naloty na piracki soft.


Widzisz wersję archiwalną tematu "naloty na piracki soft." z forum alt.pl.comp.os.linux.newbie



Strona 1 z 21, 2


krzysiekL - 27 Lis 2003, 05:47

Pytanie z innej grupy i pewnie nie spotka się tu z akceptacja ale myślę,
że nie jest to tak całkiem OT:)

założmy że ktoś ma linuxa przychodza tacy panowie patrza linuks i?? beda
siedziec kilka godzin i szukac czy gdzies nie ukrywa się jakiś nielegalny
programik?:) moze jakieś mp3 czy tez ogg?:)

Poza tym jesli faktycznie jest tak jak niektórzy  starszą:) to moze
przybędzie nam urzytkowników linuków?:)

Krzysiek



Sekol - 27 Lis 2003, 06:02


Pytanie z innej grupy i pewnie nie spotka się tu z akceptacja ale myślę,
że nie jest to tak całkiem OT:)

założmy że ktoś ma linuxa przychodza tacy panowie patrza linuks i?? beda
siedziec kilka godzin i szukac czy gdzies nie ukrywa się jakiś nielegalny
programik?:) moze jakieś mp3 czy tez ogg?:)



A co za roznica, czy szukasz pod linuksem czy pod windows? i dlaczego kilka
godzin?

Poza tym jesli faktycznie jest tak jak niektórzy  starszą:) to moze
przybędzie nam urzytkowników linuków?:)



Juz w zwiazku z tymi nalotami nagralem pare plytek PLD dla spanikowanych.
Nie wierze mimo to, ze to jest wystarczajaca motywacja do przesiadki
win -lin na dluzsza mete.


Krystian Piećko - 27 Lis 2003, 06:06


mój spokój wewnętrzny zakłócił krzysiekL pisząc:

Pytanie z innej grupy i pewnie nie spotka się tu z akceptacja ale myślę,
że nie jest to tak całkiem OT:)

założmy że ktoś ma linuxa przychodza tacy panowie patrza linuks i?? beda
siedziec kilka godzin i szukac czy gdzies nie ukrywa się jakiś nielegalny
programik?:) moze jakieś mp3 czy tez ogg?:)

Poza tym jesli faktycznie jest tak jak niektórzy  starszą:) to moze
przybędzie nam urzytkowników linuków?:)



Nie wiem jak to jest i nie bardzo mieści mi się to w głowie.
A sprawa sama w sobie nie jest taka błaha. Hoppke niech się boi :)))) bo
słyszałem, że zaczeło się od Zielonej Góry. Wpadła policja z nakazem i...
:)

Nie wiem jak to było, ale sprawa wygląda powaznie. Dobrze, że nie mam
nielegalnych programów bo bym się zaczał zastanawiać.

Pozdrawiam
        Krystian


Piotr Wawrzyniak - 27 Lis 2003, 06:16


siedziec kilka godzin i szukac czy gdzies nie ukrywa się jakiś nielegalny
programik?:) moze jakieś mp3 czy tez ogg?:)



A wlasnie jak to jest teraz z tym ogg czy mp3. Mamy od groma radiow
internetowych, w ktorych leci sobie najrozniejsza muzyka. Czy mozemy sobie
nagrywac te muzyke i potem trzymac ja u siebie na dysku (tak jest chyba w
przypadku normalnego radia i kaset magnetofonowych) czy jest to niezgodne z
prawem? Bo jezeli jest to nam nic nie moga zrobic jesli mamy kolekcje.
Zawsze mozna powiedziec ze z radia sie nagralo, a jak ci udowodnia ze nie?
No chyba ze siecie nie masz, ale to juz zupelnie inne historia.

Poza tym jesli faktycznie jest tak jak niektórzy  starszą:) to moze
przybędzie nam urzytkowników linuków?:)



E tam. Dopoki nie zanczna lazic po domach i sprawdzac normalnych
uzytkownikow to sie nic nie zmieni w tym zakresie.



e - 27 Lis 2003, 06:27



| siedziec kilka godzin i szukac czy gdzies nie ukrywa się jakiś nielegalny
| programik?:) moze jakieś mp3 czy tez ogg?:)
A wlasnie jak to jest teraz z tym ogg czy mp3. Mamy od groma radiow
internetowych, w ktorych leci sobie najrozniejsza muzyka. Czy mozemy sobie
nagrywac te muzyke i potem trzymac ja u siebie na dysku (tak jest chyba w
przypadku normalnego radia i kaset magnetofonowych) czy jest to niezgodne z
prawem?



Możesz mieć na dysku ile wlezie nagrań i filmów na własny użytek, prawo
złamiesz dopiero w momencie gdy zaczniesz rozpowszechniać je albo sprzedawać
w celach majątkowych.

Bo jezeli jest to nam nic nie moga zrobic jesli mamy kolekcje.



I nie robią bo to by było chore - równie dobrze możnaby ścigać ludzi za to,
że nagrywają sobie filmy z Canal+ i *pożyczają* znajomym, jakby sprzedawali
je na bazarze to owszem, łamią prawo.

Zawsze mozna powiedziec ze z radia sie nagralo, a jak ci udowodnia ze nie?



Generalnie raczej w przypadku "nalotu" nie szuka się filmów czy muzyki
(dopuki nie zistniało podejżenie, że ktoś je rozpowszechnia w celach
zarobkowych) ale raczej nielicencjonowanego oprogramowania, jak taki
kontroler zobaczy Linuksa to raczej nie będzie miał więcej pytań, no może
zapyta sam czy na tym komputerze pod kontrolą Linuksa działa jakieś
komercyjne oprogramowanie, ale to musiałby być "obcykany". :-)

Inna sprawa, że ja praktycznie nie znam firm, w których by się masowo
używało Linuksa - na biurkach tu jest Windows i tyle, przychodzi pan,
pokazujemy 15 licencji na Windows (+kolejne 15 na Office jak komuś
OpenOffice.org nie pasuje) i po kłopocie. :-)

| Poza tym jesli faktycznie jest tak jak niektórzy  starszą:) to moze
| przybędzie nam urzytkowników linuków?:)
E tam. Dopoki nie zanczna lazic po domach i sprawdzac normalnych
uzytkownikow to sie nic nie zmieni w tym zakresie.



