie wyjdzie. AFAIR dostał tak ze 20.
słucham se *Opeth - The Moor*, a tu nagle
staje u drzwi inkasent gazowy /Marcin Pawlik/ i drze się:| Bathory... Usłyszałem jeden kawałek w radiu, kupiłem kasetę, ale
| tylko ten kawałek z radia był dobry. Jak on sie?... O gościu co
| wrzucał swoje oko do jeziora :)| "The Lake", jak sam opis wskazuje :)
Bingo. Choć chyba to były oczy. Za dnia sobie sprawdzę :)
| Ten kapelmistrz jeszcze siedzi w pace?| a nie mylisz tego czasem z Burzumem?
| Ten to prędko nie wyjdzie. AFAIR dostał tak ze 20.
20? To musiał pewnie dilować Windowsy.
Pozdrawiam
Nie, w piekle puszczają Immortal. Tego to nawet ja nie jestem w stanie
słuchać.
| a nie mylisz tego czasem z Burzumem?
Ten to prędko nie wyjdzie. AFAIR dostał tak ze 20.
Ja jakieś 3 lata temu przerzuciłem większość swoich kaset na mp3.
Właśnie próbowałem sobie przypomnieć co tam na kasetach leży poza Armią.
Wyniki są przerażające - miszmasz całkowity: od Świetlkików i Portishead
przez Elvisa i Sinead O'Connor po Prodigy i ścieżki do "Trainspotting" i
"The Crow" :) A jeśli nie zaginęły w pomroce dziejów to powinny gdzieś
leżeć "Włochaty", "KSU", "Sedes" i "Defekt Muzgó"... ech to były czasy...
Erm... Ja to właściwie, zamiast się rozpisywać, chciałem zapytać w jaki
sposób takie zrzucenie kaset na mp3 najlepiej załatwić, bo przyznam się,
że mam o tym nikłe pojęcie...
bajdełej: tak się przyglądam Waszej metalowej dyspucie, milcząco, bo nazwy
zespołów prawie nic mi nie mówią, i się zastanawiam czemu nikt nie
wspomina o Rammstein? Nie lubicie, czy zbyt popowe by zaliczyć do
porządnego metalu? Czy to może w ogóle metal nie jest? (Się na gatunkach w
sumie nie znam :P) Bo ja bardzo i sobie nawet na tą okazję włączyłem :)
da.killa
leży fura kaset, których nie słuchałem od wieków, bo jedyny sprzęt grający
jaki posiadamy z moją Panią poza kompkiem to radio :/
Kasety kurzą się i pewnie zawiązały jakiś spisek przeciw mnie. Gdy
włączę jakąś w końcu to pewnie odmówi posłuszeństwa, albo zacznie
odgrywać Milli Vanilli :)
Erm... Ja to właściwie, zamiast się rozpisywać, chciałem zapytać w jaki
sposób takie zrzucenie kaset na mp3 najlepiej załatwić, bo przyznam się,
że mam o tym nikłe pojęcie...
wspomina o Rammstein? Nie lubicie, czy zbyt popowe by zaliczyć do
| Taak, o niebie mogę zapomnieć. Ale nic to, czas zacząć się układać
| z drugą stroną ;)czyli wybierasz Emacsa? :P
Dziękuję, oskarżenie nie ma więcej pytań :)
Ha! Emacs? Apage satanas!
PS. Ja naprawdę _próbowałem_. Naprawdę. Instalowałem sobie to draństwo
po trzy razy, ale nie - to nie dla mnie. Instaluję sobie grzecznie, ze
źródeł, i albo nie mogę wpisywać "z marszu" pliterek, albo mogę lecz
blokuje mi to obydwa alty i muszę w poleceniach używać Esc jako klawisza
Meta. Jeżeli tak mnie wita edytor na samym starcie, to jak będzie
wyglądała dalsza katorga? Ba, nawet nie mogę sobie wpisać prostego :help
charset, :help keymap czy :help encoding żeby jakoś to przeskoczyć
i znaleźć odpowiednie polecenia (Meta-x to nie to samo). Jak dla mnie,
to Emacs wymaga diablo dużo wiedzy już na starcie - a vim ze swoim
(cudownym BTW) online-helpem tworzy bardzo fajne środowisko "learn while
working". Emacs to "learn to even start working".
O vimie też nie miałem bladego pojęcia gdy z nim zaczynałem, ale IMO
dużo lepiej on prowadzi użytkownika, a polecenie :help nie ma sobie
równych. Howgh.
