Jak się Wam sprawuje Mandriva 2006? Pytanie do użytkowników, oczywiście.
Sam ładnych parę miesięcy temu używałem 2005 i po kilkakrotnym
rozsypaniu się bez żadnego konkretnego działania z mojej strony - dałem
sobie spokój. Czy coś poprawiono w kwestii stabilności?
Wracajac jednak do tematu - Mandriva 2006 jak na razie nie zaliczyla
zadnego zwisu. Pracuje bardzo stabilnie...
Jak się Wam sprawuje Mandriva 2006?
IMHO skupiłbym się na aktualizacji tego co mam, Tb 1.0.2 to już
naprawdę przeżytek - i lekkie ryzyko.
| IMHO skupiłbym się na aktualizacji tego co mam, Tb 1.0.2 to już
| naprawdę przeżytek - i lekkie ryzyko.Tb 1.0.2 w debianie sarge ma zaplikowane odpowiednie laty z wyzszych
wersji + laty debianowe, a MMW aktualnie katuje wlasnie debiana sarge ;)
Zmartwiłeś mnie ta informacją o przestarzałej wersji Firefoksa -
myślałem, że do sarge poprawki są dodawane, za to najnowsze wersje
bywają niestabilne... Czyżbym miał upgradować do sid'a? To oznacza z
pewnością murowane kłopoty :-( Mam nadzieję, że łaty faktycznie są na
tym Firefoksie
Co do testowania - wiele jeszcze przede mną: PcLinuxOS, próba nr 2
odpalenia cdlinux i jeszcze parę dystrybucji, które mnie intrygują :-)
Może to się wydaje bezmyślnym skakaniem od distro do distro, ale
naprawdę wynosze też sporo nowych, cennych informacji z każdej
instalacji i konfiguracji. Dzięki np. zabawie z Debianem w ogóle
zrezygnowałem z graficznego instalatora, bo apt-get sprawdza się
wspaniale w samej konsoli - wcześniej nie miałem o tym pojęcia :-)
Co nie zmienia faktu, że z piątku na sobotę zahaczyłem o Kubuntu, a że
jakoś nie opanowałem jeszcze opcji "dwie dystrybucje na jednym dysku",
więc z założenia stosowałem instalację od zera ;-) Próbowałem z opcji
server, robiłem wszystko zgodnie z instrukcją, ale wrażenia mizerne :-(
odświeżanie musiałem konfigurować [ze skutkiem pozytywnym, ale przy
Gnome nie było tej konieczności], przy odpalaniu Firefox wywalało jakiś
błąd o braku ścieżki do "arts" czy coś w tym rodzaju, chociaż sam
Firefox ruszał, gtk-qt-engine nie chciało pozwolić zmusić się do pracy,
chociaż się zainstalowało. Ogólnie konfiguracja wielokrotnie trudniejsza
niż przy zwykłym Ubuntu.
Zmartwiłeś mnie ta informacją o przestarzałej wersji Firefoksa -
myślałem, że do sarge poprawki są dodawane, za to najnowsze wersje
bywają niestabilne... Czyżbym miał upgradować do sid'a? To oznacza z
pewnością murowane kłopoty :-( Mam nadzieję, że łaty faktycznie są na
tym Firefoksie
oczywiscie konieczne jest korzystanie z repozytoriow security:
deb http://security.debian.org/ sarge/updates main contrib non-free
Jak chcesz najnowsze wersje programow to Sid jest dla ciebie. Rzadko
zdaza sie, ze cos przestanie dzialac, a nawet jezeli, to poprawka albo
jest za moment na incoming.debian.org ,albo cofasz pakiet do poprzedniej
wersji i czekasz na nastepna aktualizacje.
Sid jest tak samo, a czesto i bardziej stabilny niz sporo dystrybucji
wydanych jako final. Uzywam Sida juz jakies 2 lata oidp, mam troszke
pakietow z experimental i zyje i wszystko hula :)
Tyle ze chyba mniej problematyczne bedzie zainstalowanie bazowego
systemu z netinstal, a potem odrazu zmiana repo na unstable,
aktualizacja i instalacja reszty.
Upgrade "poprostu" tez powinien sie udac, ale czasem moze byc jakis
problem, aktualnie w sidzie jest w miare luz, wiec chyba problemow nie
bedzie.
Co do testowania - wiele jeszcze przede mną: PcLinuxOS, próba nr 2
odpalenia cdlinux i jeszcze parę dystrybucji, które mnie intrygują :-)
Może to się wydaje bezmyślnym skakaniem od distro do distro, ale
naprawdę wynosze też sporo nowych, cennych informacji z każdej
instalacji i konfiguracji. Dzięki np. zabawie z Debianem w ogóle
zrezygnowałem z graficznego instalatora, bo apt-get sprawdza się
wspaniale w samej konsoli - wcześniej nie miałem o tym pojęcia :-)
Chodzilo o Thunderbirda i o to ze poprawki sa dodawane.
Świat wstrzymał oddech bo osoba znana jako *AdamW* wypowiedziała te słowa:| Chodzilo o Thunderbirda i o to ze poprawki sa dodawane.
Hmm jeśli chodzi o Linuksa jestem jeszcze lamerem, jeśli chodzi o produkty
Mozilla Foundation mniej - ale wyjaśnij mi proszę jak to możliwe, żeby Tb
1.0.2 był odpowiednikiem Tb 1.5?
tb 1.0.2 w debianie sarge ma zalatane wszystkie dziury, ktore zostaly
wykryte.
tb 1.0.2 w debianie sarge ma zalatane wszystkie dziury, ktore zostaly
wykryte.