Nawet jakby zaczęli to też by się nic nie zmieniło... Ludzie po prostu
zaczęli by *płacić* za Windows (jak to powini robić), nie sądze aby więcej
niż 1% z nich przesiadłaby się na Linuksa gdyby miała płacić, co z tego, że
będą mieli system za darmo skoro i tak nie ma gier pod niego...


e - 27 Lis 2003, 06:29



A co za roznica, czy szukasz pod linuksem czy pod windows?



Pod Linuksem pewnie:

$ find

i musisz mieć odpowiednie uprawnienia. :-) Szczerze mówiąc to nie wiem czy
taki pan z kontroli umiałby wyszukać co trzeba w systemie innym niż Windows.


dj.macko - 27 Lis 2003, 06:38

Możesz mieć na dysku ile wlezie nagrań i filmów na własny użytek, prawo
złamiesz dopiero w momencie gdy zaczniesz rozpowszechniać je albo
sprzedawać
w celach majątkowych.



no nie jestem prawnikiem ale mysle ze taki tok rozumowania jest jak
najbardziej bledny
ale idac dalej za twym tokiem myslenia dlaczego nie mialo by to dotyczyc
takze licencjonowanych programow i gier ? przeciez na wlasny uzytek ...

pozdr. m.


Piotr Wawrzyniak - 27 Lis 2003, 06:45






^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Widze ze wrotke zmieniles:) To taki uklon w stone outlokowcow? A tak przy
okazji udalo ci sie w koncu znlezc sposob na rozne wrotki dla roznych grup,
bo zgubilem watek?

| nagrywac te muzyke i potem trzymac ja u siebie na dysku (tak jest chyba w
| przypadku normalnego radia i kaset magnetofonowych) czy jest to niezgodne z
| prawem?

Możesz mieć na dysku ile wlezie nagrań i filmów na własny użytek, prawo
złamiesz dopiero w momencie gdy zaczniesz rozpowszechniać je albo sprzedawać
w celach majątkowych.



E no to nie moga sie doczepic do niczego, no chyba ze ci udowodnia ze
handlowales, ale w przypadku gdy tylko posiadasz i sluchasz sobie w domciu
to moga cie cmoknac. Ha ha. Dobrze wiedziec.

| Zawsze mozna powiedziec ze z radia sie nagralo, a jak ci udowodnia ze nie?

Generalnie raczej w przypadku "nalotu" nie szuka się filmów czy muzyki
(dopuki nie zistniało podejżenie, że ktoś je rozpowszechnia w celach
zarobkowych) ale raczej nielicencjonowanego oprogramowania, jak taki
kontroler zobaczy Linuksa to raczej nie będzie miał więcej pytań, no może
zapyta sam czy na tym komputerze pod kontrolą Linuksa działa jakieś
komercyjne oprogramowanie, ale to musiałby być "obcykany". :-)



A wlasnie mial ktos jakies doswiadczenia w zwiazku z taka kontrola obecnie?
Czytalem pare opisow ale to juz wiekowych, kiedy na slowo linuks kontroler
reagowal "A to nas nie interesuje". Jak to jest teraz? Sprawdzaja co siedzi
w srodku czy nie?

| Poza tym jesli faktycznie jest tak jak niektórzy  starszą:) to moze
| przybędzie nam urzytkowników linuków?:)

| E tam. Dopoki nie zanczna lazic po domach i sprawdzac normalnych
| uzytkownikow to sie nic nie zmieni w tym zakresie.

Nawet jakby zaczęli to też by się nic nie zmieniło... Ludzie po prostu
zaczęli by *płacić* za Windows (jak to powini robić), nie sądze aby więcej
niż 1% z nich przesiadłaby się na Linuksa gdyby miała płacić, co z tego, że
będą mieli system za darmo skoro i tak nie ma gier pod niego...



Zapewne by tak bylo. Jednak na pewno sporo ludzi by przeszlo na inne
systemy. Przynajmniej ci ktorzy nie graja za wiele. Zakup windowsa to jednak
spory wydatek. Ogolnie uwazam ze w takim wypadku,  zmniejszyla by sie
rowniez drastycznie liczba zapalonych graczy. Niewiele osob stac na
wydawanie po 200 zlotych na gierke, przy zalozeniu ze raz na miesiac kupuje
sie nowa. Inaczej jest gdy gra kosztuje 20 zlotych a inaczej gdy 10 razy
tyle. W przypadku kontroli domowych trzebaby miec jednak gre licencjonowana,
a to juz moze byc problemem. Co do linuksa i gier to pomimo paru jaskolek do
wiosny jeszcze daleko. Imo linuks nigdy nie dogoni windowsa w ilosci gier,
no chyba ze zdarzy sie cos naprawde przelomowego. Poza tym wydawanie gier na
linuksa jest troche trudniejsze niz windowsa. Windows jest jeden, a linuksow
setki. Przy czym kazdy moze miec rozne biblioteki itd. W sumie to robi sie
niezly bajzel i wydanie czegos bez zrodel na linuksa moze byc ciezkie. Co
nie oznacza ze niemozliwe.


Rafał 'bufi' Lorbiecki - 27 Lis 2003, 06:55

_Osobnik_ *e* _nastukał_ :

$ find
i musisz mieć odpowiednie uprawnienia. :-) Szczerze mówiąc to nie wiem czy
taki pan z kontroli umiałby wyszukać co trzeba w systemie innym niż Windows.



 Oj, zapewniam Cię jak potzreba, to przychodzą z fachowcem.
 Wystarczy im nakaz i pan z odpowiednio spreparowaną dyskietką.

_Pozdrawiam_
 _bufi_


szpakuu - 27 Lis 2003, 06:56

| Możesz mieć na dysku ile wlezie nagrań i filmów na własny użytek, prawo
| złamiesz dopiero w momencie gdy zaczniesz rozpowszechniać je albo
| sprzedawać w celach majątkowych.



Teoretycznie prawda - ale powiedz to tym którzy dostali nakaz zapłacenia za
posiadanie.

| więcej niż 1% z nich przesiadłaby się na Linuksa gdyby miała płacić, co z
| tego, że będą mieli system za darmo skoro i tak nie ma gier pod niego...