O, to tak jak ja, wszystkie dwa magnetofony (wbudowane w jakieś
radiomagnetofony czy jamniki) mam zepsute i prócz radia mam tylko
kompa.
Hmm, zaczynam chyba widzieć tutaj jakiś pattern...
A, nie, moment - mam działającego kaseciaka, ale on nie ma wyjścia nawet
na słuchawki. Bym musiał go rozkręcić i samemu wmontować jakieś
Line-Out.
Kasety kurzą się i pewnie zawiązały jakiś spisek przeciw mnie. Gdy
włączę jakąś w końcu to pewnie odmówi posłuszeństwa, albo zacznie
odgrywać Milli Vanilli :)
kiedyś hoppke o to pytał, zajrzyj do archiwum ;)
nagrywasz czymkolwiek (np. rec z pakietu sox lub czymś większym)
i potem przydałoby się to oczyścić nieco z szumów i nie wiem czy coś
dobrego się pojawiło prócz Audacity (którego nie lubię) gdzie coś by
z wav-ami można coś zrobić.
No, jest jeszcze taki specjalny, osobny program "normalize", ale go nie
sprawdzałem.
A do nagrywania mam arecord (przychodzi razem z Alsą, command-line
utility)
Sam jestem zdziwiony, że niemiecka kapela tak misie podoba.
| Ja jakieś 3 lata temu przerzuciłem większość swoich kaset na mp3.To fajnie masz... ja zabieram się za to w wakacje. Gdzieś w domu rodzinnym
leży fura kaset, których nie słuchałem od wieków, bo jedyny sprzęt grający
jaki posiadamy z moją Panią poza kompkiem to radio :/
leżeć "Włochaty", "KSU", "Sedes" i "Defekt Muzgó"... ech to były czasy...
bajdełej: tak się przyglądam Waszej metalowej dyspucie, milcząco, bo nazwy
zespołów prawie nic mi nie mówią, i się zastanawiam czemu nikt nie
wspomina o Rammstein? Nie lubicie, czy zbyt popowe by zaliczyć do
porządnego metalu? Czy to może w ogóle metal nie jest? (Się na gatunkach w
sumie nie znam :P) Bo ja bardzo i sobie nawet na tą okazję włączyłem :)
has been fingerprinted by dormitor:| O, to tak jak ja, wszystkie dwa magnetofony (wbudowane w jakieś
| radiomagnetofony czy jamniki) mam zepsute i prócz radia mam tylko
| kompa.Ja tak samo.
Hmm, zaczynam chyba widzieć tutaj jakiś pattern...
Ja znalazłem zastosowanie tylko dla duetu Sweep+Audacity. Jeden ma dobry
filtr do odszumiania, drugi ma dobry filtr "normalize". Czy jakoś tak.No, jest jeszcze taki specjalny, osobny program "normalize", ale go nie
sprawdzałem.A do nagrywania mam arecord (przychodzi razem z Alsą, command-line
utility)
| Sam jestem zdziwiony, że niemiecka kapela tak misie podoba.Jak widać pamięć o Wandzie, co nie chciała Niemca już w narodzie upadła
;)
:)
da.killa
słucham se *Opeth - The Moor*, a tu nagle
staje u drzwi inkasent gazowy /Marcin Pawlik/ i drze się:
| Ten to prędko nie wyjdzie. AFAIR dostał tak ze 20.20? To musiał pewnie dilować Windowsy.
da.killa
Płytka Blood Fire Death (moja ulubiona) ma fajny pomysł -- spory kawał
czasu od początku (na kasecie to było ze 3/4 strony A) słychać tylko
pomruk, szum i rżenie koni,
da.killa
Filthy as it may be, here comes my _Marcin Pawlik_ followup:
| a nie mylisz tego czasem z Burzumem?
| Ten to prędko nie wyjdzie. AFAIR dostał tak ze 20.Ja się nie interesuję życiem pozapłytowym muzyków, ale czy to on
właśnie siedzi za zamordowanie jednego ze swoich fanów?