Świat wstrzymał oddech bo osoba znana jako *AdamW* wypowiedziała te słowa:
| tb 1.0.2 w debianie sarge ma zalatane wszystkie dziury, ktore zostaly
| wykryte.Te, dziury które zostały przez Mozillę załatane w późniejszych - od 1.0.3,
do 1.5 - wersjach? Bo czegoś tu nie rozumiem...
Zmartwiłeś mnie ta informacją o przestarzałej wersji Firefoksa -
myślałem, że do sarge poprawki są dodawane, za to najnowsze wersje
bywają niestabilne... Czyżbym miał upgradować do sid'a?
T.N.
Pomiędzy sargem i sidem jest jeszcze testing. Aktualizowany na bieżąco,
wg. mnie bardzo dobry kompromis między stabilnością i w miarę nowymi
pakietami. Chyba tylko raz miałem jakieś dziwne problemy z przeglądarką.
Wiem natomiast, że następna moja instalacja to będzie również Debian,
prawdopodobnie w świeższej wersji [testing lub sid] i niemal na pewno w
lżejszym od KDE środowisku [albo XFCE, albo IceWM z ROX]. Nie dlatego
lżejszym, że mam za kiepski komputer, bo radzi sobie z KDE, ale po
prostu KDE ładuje, mam wrażenie, straszliwie dużo rozmaitych paczek i
programów, których potem nie wykorzystuję. Nawet w wersji bazowej pakuje
tego sporo. A Gnome wcale nie jest wiele lepszy w tej kwestii.
Pewnie za jakiś czas założę wątek z prośbą o poradę, jak się do tego
zabrać. Na razie trochę musze odpocząć, bo zbytnio mnie to instalowanie
i konfigurowanie absorbuje, a są jeszcze inne obowiązki :-)
Acha, jeszcze jedno: odpaliłem CDLinux-mały. Bardzo sympatyczna
dytrybucja: pakuje się do pamięci operacyjnej i można wyjąć CD i np.
obejrzec film na MPlayer, co też uczyniłem :-) Pokazuje, jak wygląda
właśnie IceWM z ROX - zupełnie znośnie, chociaż oczywiście minimalistycznie.
Pozdrawiam
Witam :-)Jak się Wam sprawuje Mandriva 2006? Pytanie do użytkowników, oczywiście.
Sam ładnych parę miesięcy temu używałem 2005 i po kilkakrotnym
rozsypaniu się bez żadnego konkretnego działania z mojej strony - dałem
sobie spokój. Czy coś poprawiono w kwestii stabilności?
Mandrive uzywam juz od paru ladnych lat - zaczynalem od wersji 9.2 -
obecnie 2006 cooker - bez wiekszych problemow - w kazdym razie bez
takich, z ktorymi nie mozna by sobie poradzic.. Rozsypuje sie.. hmm..
chyba zbyt duzo grzebiesz w systemie, nie do konca majac pojecie co
robisz - mniej eksperymentow i bedzie dzialac..
Pozdrawiam.. Janusz
W moim przypadku Mandriva 2005 to jedyne distro, które rozpadało się
samo z siebie - od włączania i wyłączania. Z żadnym innym tego nie
miałem. Wydałem wtedy na swoje nieszczęście trzydzieści pare złotych na
gazetkę z płytką i wcale nie chciałem się tak szybko Mandrivy pozbywać.
Ale to była taka tandeta, że musiałem :-)
Jak czytam takie rzeczy to przypomina mi się kawał o Polaku, co dostał
dwie kulki. Jedną zepsuł a drugą zgubił. :|
| Jak czytam takie rzeczy to przypomina mi się kawał o Polaku, co dostał
| dwie kulki. Jedną zepsuł a drugą zgubił. :|Strasznie mnie rozbawiłeś. Przecież Mandriva, zwłaszcza w wersji
niestabilnej, słynie ze stabilności.
Niesamowite głupoty gadasz i tyle.
| Niesamowite głupoty gadasz i tyle.Czy poza obrażaniem potrafisz przedstawić jakies argumenty?
Czy Mandriva
2005 cieszy się opinią systemu stabilnego?
Uzywalem roznych Mandriv, na chwile obecna mam coockera i tam tez sie raczej
nic nie sypie a ma zupelne prawo (chociaz w tym moge sie mylic, bo nie
siedze w mandrivie obecnie duzo, ale od ludzi ktorzy maja ja na codzien wiem
ze nie jest zle). A o tym ze 2005 jest taka potwornie
niestabilna dowiaduje sie od ciebie, bo jakos wczesniej o tym nie slyszalem
i nie wiedzialem.
Takie mity ze niestabilne itd. tworza wlasnie tacy ludzie jak ty, nie
obrazajac cie w tym momencie, ktorzy gdy cos sie popsuje od razu
stwierdzaja ze system niestabilny i ogolnie od dupy, bez wnikania
co sie wlasciwie stalo, no bo przeciez mozna przeinstalowac.
Czesto tez jest tak, ze ktos instaluje mandrive/fedore ktore w zalozeniach
maja powlaczane rozne bajery, ktore ze sprzetem delikwenta ktory instaluje
nie do konca graja tak jak potrzeba. Potem pokazuja sie jakies
niestabilnosci, delikwent instaluje sobie debiana/slacka i pieje z zachwytu
jakie to stabilne dystrybucje, nie majac pojecia ze ich stabilnosc wynika z
wylaczenia pewych rzeczy.