Nie przesadzaj - jest winex.
Właśnie pogrywa w domu w Settlersów IV a na battlenecie w Diablo II LOD, w
Warcrafta 2 i właśnie zaczynam w Warcrafta III (HOMM IV czeka w kolejce).


e - 27 Lis 2003, 06:57




^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Widze ze wrotke zmieniles:) To taki uklon w stone outlokowcow? A tak przy
okazji udalo ci sie w koncu znlezc sposob na rozne wrotki dla roznych grup,
bo zgubilem watek?



Spsobu nie znalazłem, tzn. zobaczyłem te skrypty z slrn-pl zobaczyłem, że
nie działają i olałem. ;-)

| E tam. Dopoki nie zanczna lazic po domach i sprawdzac normalnych
| uzytkownikow to sie nic nie zmieni w tym zakresie.
| Nawet jakby zaczęli to też by się nic nie zmieniło... Ludzie po prostu
| zaczęli by *płacić* za Windows (jak to powini robić), nie sądze aby więcej
| niż 1% z nich przesiadłaby się na Linuksa gdyby miała płacić, co z tego, że
| będą mieli system za darmo skoro i tak nie ma gier pod niego...
Zapewne by tak bylo. Jednak na pewno sporo ludzi by przeszlo na inne
systemy.



Sporo? Ja tak nie uważam, zaczęli by kupować po prostu Windows. No chyba, że
dla Ciebie 0,5% to sporo jest. :-)

Przynajmniej ci ktorzy nie graja za wiele. Zakup windowsa to jednak
spory wydatek. Ogolnie uwazam ze w takim wypadku,  zmniejszyla by sie
rowniez drastycznie liczba zapalonych graczy. Niewiele osob stac na
wydawanie po 200 zlotych na gierke, przy zalozeniu ze raz na miesiac kupuje
sie nowa.



Ale gry tyle nie kosztują, trochę przesadzasz, ostatnio w Media Markcie
oglądałem gry to były w cenach ok. 60zł za jakieś starsze, nowości i hity
około 120zł.

Co do linuksa i gier to pomimo paru jaskolek do wiosny jeszcze daleko. Imo
linuks nigdy nie dogoni windowsa w ilosci gier, no chyba ze zdarzy sie cos
naprawde przelomowego.



Tak np. WINE stanie się w 100% kompatybilny. :-

Poza tym wydawanie gier na linuksa jest troche trudniejsze niz windowsa.
Windows jest jeden, a linuksow setki.



Eeee to bzdura jest akurat. Linkuje się całość statycznie i tyle.


Badman - 27 Lis 2003, 07:05


[...]
Możesz mieć na dysku ile wlezie nagrań i filmów na własny użytek, prawo
złamiesz dopiero w momencie gdy zaczniesz rozpowszechniać je albo
sprzedawać w celach majątkowych.



[...]

A jak udostępniasz za darmo mp3 to też należy się czapa ?


e - 27 Lis 2003, 07:05



Teoretycznie prawda - ale powiedz to tym którzy dostali nakaz zapłacenia za
posiadanie.




jakiego tytułu muszą zapłacić.

| więcej niż 1% z nich przesiadłaby się na Linuksa gdyby miała płacić, co z
| tego, że będą mieli system za darmo skoro i tak nie ma gier pod niego...
Nie przesadzaj - jest winex.



WineX jest droższe. Pod Windows gra po prostu działa i nie trzeba dopłacać
za WineX, do tego ile gier obsługuje WineX? Pięć?


Piotr Wawrzyniak - 27 Lis 2003, 07:05


| Zapewne by tak bylo. Jednak na pewno sporo ludzi by przeszlo na inne
| systemy.

Sporo? Ja tak nie uważam, zaczęli by kupować po prostu Windows. No chyba, że
dla Ciebie 0,5% to sporo jest. :-)



No 0.5 to nie jest duzo, ale tak to sobie mozemy gdybac. Ja tam uwazam ze
moze troche wiecej, ale faktem jest ze niewystarczajaco duzo. A moze to i
dobrze.

Ale gry tyle nie kosztują, trochę przesadzasz, ostatnio w Media Markcie
oglądałem gry to były w cenach ok. 60zł za jakieś starsze, nowości i hity
około 120zł.



Tak to jest jak sie nie gra. Nawet cen nie znam. ;)

| Co do linuksa i gier to pomimo paru jaskolek do wiosny jeszcze daleko. Imo
| linuks nigdy nie dogoni windowsa w ilosci gier, no chyba ze zdarzy sie cos
| naprawde przelomowego.

Tak np. WINE stanie się w 100% kompatybilny. :-



Raczej watpie ale daj im boze.

| Poza tym wydawanie gier na linuksa jest troche trudniejsze niz windowsa.
| Windows jest jeden, a linuksow setki.

Eeee to bzdura jest akurat. Linkuje się całość statycznie i tyle.



O statycznym linkowaniu to ja wiem, ale to drastycznie zwieksza objetosc
binarek. Ale moze jest to wyjscie.


e - 27 Lis 2003, 07:07



| Możesz mieć na dysku ile wlezie nagrań i filmów na własny użytek, prawo
| złamiesz dopiero w momencie gdy zaczniesz rozpowszechniać je albo
| sprzedawać w celach majątkowych.
A jak udostępniasz za darmo mp3 to też należy się czapa ?



A masz prawa do rozpowszechniania cudzych własności?

e - 27 Lis 2003, 07:08



| Ale gry tyle nie kosztują, trochę przesadzasz, ostatnio w Media Markcie
| oglądałem gry to były w cenach ok. 60zł za jakieś starsze, nowości i hity
| około 120zł.
Tak to jest jak sie nie gra. Nawet cen nie znam. ;)



No ja też nie znam ale zanim wysłałem tego posta to sprawdziłem czy nie
bredzę na zakupy.onet.pl, :-) obecnie to chyba ciężko znaleźć grę za 200zł.

| Poza tym wydawanie gier na linuksa jest troche trudniejsze niz windowsa.
| Windows jest jeden, a linuksow setki.
| Eeee to bzdura jest akurat. Linkuje się całość statycznie i tyle.
O statycznym linkowaniu to ja wiem, ale to drastycznie zwieksza objetosc
binarek. Ale moze jest to wyjscie.



Ale binarki od gry to zajmują najczęściej mniej niż 10% objętości całej gry,
poza tym nośnik i przestrzeń dyskowa nie jest obecnie żadnym problemem.