:)
da.killa
O to mi coś przypomniałeś... Będąc w liceum z całkiem sporym upodobaniem
przysłuchiwałem się czemuś co w jednym z kawałków miało jakieś galopy
wplecione, opowieść o bitwie czy coś tam - ze szczekaniem żelastwa i
odgłosami bitwy...
słucham se *Limbonic Art - The Dark Paranormal Calling*, a tu nagle
staje u drzwi inkasent gazowy /Łukasz Horodecki/ i drze się:| O to mi coś przypomniałeś... Będąc w liceum z całkiem sporym
| upodobaniem przysłuchiwałem się czemuś co w jednym z kawałków miało
| jakieś galopy wplecione, opowieść o bitwie czy coś tam - ze
| szczekaniem żelastwa i odgłosami bitwy...Kojarzy mi się z Blind Guardian. Płyta "Nightfall In Middle Earth".
http://www.manowar.com/main.shtml
da.killa
Filthy as it may be, here comes my _Marcin Pawlik_ followup:| a nie mylisz tego czasem z Burzumem?
| Ten to prędko nie wyjdzie. AFAIR dostał tak ze 20.Ja się nie interesuję życiem pozapłytowym muzyków, ale czy to on
właśnie siedzi za zamordowanie jednego ze swoich fanów?
Muzyka łagodzi obyczaje.
Pozdrawiam
Będąc w liceum z całkiem sporym upodobaniem przysłuchiwałem się czemuś
co w jednym z kawałków miało jakieś galopy wplecione, opowieść o
bitwie czy coś tam - ze szczekaniem żelastwa i odgłosami bitwy... A
inna płyta była o walce Achillesa z Hektorem... zwało się to Manowar
czy coś podobnego. Kojarzy ktoś?
Sam Manowar to oczywiście klasyka, choćby ta kilkuminutowa solówka z
Louder than Hell, na tym się pokolenia wychowywały :)
Pozdrawiam
słucham se *Limbonic Art - The Dark Paranormal Calling*, a tu nagle
staje u drzwi inkasent gazowy /Łukasz Horodecki/ i drze się:| O to mi coś przypomniałeś... Będąc w liceum z całkiem sporym
| upodobaniem przysłuchiwałem się czemuś co w jednym z kawałków miało
| jakieś galopy wplecione, opowieść o bitwie czy coś tam - ze
| szczekaniem żelastwa i odgłosami bitwy...Kojarzy mi się z Blind Guardian. Płyta "Nightfall In Middle Earth".
Pozdrawiam
| 20? To musiał pewnie dilować Windowsy.
To pewnie złapali go z większą ilością, bo, jeśli dobrze pamiętam
odpowiednią ustawę, można mieć jedną płytkę na własny użytek.
Pozdrawiam
Problem w tym, że u Manowara zawsze jeśli nie dźwięk motorów, to właśnie
bitew, więc ciężko po tym rozpoznać utwór. Choć coś mi się kołacze... To
nie był przypadkiem pierwszy utwór na płycie? Z takimi słodkimi
dźwiękami miecza wychodzącego z ciała?
O znalazłem! - to "The Warriors Prayer" z "Kings of Metal"
http://www.manowar.com/metallyric7.shtml
Sam Manowar to oczywiście klasyka, choćby ta kilkuminutowa solówka z
Louder than Hell, na tym się pokolenia wychowywały :)
da.killa
To była historia opowiadana dzieciakowi przez dziadka. O jakichś
jeźdźcach co całą armię rozwalili czy coś takiego... Długi kawałek bez
muzyki z narracją i wchodzącymi dźwiękami - fajna sprawa, zwłaszcza z
porzednym stereo.O znalazłem! - to "The Warriors Prayer" z "Kings of Metal"
Ech, nostalgiczny się ten wątek zrobił, jeszcze trochę i ktoś zacznie
Black Sabath wspominać :)
Pozdrawiam
| has been fingerprinted by dormitor:| Sam jestem zdziwiony, że niemiecka kapela tak misie podoba.
| Jak widać pamięć o Wandzie, co nie chciała Niemca już w narodzie
| upadła ;)Pogańska muzyka to i język pogański pasuje.
Pozdrawiam
| Acha, no i jeszcze ścieżkę z q1.
I to jest, drogi Panie, najlepsza muzyka w całej historii gier
komputerowych. Mniód nad Mniody.
| Acha, no i jeszcze ścieżkę z q1.
| I to jest, drogi Panie, najlepsza muzyka w całej historii gier
| komputerowych. Mniód nad Mniody.