Tak wiec ja bym byl jednak ostrozny z rzucaniem haslami w stylu: Ta
dystrybucja jest potwornie niestabilna, bo czesto wynika to z naszej
niewiedzy, a nie niestabilnosci dystrybucji. Wpadki zdarzaja sie w kazdej
dystrybucji.
| Niesamowite głupoty gadasz i tyle.| Czy poza obrażaniem potrafisz przedstawić jakies argumenty?
A w ktorym miejscu cie obrazilem?
To ty rzuciles haslo ze Mandriva jest niestabilna, bo mi sie popsula.
Sama
sie wziela i popsula. Nie powiem ze czasami sie takie rzeczy zdarzaja,
ale w
95% przypadkow do user jest winien i tyle. I on nic nie zmienial,
absolutnie, a potem sie okazuje ze jednak cos zmienial. No i oczywiscie
system winien, bo on taki niestabilny.Uzywalem roznych Mandriv, na chwile obecna mam coockera i tam tez sie
raczej
nic nie sypie a ma zupelne prawo (chociaz w tym moge sie mylic, bo nie
siedze w mandrivie obecnie duzo, ale od ludzi ktorzy maja ja na codzien
wiem
ze nie jest zle). A o tym ze 2005 jest taka potwornie
niestabilna dowiaduje sie od ciebie, bo jakos wczesniej o tym nie
slyszalem
i nie wiedzialem.Takie mity ze niestabilne itd. tworza wlasnie tacy ludzie jak ty, nie
obrazajac cie w tym momencie, ktorzy gdy cos sie popsuje od razu
stwierdzaja ze system niestabilny i ogolnie od dupy, bez wnikania
co sie wlasciwie stalo, no bo przeciez mozna przeinstalowac.Czesto tez jest tak, ze ktos instaluje mandrive/fedore ktore w
zalozeniach
maja powlaczane rozne bajery, ktore ze sprzetem delikwenta ktory
instaluje
nie do konca graja tak jak potrzeba. Potem pokazuja sie jakies
niestabilnosci, delikwent instaluje sobie debiana/slacka i pieje z
zachwytu
jakie to stabilne dystrybucje, nie majac pojecia ze ich stabilnosc wynika
z
wylaczenia pewych rzeczy.Tak wiec ja bym byl jednak ostrozny z rzucaniem haslami w stylu: Ta
dystrybucja jest potwornie niestabilna, bo czesto wynika to z naszej
niewiedzy, a nie niestabilnosci dystrybucji. Wpadki zdarzaja sie w kazdejdystrybucji.
Wiem tylko, że następna w kolejności dytrybucja [nie licząc kilkudniowej
przygody ze Slackware, który był dla mnie za trudny], SuSE 9.3 wytrzymała
na dysku 6 miesięcy i rozstałem się z nią tylko dlatego, że wyszła 10-ka.
Obecne dystrybucje również zmieniam jedynie z ciekawości, bo problemy
występujące z nimi nie moga się równać tym z Mandrivy. Natomiast w
Mandrivie 2005 miałem tak, chociaż możesz mi oczywiście nie wierzyć lub
zrzucać na karb mojej tępoty, że jednego dnia surfowałem po internecie,
drugiego to samo, a trzeciego niespodziewanie następował zwis i nie mogłem
nawet ruszyć kursorem. Oprócz tego KDE systematycznie [3-4 razy dziennie]
pluł błędami. Właśnie najbardziej w dystrybucjach denerwują mnie błędy,
których nie sprowokowałem jakimkolwiek działaniem, lecz następują one
jedynie od samego używania systemu [internet, poczta], bez żadnych zmian w
konfiguracji, instalowaniu itd. Poniewaz w SuSE [dystrybucji podobnej do
Mandrivy ze względu na duża liczbę graficznych konfiguratorów oraz system
paczek rpm] tego typu rzecz nie miały miejsca, więc subiektywnie stwierdzam,
że 2005 była niestabilna.
| A w ktorym miejscu cie obrazilem?stwierdzenie na forum publicznym "gadasz niesamowite głupoty" jest
obraźliwe
Teraz Ty argumentujesz, że jest stabilna, bo Tobie się nie popsuła, czyli
podobnie jak ja wypowiadasz swoja subiektywną opinię.
Wiem tylko, że następna w kolejności dytrybucja [nie licząc kilkudniowej
przygody ze Slackware, który był dla mnie za trudny], SuSE 9.3 wytrzymała
na dysku 6 miesięcy i rozstałem się z nią tylko dlatego, że wyszła 10-ka.
No wiec co, mam teraz pisac jakie to SuSe jest do dupy i niestabilne, bo
nawet sie porzadnie zainstalowac nie umie?
Obecne dystrybucje również zmieniam jedynie z ciekawości, bo problemy
występujące z nimi nie moga się równać tym z Mandrivy.
Natomiast w
Mandrivie 2005 miałem tak, chociaż możesz mi oczywiście nie wierzyć
lub
zrzucać na karb mojej tępoty, że jednego dnia surfowałem po internecie,
drugiego to samo, a trzeciego niespodziewanie następował zwis i nie mogłem
nawet ruszyć kursorem.
Oprócz tego KDE systematycznie [3-4 razy dziennie]
pluł błędami.
Właśnie najbardziej w dystrybucjach denerwują mnie błędy,
których nie sprowokowałem jakimkolwiek działaniem, lecz następują one
jedynie od samego używania systemu [internet, poczta], bez żadnych zmian w
konfiguracji, instalowaniu itd.
Poniewaz w SuSE [dystrybucji podobnej do
Mandrivy ze względu na duża liczbę graficznych konfiguratorów oraz system
paczek rpm] tego typu rzecz nie miały miejsca, więc subiektywnie stwierdzam,
że 2005 była niestabilna.