Piotr Wawrzyniak - 27 Lis 2003, 07:24


| Tak to jest jak sie nie gra. Nawet cen nie znam. ;)

No ja też nie znam ale zanim wysłałem tego posta to sprawdziłem czy nie
bredzę na zakupy.onet.pl, :-) obecnie to chyba ciężko znaleźć grę za 200zł.




| O statycznym linkowaniu to ja wiem, ale to drastycznie zwieksza objetosc
| binarek. Ale moze jest to wyjscie.

Ale binarki od gry to zajmują najczęściej mniej niż 10% objętości całej gry,
poza tym nośnik i przestrzeń dyskowa nie jest obecnie żadnym problemem.



To fakt przy obecnych pojemnosciach twardzieli na brak miejsca nie mozna
sie uskarzac. Patrzac z tej strony to rzeczywiscie gry na linuksa mozna
puszczac bez zadnych strasznych dupereli. Pozostaje nam tylko przekonac
producentow, ale to juz zupelnie inna para kaloszy. ;)


Badman - 27 Lis 2003, 07:44




| Możesz mieć na dysku ile wlezie nagrań i filmów na własny użytek, prawo
| złamiesz dopiero w momencie gdy zaczniesz rozpowszechniać je albo
| sprzedawać w celach majątkowych.

| A jak udostępniasz za darmo mp3 to też należy się czapa ?

A masz prawa do rozpowszechniania cudzych własności?



Wiedziałem, wiedziałem, że długo nie pożyje !!!


Sekol - 27 Lis 2003, 07:46




| A co za roznica, czy szukasz pod linuksem czy pod windows?

Pod Linuksem pewnie:

$ find

i musisz mieć odpowiednie uprawnienia. :-) Szczerze mówiąc to nie wiem czy
taki pan z kontroli umiałby wyszukać co trzeba w systemie innym niż Windows.



Tu juz mozna tylko gdybac czy umialby. A gdyby nie umial, to zawsze moga
zarekwirowac dysk w zwiazku 'z podejrzeniem popelnienia przestepstwa' czy
tak jakos ;-) i na komendzie czy gdzie tam oni siedza podmontowac i sprawdzic
na spokojnie. Wtedy pomoze jedynie szyfrowanie partycji.

Pozdrawiam,


Hoppke - 27 Lis 2003, 08:37


has been fingerprinted by Krystian Piećko:

A sprawa sama w sobie nie jest taka błaha. Hoppke niech się boi :))))
bo słyszałem, że zaczeło się od Zielonej Góry. Wpadła policja
z nakazem i...  :)



No więc w moim mieście wybuchła panika. I nie przesadzam.

Zaczęło się od tego, że policja (podobno po jakimś "życzliwym"
anonimowym telefonie) skontrolowała jedną z kawiarenek internetowych,
która trudniła się sprzedażą pirackiego softu. W jakiś sposób policjanci
dostali też w łapki namiary na klientów tej kawiarenki, paru osiedlowych
pośredników i trochę drobnych użytkowników.  No i zaczęły się kontrole.
Policja chce niby znaleźć przede wszystkim dystrybutorów, ale to się
zamienia w bieganie po domach zwykłych, szarych użytkowników. Jak na
razie oznacza to trochę ponad 40 zrewidowanych lokali, bardzo dużo
"zabezpieczonych" dysków twardych a czasem i całych komputerów, a sama
sprawa jest nadal "rozwojowa". Lokalna gazeta znalazła sobie zimowy
sezon ogórkowy, codziennie są zamieszczane kolejne wyjaśnienia
ekspertów, informatyków, policjantów oraz oburzonych użytkowników.

Ludzie masowo kupują najtańszego dostępnego Windowsa (chyba jakąś edycję
Win98). Sklepy przeżywają okres prosperity, podobno kończą się zapasy
i trzeba ściągać z okolicznych rejonów. Tzn. kupują ci, których na to
stać.

Bo reszta robi jedną z dwóch rzeczy: albo ukrywa dysk/komputer, albo
pozbywa się programów Microsoftu i instaluje Linuksa. Oglądam teraz
prawdziwą epidemię linuksiarstwa, ta nagonka faktycznie może spowodować
pojawienie się fali linuksowych newbie w mieście. Oczywiście spora część
tych ludzi znowu wróci do WinXP gdy tylko sprawa ucichnie (szacuję, że
stanie się to gdzieś przy nowym roku, gdy policjanci dostaną nagrody
i premie za wzorowo przeprowadzoną nagonkę), ale część zostanie już przy
Linuksie.

Nie wiem jak to było, ale sprawa wygląda powaznie. Dobrze, że nie mam
nielegalnych programów bo bym się zaczał zastanawiać.



Jest poważnie, mam na poparcie tego dowody, zaobserwowane moim czułym,
krytycznym okiem komputerowego outsidera:

1. Znajomy znajomej, widząc że policja wchodzi do domu sąsiada, wrzucił
do kominka kolekcję ~300 płyt CD.

2. Student w akademiku słysząc, że ktoś stuka do jego drzwi próbował
wywalić (i częściowo wywalił) komputer za okno.

3. W lokalnych sklepach z akcesoriami komputerowymi praktycznie nie
sposób dostać "kieszeni" na dyski, bo nagle zaczęły się cieszyć wielkim
wzięciem. Może swoją kieszeń dam radę komuś z zyskiem odsprzedać?

4. Ludzie nie otwierają drzwi mieszkań, "udawajmy że nas nie ma" stało
się popularną zabawą w wielu rodzinach.

5. Grupki przyjaciół zbierają swoje płyty CD do kupy i upychają je
w bezpiecznych miejscach, np. u znajomych którzy nie mają komputerów,
w garażach, zakopują na działkach itp. (czy płytkom CD nic się nie
stanie, gdy je w gruncie złapie przymrozek -15°?), rozkładają płasko pod
dywanami między dwoma warstwami folii... Cieszę się widząc, że nasza
sławna, ułańska fantazja ciągle jest żywa w narodzie - wystarczyło ją
tylko obudzić.

6. Nagle wszyscy dookoła mówią o Linuksie, CryptoFS, CryptoLoop oraz
crackach do programów szyfrujących pod Windows. Ludzie którzy dotychczas
nie odróżniali jpeg od png nagle używają takich słów jak "aurox",
"debian" czy "mandrake".