Chciałem sobie tylko napomknąć, że intro z Dungeon Keepera I też było
całkiem niezłe :d
Mieści się w mojej TOP5, zaraz obok Q1, Starcraft o VF2 [szkoda że nie
działa pod Linuksem].
| Acha, no i jeszcze ścieżkę z q1.
| I to jest, drogi Panie, najlepsza muzyka w całej historii gier
| komputerowych. Mniód nad Mniody.
| Chciałem sobie tylko napomknąć, że intro z Dungeon Keepera I też było
| całkiem niezłe :d
Sam DK1 był całkiem niezły :)
Mieści się w mojej TOP5, zaraz obok Q1, Starcraft o VF2 [szkoda że nie
działa pod Linuksem].
DK1
DN3D ;
GP2
Earth 2150
HoMM III
| | Acha, no i jeszcze ścieżkę z q1.
| I to jest, drogi Panie, najlepsza muzyka w całej historii gier
| komputerowych. Mniód nad Mniody.
| Chciałem sobie tylko napomknąć, że intro z Dungeon Keepera I też było
| całkiem niezłe :d
| Sam DK1 był całkiem niezły :)
Jedna z najlepszych gier z jaką się spotkałem. Połączenie wielu różnych
gatunków (RTS, FPP, RPG, i pewnie coś jeszcze); te 'klapsy', czary,
alarmy, świetne tłumaczenie..., ech :)
| Mieści się w mojej TOP5, zaraz obok Q1, Starcraft o VF2 [szkoda że nie
| działa pod Linuksem].
A gdzie piąta? :
Hmm. Piąta? Liero! Tylko Liero. Właściwie, to Liero powinno być na
pierwszym miejscu.
DK1
DN3D ;
GP2
Earth 2150
HoMM III
W co gramy? A co mi tam:
- Quake 2 - moja pierwsza gra sieciowa, zaczynałem w Empiku w Poznaniu.
W ogóle to była moja pierwsza styczność z LANem... Na drugi dzień (jak
przyszłem) to odpaliłem serwer, wszedłem na pierwszą mapę jaka była na
liście... Jakaś taka brązowa, nudna. Zakątek z karabinem maszynowym, a
zaraz obok jakaś arena... Blee, nie podoba mi się, włączmy coś innego
;)
- Hmm, druga gra? Już mam - Frontier: Elite II na Atari ST. To jest
gra... (ostatnio dorwałem Freelancera). Kurcze, gdyby ten Freelancer z
MS chociaż w połowie przypominał Frontiera... Lądowanie na planetach,
wolność granicząca z absurdem, możliwość polecenia w dowolny zakątek
Galaktyki, mapa w 3D, świetny radar, walki w przestrzeni, mnóstwo
statków... Ostatnio szukałem w Google Frontier+Linux, jest port
Frontier: First Encounters (druga część F, wprowadzili między innymi
różny teren [pagórki itp.] na planetach :), niestety nie mogę teraz
sprawdzić bo nie mam maszyny, ale może w najbliższym czasie się uda...
I spojżę na planetę ZIemię z orbity, wyceluję w miejsce gdzie jest
Polska i poślę parę wiązek laserowych... ;)
- Trzecia gra to niech będzie UT, za mutatory. Ja uwielbiam kombinować,
a miałem ją w czasach jeszcze przed SDI więc nie było z kim grać (a w
kafejkach nie zawsze byli ludzie którzy w to grali). To grało się w
domu ze świetnymi botami. Właściwie nie grało tylko szlało: takie
akcje jak 15 na mnie jednego w CTF z mutatorem
LovGrav+jetpack+samonaprawowadzające rakiety+mapa z dużym miejscem do
latania... Niestety na razie nie udało mi się jeszcze odpalić pod
Linuksem, może kiedyś jeszcze spróbuję.
Ha, próbowałem nawet zrobić mapki :) Jedna mi wyszła - coś a'la wstęga
Mobiusa na jednym poziomie, fajnie się po tym biegało...
innch takich gier nie mogę sobie przypomnieć, może później, te wyżej to
pierwsze co mi przychodzą na myśl...
Maciej Delmanowski
W co gramy? A co mi tam:
No i bezkonkurencyjny ale w innej kategorii:
http://www.reddragon.pl
Pozdr.
Boswell
| W co gramy? A co mi tam:
Maciej Delmanowski
Czy świadek chce przez to powiedzieć, że niebo==vim, a druga strona
(czyli piekło) to Emacs?