Czyli na forum publicznym mozna tylko glaskac, a stwierdzenie ze ktos nie
ma
racji jest obrazaniem go? Ciekawe, nie powiem. No ale moze to ja jestem
inny.
A w jaki sposob chcesz wypowiadac obiektywna opinie w takim watku?
Ja
tylko
stwierdzam ze gadanie jaka to jest niestabilna dystrybucja jest lekkim
stop
cos wysypywalo, to wtedy owszem, moja opinia nie ma sie z nia jak nie
zgodzic, ale stwierdzanie ze przeciez Mandriva znana jest ze stwojej
niestabilnosci, to juz lekka przesada.
No i chwala ci za to. Dobrze ze uzywasz i ze ci sie podobala. Ja tez
probowalem SuSe i ilosc klopotow ktore z nia mialem przewyzszala znacznie
ta
ktora mialem z Mandriva. Poczawszy od strawienia kupy czasu na doszukaniesie gdzie ja wlasciwie znajde jakiegos mplayera, poprzez problemy z
dzwiekiem
ktorego jast nie wykrywal i juz, bo tak (pomoglo reczna zabawa z
modules.conf) a skonczywszy na tym ze siedzialem kilkadziesiat minut nad
kompem kumpla ktory zainstalowal sobie susla, a tenze postanowil umiescicdwie wersje iksow, jedna z serii 3 druga z serii 4. Oczywiscie yast sobie
poradzic z konfiguracja nie mogl, mi dobre pol godziny zajelo znalezienie
gdzie tak wlasciwie lezy plik konfiguracyjny od iksow (no bo dlaczego on
ma
byc w /etc/X11 skoro moze byc w /etc. W koncu niestety nie mialem wiecej
czasu na zabawe i poleglem nie uruchamiajac koledze iksow.No wiec co, mam teraz pisac jakie to SuSe jest do dupy i niestabilne, bo
nawet sie porzadnie zainstalowac nie umie?
Wiec po co zmieniasz, jestes ciekawy to miej jedna glowna, a na jakiejs
innej partycji instaluj sobie od groma dystrybucji testowych.
Zwis czego, kmputera, iksy sie zawiesily, kde sie zawiesilo, kerel sie
wywalil reagowal na klawiature i inne takie?
Ale to jest normalne, nie ma programow bezblednych i nigdy nie bedzie.
Bardzo dobrze ze sie nie sypie w suse, jaja chlopakom z mandrivy urwac ze
u
nich sie sypie, ale jak sie bledow nie zglosi to czego chcec od innych?
Nie
sa wrozkami zeby wiedziec ze sie cos gdzies sypie. A tak btw,
aktualizacje
robiles?
Nie Mandriva byla niestabilna, a aplikacje sie wawalaly. To ze ci sie
jedna,
dwie aplikacje wawalaja, nie jest od razu powodem aby stwierdzac ze
dystrybucja jest niestabilna. A tak przy okazji, to tobie w tym kde to
sie
jeden program non stop psul czy kilka?
Myślę, że skoro ustaliliśmy, iż nasze opinie sa subiektywne, ewentualnie
opieraja sie na subiektywnych opiniach innych użytkowników, to nie będziemy
już ciągnąć tego wątku i rozejdziemy się w pokoju :-)
Forma: "gadasz głupoty" bez argumentów jest obraźliwa, przynajmniej dla
mnie. Jeśli Tobie nie przeszkadza, gdy ktos ci tak mówi, to jestem w stanie
to zrozumieć :-)
| A w jaki sposob chcesz wypowiadac obiektywna opinie w takim watku?W żaden, dlatego nie generalizuj, że gadam głupoty, bo w MOIM przypadku
Mandriva była niestabilna. Oczywiście stwierdzenie że "jest niestabilna" to
skrót myślowy, oznaczający ni mniej ni więcej, że na moim sprzęcie i w moim
przypadku była niestabilna.
Piszę o swich doświadczeniach i o doświadczeniach tych, którzy podobnie jak
ja rozpuszczaja w sieci plotki o niestabilności Mandrivy, chcąc odebrać
zysk mandrivastore :-)
No z tego wynika, że w Twoim przypadku SuSE to dystrybucja beznadziejna -
nie zaprzeczam :-)
| Wiec po co zmieniasz, jestes ciekawy to miej jedna glowna, a na jakiejs
| innej partycji instaluj sobie od groma dystrybucji testowych.W najbliższym czasie spróbuję zrobic podział dysku, żeby można było
instalować dwie dystrybucje. Niestety, na razie niespecjalnie mam pojęcie,
jakie dać punkty montowania dla partycji na testowe dystrybucje, czy robić
drugi swap itp.
Aktualizacja Mandrivy to była pierwsza czynność po instalacji :-) Może to
ona rozwalała system - nie wiem :-)
już ciągnąć tego wątku i rozejdziemy się w pokoju :-)
Czesto tez jest tak, ze ktos instaluje mandrive/fedore ktore w zalozeniach
maja powlaczane rozne bajery, ktore ze sprzetem delikwenta ktory instaluje
nie do konca graja tak jak potrzeba. Potem pokazuja sie jakies
niestabilnosci, delikwent instaluje sobie debiana/slacka i pieje z zachwytu
jakie to stabilne dystrybucje, nie majac pojecia ze ich stabilnosc wynika z
wylaczenia pewych rzeczy.
| Czesto tez jest tak, ze ktos instaluje mandrive/fedore ktore w zalozeniach
| maja powlaczane rozne bajery, ktore ze sprzetem delikwenta ktory instaluje
| nie do konca graja tak jak potrzeba. Potem pokazuja sie jakies
| niestabilnosci, delikwent instaluje sobie debiana/slacka i pieje z zachwytu
| jakie to stabilne dystrybucje, nie majac pojecia ze ich stabilnosc wynika z
| wylaczenia pewych rzeczy.Tak dokładnie jest. :|
Plus to, że zwykle te "lamerskie" dystrybucje typu MDK instalują
totalni świeżo-nawróceni, którzy usłyszeli że są "łatwe".