7. Słowo "Linux" słyszę w barze już częściej niż "Miller" czy "Rywin".

8. Telefon mi się urywa, co i rusz ktoś pyta, czy nie mam jakiegoś
Linuksa do pożyczenia. Nie, psiakrew, nie mam! Do Empiku, raz raz :)

9. Ciekawe telefony odbiera też policja i redakcja gazety, co jakiś czas
dzwonią "życzliwi" z informacjami typu (autentyczne! zmieniłem tylko
dane osobowo-adresowe): "Chciałbym poinformować uprzejmie, że niejaki
Zdzisiek J., ten świński kutas, zamieszkały na Lisowskiego 8a używa
pirackiego oprogramowania." Nasza kochana, polska, bezinteresowna
nienawiść. Ale to dobrze, na pewno rozładowuje to jakieś napięcia
i frustracje społeczne. Ja też się zastanawiam czy sobie na kogoś nie
donieść... pomyślmy, kogo to ja najbardziej nie lubię... ;)

10. Z ludzi wyłazi szuja, bo gdy jeden wpada podczas kontroli to zwykle
sypie od razu swoich znajomych, którzy są kontrolowani w następnej
kolejności. Podobno za "współpracę" można liczyć na zmniejszenie kary.

11. \hoppke zastanawia się, czy zapisanie na płycie CD filesystemu XFS,
z odwróconą endianess i przesuniętego np. o 3MB danych z /dev/urandom
względem początku płyty stanowi wyzwanie dla Panów Inspektorów ;)

Aha, "urban myth" mówi, że to zemsta naszej nielubianej Pani Prezydent.
Po prostu my tutaj mamy taką kobietę u władzy, zwie się ona Ronowicz.
I ktoś o niej na internetowym forum gazety (coś w stylu komentarzy na

z jakimś jej kosztownym zagranicznym wyjazdem chyba, w każdym
razie z jakimś nierozsądnym zużywaniem pieniędzy z budżetu miasta. Pani
Prezydent jednak jest ciut apodyktyczna i zamiast zachować się jak
dorosły człowiek i zignorować sprawę wręcz zawrzała. Domagała się
zidentyfikowania małego człowieczka, który śmiał niecnym słowem w nią
ugodzić w którymś z komentarzy do jakiegoś artykułu w sieci. Pani
Prezydent wystosowała wniosek do prokuratury o wszczęcie postępowania
i "słuszne ukaranie" bluźniercy Jej Niepodzielnego I Prawie Że Boskiego
Majestatu. Fama est, że Pani Prezydent wywiera nacisk na policję, by
akcja gnębienia "komputerowców" trwała jak najdłużej. Brzmi to bardzo
idiotycznie i nie trzyma się zbytnio kupy (jak większość teorii
spiskowych), ale jeśli uwzględni się że kobieta wnioskowała do
prokuratury o ściganie człowieka który nazwał ją w sieci "kretynką", to
nie wydaje się to być już takie szalone. Jeśli ona tak emocjonalnie to
do siebie wzięła i aż tak bardzo przereagowała, to można się wszystkiego
spodziewać. Z niechęcią muszę powiedzieć - tak to jest, jak się baba do
władzy dorwie.

To mówiłem ja, \hoppke, Zielonogórzanin drugiej klasy :)


szpakuu - 27 Lis 2003, 09:26


WineX jest droższe. Pod Windows gra po prostu działa i nie trzeba dopłacać
za WineX, do tego ile gier obsługuje WineX? Pięć?



Chyba kpisz albo piszesz o pirackiej kopii.
Winex kosztuje 15 USD. Windows jednak trochę drożej.
A ilość gier - polecam stronę www.transgaming.com - nie wyszczególnione gry
też chodzą - po prostu nie testowali albo nikt nie zgłosił- choć przyznaję
że bywają przypadki beznadziejne.


Łukasz Horodecki - 27 Lis 2003, 09:33


Możesz podać adres tego forum? :-)



AFAIR to zielonogórskie podforum na gazeta.pl

BTW: Z kilkoma innymi Pingwinami staram się rozkręcić linuksiarskie
podforum na gazeta.pl właśnie. Jakby ktoś chciał poforumować, a na
dodatek ma konto na gazeta.pl (wymagane do postowania) to zapraszam
http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15430

da.killa


e - 27 Lis 2003, 09:39



| WineX jest droższe. Pod Windows gra po prostu działa i nie trzeba dopłacać
| za WineX, do tego ile gier obsługuje WineX? Pięć?
Chyba kpisz albo piszesz o pirackiej kopii.



Nie piszę o pirackiej kopii ale chyba Ty kpisz mówiąc, że WineX jest
alternatywą dla Windowsowego Jasia (11 lat) gracza i jego siostrzyczki Zosi
(5 lat). Ile gier obsługuje WineX? 5, 10, 50? Żadna różnica bo Windows
obsługuje wszystkie gry włącznie z tym malutkim podzbiorem obsługiwanym
przez WineX, ale pod Windows przynajmniej Jasio *umie* włożyć płytę z grą i
pograć a Zosia umie włożyć płytę z multimedialnymi przygodami Koziołka
Matołka i oddać się rozrywce. Proponując im WineX musiałbyś jeszcze
dostarczyć informatyka, który by to wszystko złożył do kupy. Poza tym skąd
Jasio ma wiedzieć czy gra "pójdzie" pod WineX? Jasio idzie do supermarketu i
kupuje bylejaką grę za 25zł i ta gra działa...

Winex kosztuje 15 USD.



I gdzie je kupić? Kupię w supermarkecie?

Windows jednak trochę drożej.



I tam, wcale znowu nie tak drogo, ale mogłoby być taniej.

A ilość gier - polecam stronę www.transgaming.com - nie wyszczególnione gry
też chodzą - po prostu nie testowali albo nikt nie zgłosił- choć przyznaję
że bywają przypadki beznadziejne.



Ale mi tego nie musisz tłumaczyć. Wytłumacz to Jasiowi.


dj.macko - 27 Lis 2003, 09:40

| | Możesz mieć na dysku ile wlezie nagrań i filmów na własny użytek,
prawo
| | złamiesz dopiero w momencie gdy zaczniesz rozpowszechniać je albo
| | sprzedawać w celach majątkowych.

| A jak udostępniasz za darmo mp3 to też należy się czapa ?

| A masz prawa do rozpowszechniania cudzych własności?