PS. Ja naprawdę _próbowałem_. Naprawdę. Instalowałem sobie to draństwo
po trzy razy, ale nie - to nie dla mnie. Instaluję sobie grzecznie, ze
źródeł, i albo nie mogę wpisywać "z marszu" pliterek, albo mogę lecz
Zaraz, wiem, nie uruchamiałeś w iksach prawda? Taki skompilowany
z openmotiff jest fajny, menu pod myszką pomaga. Ten Emacs bez ramek
(czyli nieokienkowy) w zasadzie tez mi nie odpowiada, za dużo
faktycznie trzeba zmieniać dla ludzkiej twarzy edytora osiągnięcia.
Pewnie przez mule Ci zablokował te alty. Ja tam tego nie używam.
wyglądała dalsza katorga? Ba, nawet nie mogę sobie wpisać prostego :help
O vimie też nie miałem bladego pojęcia gdy z nim zaczynałem, ale IMO
dużo lepiej on prowadzi użytkownika, a polecenie :help nie ma sobie
równych. Howgh.
Dwie rzeczy misie w vimie podobały: kolorowanie konfigów samo z siebie
(po włączeniu colorize czy cośtam) i sprawna obsługa regexpów. To
drugie chyba najbardziej. Ale nie Vim nie chciał żebym go używał, nie
działał jak chciałem (czyt. próby wprowadzenia ,,zaawansowanej
konfiguracji'' kończyły się zawsze fiaskiem), a po tym jak kompletnie
się zepsuł po instalacji modułu vimacsa wiedziałem dokad prowadzą
wszystkie drogi :)
A na emacsa się skusiłem gdy pewien stary uniksowy wyga (pamiętający
czasy narodzin uniksa) pokazywał co Emacs potrafi, a ja widząc to
wiedziałem, że Vim tego nie potafi ;) To i spróbowałem Emacsa,
pierwsze co pomyślałem o tym edytorze to, to, że wreszcie coś z fajną
klawiszologią ;)
A, i jakoś więcej sensownych opisów Emacsa po polsku znalazłem wtedy.
wiedziałem, że Vim tego nie potafi ;) To i spróbowałem Emacsa,
pierwsze co pomyślałem o tym edytorze to, to, że wreszcie coś z fajną
klawiszologią ;)
Pozdr.
Boswell
Tak, dla pianisty ;)
begin followup message to Jacek Masiulaniec:W co gramy?
Maciej Delmanowski
A, nie, moment - mam działającego kaseciaka, ale on nie ma wyjścia nawet
na słuchawki. Bym musiał go rozkręcić i samemu wmontować jakieś
Line-Out.
Albo się taśma wkręci :)
Ja znalazłem zastosowanie tylko dla duetu Sweep+Audacity. Jeden ma dobry
filtr do odszumiania, drugi ma dobry filtr "normalize". Czy jakoś tak.
| Sam jestem zdziwiony, że niemiecka kapela tak misie podoba.
Jak widać pamięć o Wandzie, co nie chciała Niemca już w narodzie upadła
Najśmieszniejsze, że to prawda. Starczy popatrzeć na wspomniane przez
dormitora utwory. To, że angielskiej wersji "Du hast" nie daje się
słuchać jest właściwie normalne, bo w końcu utwór się na grze słów
opiera, ale czemu z "Engel" jest tak samo?
Ja też zbytnio tego nie śledzę, ale chyba nie - on zatłukł jakiegoś
innego muzyka. Mordowania fanów nie kojarzę. Najbliżej to Faust (z
"Grandfather tell me a story"
Ech, nostalgiczny się ten wątek zrobił, jeszcze trochę i ktoś zacznie
Black Sabath wspominać :)
Sam DK1 był całkiem niezły :)
- Master of Magic
- Fallouty
- ADOM
- Master of Orion 2
[...]
ciach rzeczy, których w większości nie zrozumiałem
Może o grach i gierkach linuksowych warto pogadać?
Było, ale temat jak metal nieśmiertelny jest ;)
- Master of Magic
- Fallouty
- Quake'i
- Warcrafty
- Homeworld
A, z tego innego świata podobało misie jeszcze Medal Of Honour AA oraz
Tony Hawk Skateboard czy coś w tym stylu (nie pamiętam, bo w takie
rzeczy zazwyczaj grywam u kuzyna).
Te dwie powyżej (i Adom) spowodowały, że na granie poświęciłem więcej
niż godzinę, tfu, niż dwie godziny, tfu kto by to zliczył :)