Napotykają na pierwsze problemy, jak słusznie zauważyłeś
przeważnie wynikające z ich niewiedzy, i nie potrafią sobie z nimi
poradzić. Więc co robią? Znajdują winę na zewnątrz i zmieniają
dystrybucję na inną, "lepszą".
Ale w tym czasie są już nieco
bogatsi w doświadczenie, więc tej samej wagi problemy wydają się
mniej przeszkadzać, po pierwsze. Po drugie, szybko dochodzą do
wwniosku, że to jednak nie dystrybucja jest winna -- znowu, ta druga
wydaje się być lepsza. A żeby, sami przed sobą, usprawidliwić
swoją porażkę za pierwszym razem - oraz żeby potwierdzić swoją
przynależność do klanu "linuchowych góru" -- rozgłaszają
publicznie, jaka to ta Dystrybucja MDK/Aurox/Fedora/a ostatnio i SUSE*
(*niepotrzebne skreślić) jest lamerska, jak to prowadząc za rączkę
"psuje" wszystko niemożliwie itp, a za to jak w tej innej "czysto
linuksowej"** (** tu wstawić Debian/Slackware/PLD a najlepiej Gentoo)
jest wszystko super. No bo jak się *ręcznie* (!) wklei do konfiga
niezrozumiałą regułkę znalezioną w góglu to takie mądre jest!!
Witam :-)Jak się Wam sprawuje Mandriva 2006? Pytanie do użytkowników, oczywiście.
Sam ładnych parę miesięcy temu używałem 2005 i po kilkakrotnym
rozsypaniu się bez żadnego konkretnego działania z mojej strony - dałem
sobie spokój. Czy coś poprawiono w kwestii stabilności?
(*niepotrzebne skreślić) jest lamerska, jak to prowadząc za rączkę
"psuje" wszystko niemożliwie itp, a za to jak w tej innej "czysto
linuksowej"** (** tu wstawić Debian/Slackware/PLD a najlepiej Gentoo)
jest wszystko super.
jaki admin .... taki system.... :D
A co do tych wszystkich konfiguratorów... to wydaje mi się, a miałem już
MDK, że konfigurator w wersji graficznej też zadaje pytania... ale
odpowiedzi nie zawsze muszą być właściwe, bo jeżeli user nie ma zbyt
dużego pojęcia o tym co robi to nawet ptanie np. czy uruchomić serwer
samby? może okazać się zbyt trudne... :D I stąd mój pierwszy wers w tym
poście.
jaki admin .... taki system.... :D
A co do tych wszystkich konfiguratorów... to wydaje mi się, a miałem już
MDK, że konfigurator w wersji graficznej też zadaje pytania... ale
odpowiedzi nie zawsze muszą być właściwe, bo jeżeli user nie ma zbyt
dużego pojęcia o tym co robi to nawet ptanie np. czy uruchomić serwer
samby? może okazać się zbyt trudne... :D
Czytam sobie tą dyskusję bo jest nawet ciekawa, ale nasuwa mi się
pytanie: po co w takim razie są te "bajery" (nawet nie wiem jakie)
powłączane? Ponadto: jeśli ktoś stwierdza, że mu np. Slack zachowuje
się stabilniej to po co od razu stwierdzenie "pieje"?
| Plus to, że zwykle te "lamerskie" dystrybucje typu MDK instalują
| totalni świeżo-nawróceni, którzy usłyszeli że są "łatwe".Skąd usłyszeli, że są "łatwe"? Z gazety? Bo jeśli tak to trudno
kogoś obwiniać, że się "sparzył".
Jeśli coś tak pięknie "prowadzi za rękę" podczas instalacji to siłą
rzeczy narzuca się wniosek, że instalator wie co robi i będzie wszystko
ok- oczywiście piszę o moim wrażeniu.
Coś w tym jest choć niejednokrotnie (w moim przypadku) Slackware
bardziej mi pasował i jakoś nie czułem potrzeby rozgłaszania
"lamerskości" Mandrake (akurat tego, bo kiedyś bezskutecznie
usiłowałem go zainstalować). Generalizowanie jest krzywdzące.
Poza tym: z tego co wyczytałem to MMW pisze o swoich doświadczeniach
(wyraża swoje zdanie) więc nikt czytający nie będzie tego traktował
jako "jedynych słusznych wniosków" więc po co złość?
Grupa jest
newbie więc może nie oczekiwać, że każdy będzie tu posiadał
odpowiedni (ile to jest?) zasób wiedzy?