Wiedziałem, wiedziałem, że długo nie pożyje !!!



A jakim prawem chcecie korzystac z CUDZYCH wlasnosci ?
/a co wy na to zeby ktos sobie pomieszkal w waszym domq jak wyjedziecie na
urlop/

MP3 i FILMY jesli NIE SA LEGALNE to NIE SA LEGALNE czyli piraty
czytaj " CZAPA" nawet jak tylko do wlasnego uzytku
NIE WPROWADZAJCIE LUDZI W BLAD (na wlasny uzytek SMIECHU WARTE)

pozdr. m.


szpakuu - 27 Lis 2003, 09:40


No więc w moim mieście wybuchła panika. I nie przesadzam.



Nie tylko w twoim.

Bo reszta robi jedną z dwóch rzeczy: albo ukrywa dysk/komputer, albo
pozbywa się programów Microsoftu i instaluje Linuksa. Oglądam teraz
prawdziwą epidemię linuksiarstwa, ta nagonka faktycznie może spowodować
pojawienie się fali linuksowych newbie w mieście. Oczywiście spora część
tych ludzi znowu wróci do WinXP gdy tylko sprawa ucichnie (szacuję, że
stanie się to gdzieś przy nowym roku, gdy policjanci dostaną nagrody
i premie za wzorowo przeprowadzoną nagonkę), ale część zostanie już przy
Linuksie.



Cóż do tej pory nie mieli motywacji do pozbycia się windowsa.
A linux i jakaś dystrybucja dla początkujących typu Mandrake czy Aurox jest
jednak dość przyjemna.


michal - 27 Lis 2003, 09:41


 Oj, zapewniam Cię jak potzreba, to przychodzą z fachowcem.
 Wystarczy im nakaz i pan z odpowiednio spreparowaną dyskietką.



Czy az takim fachowcem ze szuka danych na calym dysku nawet w miejscu
nie przydzielonym na partycje?


e - 27 Lis 2003, 09:46



MP3 i FILMY jesli NIE SA LEGALNE to NIE SA LEGALNE czyli piraty
czytaj " CZAPA" nawet jak tylko do wlasnego uzytku
NIE WPROWADZAJCIE LUDZI W BLAD (na wlasny uzytek SMIECHU WARTE)



Sam jesteś za przeproszeniem śmiechu warty. :-) MP3 z nagraniami audycji
radiowych i AVI z nagraniami powiedzmy meczy z TV też są ofkoz nielegalne?

dj.macko - 27 Lis 2003, 09:58

| MP3 i FILMY jesli NIE SA LEGALNE to NIE SA LEGALNE czyli piraty

Sam jesteś za przeproszeniem śmiechu warty. :-) MP3 z nagraniami audycji
radiowych i AVI z nagraniami powiedzmy meczy z TV też są ofkoz nielegalne?



==
czytaj uwaznie
pierwsza linijka ;)

pozdr m.


Hoppke - 27 Lis 2003, 10:02


has been fingerprinted by Janusz - Vahanara:

Możesz podać adres tego forum? :-)



Mogę podać ten link:

http://tinyurl.com/wsdp

Może na jego podstawie sobie coś wyszperasz, ale cenzura już raczej
wszystko niewygodne dla Pani Prezydent wymazała z archiwum :(


szpakuu - 27 Lis 2003, 10:04



| WineX jest droższe. Pod Windows gra po prostu działa i nie trzeba
| dopłacać za WineX, do tego ile gier obsługuje WineX? Pięć?

| Chyba kpisz albo piszesz o pirackiej kopii.

Nie piszę o pirackiej kopii ale chyba Ty kpisz mówiąc, że WineX jest
alternatywą dla Windowsowego Jasia (11 lat) gracza i jego siostrzyczki
Zosi (5 lat). Ile gier obsługuje WineX? 5, 10, 50? Żadna różnica bo
Windows obsługuje wszystkie gry włącznie z tym malutkim podzbiorem
obsługiwanym przez WineX, ale pod Windows przynajmniej Jasio *umie* włożyć
płytę z grą i pograć a Zosia umie włożyć płytę z multimedialnymi
przygodami Koziołka Matołka i oddać się rozrywce. Proponując im WineX
musiałbyś jeszcze dostarczyć informatyka, który by to wszystko złożył do
kupy. Poza tym skąd Jasio ma wiedzieć czy gra "pójdzie" pod WineX? Jasio
idzie do supermarketu i kupuje bylejaką grę za 25zł i ta gra działa...

| Winex kosztuje 15 USD.

I gdzie je kupić? Kupię w supermarkecie?

| Windows jednak trochę drożej.

I tam, wcale znowu nie tak drogo, ale mogłoby być taniej.

| A ilość gier - polecam stronę www.transgaming.com - nie wyszczególnione
| gry też chodzą - po prostu nie testowali albo nikt nie zgłosił- choć
| przyznaję że bywają przypadki beznadziejne.

Ale mi tego nie musisz tłumaczyć. Wytłumacz to Jasiowi.



Upierdliwych dupków nastawionych "nie bo nie" nigdzie nie brak.
Nie 5 - 10 - 15 gier a co najmniej 500 ... i skoro chodzi Diablo czy
Warcraft III czy HOMM IV to nie są to byle gówna. Gry uruchamia się
klikając na ikonce na pulpicie.
I pokaż mi supermarket gdzie sprzedają windowsa.
EOT.


jerzy szczudłowski - 27 Lis 2003, 10:07

 siedze se cicho, a tu nagle
 staje u drzwi /e/ i drze się:

| Widze ze wrotke zmieniles:) To taki uklon w stone outlokowcow? A tak przy
| okazji udalo ci sie w koncu znlezc sposob na rozne wrotki dla roznych grup,
| bo zgubilem watek?