[ciach]
| powłączane? Ponadto: jeśli ktoś stwierdza, że mu np. Slack zachowuje
| się stabilniej to po co od razu stwierdzenie "pieje"?Chodziło mi o teksty w stylu: Mandriva to kupa, zainstaluj Slacka bo on jest
nie dość że prawdziwym linuksem, to jeszcze prosty stabilny piękny itd itd
itd, a używając Mandrivy jesteś lamerem. A jednak trzeba przyznać, że takie
teksty jednak się pojawiają.
| Plus to, że zwykle te "lamerskie" dystrybucje typu MDK instalują
| totalni świeżo-nawróceni, którzy usłyszeli że są "łatwe".| Skąd usłyszeli, że są "łatwe"? Z gazety? Bo jeśli tak to trudno
| kogoś obwiniać, że się "sparzył".Ale one są łatwe, co nie znaczy że można od tak bez rozumienia w ogóle
filozofii linuksa go sobie zainstalować i używać. Imho można, ale wtedy po
prostu trzeba go tylko używać, a ludzie z reguły zaczynają grzebać w
konfiguratorach za jakiś czas, i a to tu sobie klikną a to tu, a potem
płaczą jaki to ten Mandrake niedobry ;)
| Jeśli coś tak pięknie "prowadzi za rękę" podczas instalacji to siłą
| rzeczy narzuca się wniosek, że instalator wie co robi i będzie wszystko
| ok- oczywiście piszę o moim wrażeniu.Instalator to głupia maszyna, która nie myśli a robi co mu mniej więcej
każemy. A ludzie czasami robią coś w stylu: pyta? No to enter. Następnie
pojawiają się teksty jaki to ten linux be, bo mi to a tamto usunął,
zrobił. Ci sami osobnicy twierdzą że jak się windows sypnie, to tylko
reinstalka pomaga, co jest oczywistą bzdurą.
[ciach]
| Poza tym: z tego co wyczytałem to MMW pisze o swoich doświadczeniach
| (wyraża swoje zdanie) więc nikt czytający nie będzie tego traktował
| jako "jedynych słusznych wniosków" więc po co złość?Zareagowałem, bo odebrałem słowa MMW jako generalizowanie, ale już się
wszystko wyjaśniło więc problemu nie ma.
| Grupa jest
| newbie więc może nie oczekiwać, że każdy będzie tu posiadał odpowiedni
| (ile to jest?) zasób wiedzy?Oczywiście i dlatego również z drugiej strony trzeba reagować na
stwierdzenia uogólniające które zupełnie bezpodstawnie szufladkują
dystrybucje. Potem krążą słuchy, jakoby Mandriva była dla lamerów, SuSe
takoż samo, a prawdziwy linuksiarz to tylko Debiana, Slackware PLD
używa. A konfiguratorami to trzeba się brzydzić :D.
Jak się Wam sprawuje Mandriva 2006?
da.killa
Pozdrawiam :-)
sterydach". Mam nadzieję, że sterydy za bardzo nie zaszkodziły :-) Nowa
Mandrivę też bym stestował, ale nie chce mi się 3 płytek ściągać i wypalać.
To ściągnij wersję mini i instaluj z sieci.
Czy mógłbym prosić o jakieś namiary na wersję Mandrivy do instalacji
sieciowej? Szukam od wczoraj, ale nie znajduję - są tylko jakieś
mini-dystrybucje oparte na Mandrivie.
Chyba jednak PCLinuxOS sterydy zaszkodziły :-) . W żaden sposób nie chciał
odtwarzać CD, powołując się na brak uprawnień, chociaz uprawnienia były
nadane. Nie odtwarzał nawet spod root. Oprócz tego odinstalowywane programy
nie chciały zniknąć z menu. Po tak "przyjaznym" powitaniu tej przyjaznej
dystrybucji zrezygnowałem ze zgłębiania jej tajników :-)Czy mógłbym prosić o jakieś namiary na wersję Mandrivy do instalacji
sieciowej? Szukam od wczoraj, ale nie znajduję - są tylko jakieś
mini-dystrybucje oparte na Mandrivie.
Czy mógłbym prosić o jakieś namiary na wersję Mandrivy do instalacji
sieciowej? Szukam od wczoraj, ale nie znajduję - są tylko jakieś
mini-dystrybucje oparte na Mandrivie.
... /official/iso/2006.0/i586/Mandriva-Linux-Free-Mini-2006-CD.i586.iso
Przy opcjach wyboru pakietów wybrałem tylko środowisko KDE, a i tak system
zadeklarował, że ściągnie ponad 1 GB! No ale trudno, uruchomiłem. Po ponad
500 MB ściągania system się zatrzymał - podejrzałem, że jest komunikat o
jakimś pliku, który jest nie w tym miejscu co trzeba i że jest próba
naprawy. Gdy próba naprawy trwała już prawie 3 godziny, zrobiłem reset i
zakończyłem kolejną przygodę z Mandrivą. A zatem z mojego subiektywnego
punktu widzenia Mandriva zrobiła krok wstecz - poprzednia, 2005 psuła się
dopiero po zainstalowaniu. Obecna, 2006, nie pozwoliła się nawet
zainstalować ;-)))
Po tym wszystkim zainstalowałem Ubuntu - godzinka roboty i po krzyku :-)
Ubuntu nigdy mnie nie zawodzi, gdy chcę szybko zainstalowac w pełni sprawny
system, żeby rodzinka miała dostęp do netu.
Pozdrawiam :-)
zakończyłem kolejną przygodę z Mandrivą. A zatem z mojego subiektywnego
punktu widzenia Mandriva zrobiła krok wstecz - poprzednia, 2005 psuła się
dopiero po zainstalowaniu. Obecna, 2006, nie pozwoliła się nawet
zainstalować ;-)))
MSPANC
Zupełnie jak w tym kawale... Pierwszą kulkę zepsuł a drugą zgubił. :|MSPANC
| Zupełnie jak w tym kawale... Pierwszą kulkę zepsuł a drugą zgubił. :|| MSPANC
Powtarzasz się - szkoda, że nie potrafisz wytłumaczyć, czemu jest to jedyna
dystrybucja z kilkunastu przetestowanych przeze mnie, włącznie z Debianem i
Slackware, która nie chciała się zainstalować. Ja mam na to odpowiedź - bo
jest tandetna i niedopracowana, podobnie jak jej poprzedniczka 2005.
Co to znaczy "nie chciała się zainstalować"? Masz na myśli "której ja
nie potrafiłem zainstalować", tak? Operujesz tylko ogólnikami typu
"rozwalało się samo" albo "nie chciało to czy tamto", bez żadnych
*konkretów*, i ja mam ci dać gotową odpowiedź? Cos ci się zając
popiórkowało. :|
Mandrake zawsze była, a teraz jako Mandriva nadal jest, jedną z
najpopularniejszych dystrybucji Linuksa. Są nawet tacy, co uważają, że
jest najlepsza -- przynajmniej dla nich. Według niektórych statystyk
jest najpopularniejsza, a nawet jeśli nie to należy do "I ligi".
Masochiści? Idioci?
Wielu, wielu ludzi instaluje MDK bez żadnego przymusu i niech to
świadczy samo za siebie.
jasne, że się powtarzam. tak samo jak ty sie powtarzasz. :|Co to znaczy "nie chciała się zainstalować"? Masz na myśli "której ja
nie potrafiłem zainstalować", tak? Operujesz tylko ogólnikami typu
"rozwalało się samo" albo "nie chciało to czy tamto", bez żadnych
*konkretów*, i ja mam ci dać gotową odpowiedź? Cos ci się zając
popiórkowało. :|Mandrake zawsze była, a teraz jako Mandriva nadal jest, jedną z
najpopularniejszych dystrybucji Linuksa. Są nawet tacy, co uważają, że
jest najlepsza -- przynajmniej dla nich. Według niektórych statystyk
jest najpopularniejsza, a nawet jeśli nie to należy do "I ligi".
Masochiści? Idioci?
Wielu, wielu ludzi instaluje MDK bez żadnego przymusu i niech to
świadczy samo za siebie.
dowodzą, że nie warto z tobą dyskutować.
odpowiem ci przypowieścią z życia wziętą.
moja koleżanka została kiedyś sędziną. opowiadała mi na początku
swojej kariery zawodowej, że weszła w zupełnie inny świat. ot, na
przykład na rozprawie, na pytanie "czy oskarżony często się upija?"
świadek odpowiada "jak wszyscy, proszę wysokiego sądu". "co znaczy
wszyscy, docieka sąd, pytam się, jak często?"
a świadek na to wzrusza ramionami: "co drugi dzień".
nie wiem, czy zrozumiałes analogię, ale chodzi mi o to, że mimo, iż
próbowałeś 100 razy, a mandriva nie chciała ci się zainstalować ani
razu, jeszcze nie dowodzi, że jest badziewna.
nie zmienia tego również fakt, że inne dystrybucje chciały.
mógłbym podać argument, że w moim otoczeniu WSZYSTKIM działa. ale
podam inny. piszesz:
[windows] jest jeszcze chętniej instalowany
więc z tym "chętnym" instalowaniem windowsa jest jak z tym raportem
policyjnym: "uderzyłem zatrzymanego pałką, więc do radiowozu wsiadł
chętnie."
A Windows, jeszcze większy chłam niż Mandriva, jest jeszcze chętniej
instalowany.
A jest inna "dystrybucja" ? Głupawe porównanie.
Mandriva-mój pierwszy Linuks jest bezbłędna. Ale nie napiszę, że inne
dystrybucje to szajs.
Mam nauczkę, żeby nie krytykować innych dystrybucji na forach o ogólnym
profilu :-)
W każdym razie teraz zmieniam komputer i jutro wypalę sobie na wszelki
wypadek 3 płytki z Mandrivą [poprzednio miałem tylko mini-iso], bo nie
mam pojęcia, która z dystrybucji ruszy, a która nie :/ W zapasie mam
SuSE 10, Ubuntu, Debiana net-install oraz jutro Mandrivę. Może coś
załapie...
Tak dla ciekawostki wrzucę zestaw, który powstał w drodze konsultacji
:-) Gdyby ktoś miał jakieś uwagi, chętnie wysłucham. Priorytetem jest
działanie pod Linuksem. Gierek 3D nie będzie, na dużym dysku też mi nie
zależy, cena to około 3000 PLN.
Poniższy zestaw jest wart 3025 PLN w jednym z warszawskich sklepów :-)
Jednostka centralna
Procesor Procesor Intel Celeron® D 331 (2.66 GHz) [OEM]
Wentylator Wentylator Intel do procesora S478C
Płyta główna Płyta główna Gigabyte GA-8I915P Duo
Pamięć RAM Moduł pamięci DDR Kingston 1024MB/533
Karta grafiki Karta grafiki Gigabyte 256MB GV-NX62TC256D
Napęd 3,5'' Napęd FDD !OEM! FDD 1,44MB 3,5"
Dysk twardy Dysk twardy SATA Seagate 80 GB (7200RPM, 8MB, NCQ)
(ST380817AS)
Napęd optyczny Nagrywarka DVD LG Electronics SuperMulti GSA-4167BBU
(biały) [OEM]
Obudowa Obudowa !OEM! MidiTower ATX (uniwersalna)
Zasilacz Zasilacz Modecom do obudowy ATX ATX-350GTF
Peryferia i akcesoria
Monitor Monitor Samsung 17" SyncMaster 713N (czarny) Pivot
Klawiatura Klawiatura !OEM! Win
Myszka Myszka A4-Tech Navigator Opto 013 PS/2 (SWOP-3) RED
Po zrobieniu aktualizacji błędów itd. przestałem w niej grzebać. Jak
przez najbliższy tydzień sama nie padnie, to będzie dystrybucją nr 1 na
moim nowym kompie :-)
To tyle w kwestii stabilności Mandrivy :-)
Żeby nie zapeszyć... Wreszcie wypaliłem te 3 płytki z Mandriva 2006 i na
razie chodzi jak burza =8-DPo zrobieniu aktualizacji błędów itd. przestałem w niej grzebać. Jak
przez najbliższy tydzień sama nie padnie, to będzie dystrybucją nr 1 na
moim nowym kompie :-)To tyle w kwestii stabilności Mandrivy :-)
Cofam to, co powiedziałem - już nie chodzi jak burza
Megarotfl - wystarczały niecałe 4 godziny i z burzy zrobił się
kapuśniaczek?