Spsobu nie znalazłem, tzn. zobaczyłem te skrypty z slrn-pl zobaczyłem, że
nie działają i olałem. ;-)



Bzdura ;P


e - 27 Lis 2003, 10:25



| Widze ze wrotke zmieniles:) To taki uklon w stone outlokowcow? A tak przy
| okazji udalo ci sie w koncu znlezc sposob na rozne wrotki dla roznych grup,
| bo zgubilem watek?
| Spsobu nie znalazłem, tzn. zobaczyłem te skrypty z slrn-pl zobaczyłem, że
| nie działają i olałem. ;-)
Bzdura ;P



Nie działają z waniliowym slrn.

e - 27 Lis 2003, 10:26



Upierdliwych dupków



Kogo nazywasz dupkiem? PLONK Warning.

nastawionych "nie bo nie" nigdzie nie brak.



OK czyli rozumiem, że proponujesz 11 letniemu Jasiowi WineX i Linuksa,
Slackware czy Debiana?

Nie 5 - 10 - 15 gier a co najmniej 500 ...



Gier określonych jako "Working Rating: 5" jest 5, słownie p*i*ę*ć, 5, tyle
ile masz palcy u jednej dłoni - oto one:

http://www.transgaming.com/dogamesearch.php?keywords=&search=Search&w...

Czyli masz 5 gier, które możesz kupić do tego dokupić za $15 WineX i się
namęczyć z ich uruchomieniem. Nooo to suuperrr stary. :-) A co z tymi grami
określonymi jako "Working Rating: 4" one działają tak trochę czy trochę
mniej, czy jak? I skąd Jasio ma wiedzieć, że jak kupi sobie grę za odłożone
100zł i przyjdzie z nią do domu to ona mu zadziała pod WineX? Skąd ma to
wiedzieć?

i skoro chodzi Diablo czy Warcraft III czy HOMM IV



Na liscie wspieranych na 5 jest tylko Diablo 2, pozostałych nie ma, więc
jak? Chodzą czy nie i co nie chodzi, że są na 4 itd.

to nie są gówna.



Ale użytkownikom chodzi o uruchomienie byle gówna, nie rozumiesz? Dałem
przecież przykład, czy pod WineX ruszą przygody Koziołka Matołka dla Zosi?
To Zosia z Jasiem są użytkownikami nie Ty, wysil swoją wyobraźnię i postaw
się w ich systuacji. Pewnie mają hackować WineX aby uruchomić głupią
bajeczkę? Nie sądzę, oni już prędzej zapłacą te kilkaset zł za Windows aby
mieć *możliwość* po prostu włożenia płyty do czytnika i oddania się
rozrywce.

Gry uruchamia się klikając na ikonce na pulpicie.



Tak? No co Ty... Pod Windows to się najpierw wkłada płytę, potem wyskakuje
monit z wielkim guzikiem "Zainstaluj" i się instaluje. Pod WineX działa bez
instalowania? A to ciekawe.

I pokaż mi supermarket gdzie sprzedają windowsa. EOT.



O np. ten http://www.leclerc.com.pl/ sprzedaje Windows (Windows - tego się
nie odmienia) wraz z zestawami... To najbliższy mi, ale każdy praktycznie
sprzedaje komputery gry, programy, tylko te programy i gry pod Linuksem nie
działają dlatego nie jest on alternatywą dla domowych userów.

A wracając do supermarketów to czy to wszystko działa pod WineX czy pod
Linuksem w ogóle?

http://www.leclerc.com.pl/sklep/katalog.php?kat_id=2047

Albo może te gry działają? Wszystkie? A która nie działa?

http://www.leclerc.com.pl/sklep/katalog.php?kat_id=2050


Badman - 27 Lis 2003, 10:47



has been fingerprinted by Krystian Piećko:

| A sprawa sama w sobie nie jest taka błaha. Hoppke niech się boi :))))
| bo słyszałem, że zaczeło się od Zielonej Góry. Wpadła policja
| z nakazem i...  :)

No więc w moim mieście wybuchła panika. I nie przesadzam.

Zaczęło się od tego, że policja (podobno po jakimś "życzliwym"
anonimowym telefonie) skontrolowała jedną z kawiarenek internetowych,
która trudniła się sprzedażą pirackiego softu. W jakiś sposób policjanci
dostali też w łapki namiary na klientów tej kawiarenki, paru osiedlowych
pośredników i trochę drobnych użytkowników.  No i zaczęły się kontrole.
Policja chce niby znaleźć przede wszystkim dystrybutorów, ale to się
zamienia w bieganie po domach zwykłych, szarych użytkowników. Jak na
razie oznacza to trochę ponad 40 zrewidowanych lokali, bardzo dużo
"zabezpieczonych" dysków twardych a czasem i całych komputerów, a sama
sprawa jest nadal "rozwojowa". Lokalna gazeta znalazła sobie zimowy
sezon ogórkowy, codziennie są zamieszczane kolejne wyjaśnienia
ekspertów, informatyków, policjantów oraz oburzonych użytkowników.

Ludzie masowo kupują najtańszego dostępnego Windowsa (chyba jakąś edycję
Win98). Sklepy przeżywają okres prosperity, podobno kończą się zapasy
i trzeba ściągać z okolicznych rejonów. Tzn. kupują ci, których na to
stać.

Bo reszta robi jedną z dwóch rzeczy: albo ukrywa dysk/komputer, albo
pozbywa się programów Microsoftu i instaluje Linuksa. Oglądam teraz
prawdziwą epidemię linuksiarstwa, ta nagonka faktycznie może spowodować
pojawienie się fali linuksowych newbie w mieście. Oczywiście spora część
tych ludzi znowu wróci do WinXP gdy tylko sprawa ucichnie (szacuję, że
stanie się to gdzieś przy nowym roku, gdy policjanci dostaną nagrody
i premie za wzorowo przeprowadzoną nagonkę), ale część zostanie już przy
Linuksie.

| Nie wiem jak to było, ale sprawa wygląda powaznie. Dobrze, że nie mam
| nielegalnych programów bo bym się zaczał zastanawiać.

Jest poważnie, mam na poparcie tego dowody, zaobserwowane moim czułym,
krytycznym okiem komputerowego outsidera:

1. Znajomy znajomej, widząc że policja wchodzi do domu sąsiada, wrzucił
do kominka kolekcję ~300 płyt CD.

2. Student w akademiku słysząc, że ktoś stuka do jego drzwi próbował
wywalić (i częściowo wywalił) komputer za okno.

3. W lokalnych sklepach z akcesoriami komputerowymi praktycznie nie
sposób dostać "kieszeni" na dyski, bo nagle zaczęły się cieszyć wielkim
wzięciem. Może swoją kieszeń dam radę komuś z zyskiem odsprzedać?