Ja bym dał sobie spokój z tymi "testami", nie wiem na ilu forach się
logujesz ale na Suse i na Ubuntu Cię widuję...
A skoro wspomniałeś SuSE, to dzięki swoim "testom" [podkreślam
cudzysłów] dowiedziałem się pewnej niedobrej rzeczy o SuSE i bardzo bym
chciał, aby ktoś wyprowadził mnie z błędu. Otóż porównując zawartość
serwera ftp.suse.com z polskimi serwerami lustrzanymi, oznaczonymi przez
Novell'a jako "complete", czyli rzekomo stanowiącymi wierną kopię
ftp.suse.com, zauważyłem, że są one zdecydowanie uboższe w znajdujące
się na nich oprogramowanie. No a dla odmiany sam ftp.suse.com bywa
bardzo mocno przeciążony [sprawdzałem np. netselect]. I te serwery są
moim zdaniem piętą achillesowa dystrybucji SuSE, bo albo wybierasz
szybsze mirrory, ale zubożone w oprogramowanie, albo aktualny
ftp.suse.com, gdzie transfer wlecze się np. 5-6 kb/s. Czy ma ktoś na to
sposób?
[...] albo wybierasz
szybsze mirrory, ale zubożone w oprogramowanie, albo aktualny
ftp.suse.com, gdzie transfer wlecze się np. 5-6 kb/s. Czy ma ktoś na to
sposób?
Polecam ftp.freenet.de . Szybki, i aktualniejszy (sic) niż ftp.suse.com .
Jeżeli miałeś na myśli YOU to jest to.
No i czy masz informacje, kiedy ukaże się stabilne 10.1? Jakoś się nie
doczytałem w sieci.
Polecam ftp.freenet.de . Szybki, i aktualniejszy (sic) niż ftp.suse.com .
Jeżeli miałeś na myśli YOU to jest to.
ftp://ftp.freenet.de/pub/ftp.suse.com/pub/projects/mozilla/10.0/
oznacza, że można dodać cały folder do Yast [podobnie jak te z katlogiem
media.1 ?
| Polecam ftp.freenet.de . Szybki, i aktualniejszy (sic) niż ftp.suse.com .
| Jeżeli miałeś na myśli YOU to jest to.Jeszcze jedno pytanko: czy katalog repodata, jak np. tutaj:
ftp://ftp.freenet.de/pub/ftp.suse.com/pub/projects/mozilla/10.0/
Do repodata możesz dodać dowolny katalog, u mnie można znaleźć:
_Serwer_ _Katalog_
ftp.gwdg.de pub/linux/misc/suser-guru/rpm/9.3
packman.iu-bremen.de suse/9.3
pi3.informatik.uni-mannheim.de ~schiele/suse/9.3/
ftp.gwdg.de pub/linux/misc/suser-scorot/suse93
gumbeargang.de rpm/wesnoth/9.3
www.polinux.upv.es ~vfernandez/suse/9.3
ftp.suse.com pub/suse/i386/supplementary/KDE/update_for_9.3/yast-source/
ftp.suse.com pub/suse/i386/supplementary/GNOME/update_for_9.3/yast-source/
Oczywiście musisz to przerobić na swoją wersję (10.0).
Świetnie, dzięki Kein :-) Na Tobie można polegać ;-) ftp.gwdg.de chyba
też nieźle stoi z szybkością i aktualnością. Gdybyś jeszcze był taki
uprzejmy i podał, jak nazywa się katalog, który zawiera dokładnie to
samo, co płytki instalacyjne [żeby móc wywalić ze źródeł płytki, a
wrzucić sieć].
No i czy masz informacje, kiedy ukaże się stabilne 10.1? Jakoś się nie
doczytałem w sieci.
W YOU mam zdefiniowany serwer ze ścieżką jak niżej:
ftp://ftp.freenet.de:21/pub/ftp.suse.com/pub/suse
Nie jest to zależne od wersji SuSE. YOU sam znajdzie to co potrzebuje.
Na SuSE przerzucę się chyba dopiero, jak wyjdzie kolejna wersja. Ale
zaskoczyłeś mnie ta informacją, że wystarczy wrzucić katalog ~/pub/suse i
YOU wszystko znajdzie - zazwyczaj trzeba było podawać te katalogi, gdzie
był np. media.1.
No ale to sprawdzę dopiero za jakiś czas, bo Ubuntu, podobnie jak na starym
kompie, działa znakomicie, tylko szybciej :-)
Kein, zgubiłem Twojego maila - wrzuć jeśli możesz na adres mmw małpa life
kropka pl
Pozdrawiam :-)