4. Ludzie nie otwierają drzwi mieszkań, "udawajmy że nas nie ma" stało
się popularną zabawą w wielu rodzinach.

5. Grupki przyjaciół zbierają swoje płyty CD do kupy i upychają je
w bezpiecznych miejscach, np. u znajomych którzy nie mają komputerów,
w garażach, zakopują na działkach itp. (czy płytkom CD nic się nie
stanie, gdy je w gruncie złapie przymrozek -15°?), rozkładają płasko pod
dywanami między dwoma warstwami folii... Cieszę się widząc, że nasza
sławna, ułańska fantazja ciągle jest żywa w narodzie - wystarczyło ją
tylko obudzić.

6. Nagle wszyscy dookoła mówią o Linuksie, CryptoFS, CryptoLoop oraz
crackach do programów szyfrujących pod Windows. Ludzie którzy dotychczas
nie odróżniali jpeg od png nagle używają takich słów jak "aurox",
"debian" czy "mandrake".

7. Słowo "Linux" słyszę w barze już częściej niż "Miller" czy "Rywin".

8. Telefon mi się urywa, co i rusz ktoś pyta, czy nie mam jakiegoś
Linuksa do pożyczenia. Nie, psiakrew, nie mam! Do Empiku, raz raz :)

9. Ciekawe telefony odbiera też policja i redakcja gazety, co jakiś czas
dzwonią "życzliwi" z informacjami typu (autentyczne! zmieniłem tylko
dane osobowo-adresowe): "Chciałbym poinformować uprzejmie, że niejaki
Zdzisiek J., ten świński kutas, zamieszkały na Lisowskiego 8a używa
pirackiego oprogramowania." Nasza kochana, polska, bezinteresowna
nienawiść. Ale to dobrze, na pewno rozładowuje to jakieś napięcia
i frustracje społeczne. Ja też się zastanawiam czy sobie na kogoś nie
donieść... pomyślmy, kogo to ja najbardziej nie lubię... ;)

10. Z ludzi wyłazi szuja, bo gdy jeden wpada podczas kontroli to zwykle
sypie od razu swoich znajomych, którzy są kontrolowani w następnej
kolejności. Podobno za "współpracę" można liczyć na zmniejszenie kary.

11. \hoppke zastanawia się, czy zapisanie na płycie CD filesystemu XFS,
z odwróconą endianess i przesuniętego np. o 3MB danych z /dev/urandom
względem początku płyty stanowi wyzwanie dla Panów Inspektorów ;)

Aha, "urban myth" mówi, że to zemsta naszej nielubianej Pani Prezydent.
Po prostu my tutaj mamy taką kobietę u władzy, zwie się ona Ronowicz.
I ktoś o niej na internetowym forum gazety (coś w stylu komentarzy na

z jakimś jej kosztownym zagranicznym wyjazdem chyba, w każdym
razie z jakimś nierozsądnym zużywaniem pieniędzy z budżetu miasta. Pani
Prezydent jednak jest ciut apodyktyczna i zamiast zachować się jak
dorosły człowiek i zignorować sprawę wręcz zawrzała. Domagała się
zidentyfikowania małego człowieczka, który śmiał niecnym słowem w nią
ugodzić w którymś z komentarzy do jakiegoś artykułu w sieci. Pani
Prezydent wystosowała wniosek do prokuratury o wszczęcie postępowania
i "słuszne ukaranie" bluźniercy Jej Niepodzielnego I Prawie Że Boskiego
Majestatu. Fama est, że Pani Prezydent wywiera nacisk na policję, by
akcja gnębienia "komputerowców" trwała jak najdłużej. Brzmi to bardzo
idiotycznie i nie trzyma się zbytnio kupy (jak większość teorii
spiskowych), ale jeśli uwzględni się że kobieta wnioskowała do
prokuratury o ściganie człowieka który nazwał ją w sieci "kretynką", to
nie wydaje się to być już takie szalone. Jeśli ona tak emocjonalnie to
do siebie wzięła i aż tak bardzo przereagowała, to można się wszystkiego
spodziewać. Z niechęcią muszę powiedzieć - tak to jest, jak się baba do
władzy dorwie.

To mówiłem ja, \hoppke, Zielonogórzanin drugiej klasy :)



To zajebiście, ciekawe kiedy węzmą się za dealerów narkotyków. Już to widzę
:)
A nie można ?
A mała szkodliwość społeczna.
Tępić piratów, tylko nie drogowych :)
Oby tak dalej...
Btw. Ciekawe ile taki pirat dostanie ? Coś mi się zdaję, że gorzej niż za
morderstwo. Zresztą w tym krają prwdziwi przestępcy czują się bezpiecznie.


Piotr Wawrzyniak - 27 Lis 2003, 10:54


To zajebiście, ciekawe kiedy węzmą się za dealerów narkotyków. Już to widzę
:)
A nie można ?
A mała szkodliwość społeczna.
Tępić piratów, tylko nie drogowych :)
Oby tak dalej...
Btw. Ciekawe ile taki pirat dostanie ? Coś mi się zdaję, że gorzej niż za
morderstwo. Zresztą w tym krają prwdziwi przestępcy czują się bezpiecznie.



Ale zeby to dodac nie musiales cytowac calego posta hoppke. Pomysl o
modemowcach ;)


Aragorn/Vime - 27 Lis 2003, 12:45


Na liscie wspieranych na 5 jest tylko Diablo 2, pozostałych nie ma, więc
jak? Chodzą czy nie i co nie chodzi, że są na 4 itd.



Abstrahując od reszty dyskusji - 4 to też 5, tylko _nieoficjalne_.
Znaczy, Transgaming nie bierze za to odpowiedzialności, to _użytkownicy_
zgłosili że gra działa bardzo dobrze.

Transgaming działa tak, że biorą sobie jakąś grę na celownik i robią
wszystko aby ona zadziałała. Wtedy wciągają ją na swoją oficjalną listę,
a niejako przy okazji poprawia się działanie innych gier.


e - 27 Lis 2003, 12:52



| Na liscie wspieranych na 5 jest tylko Diablo 2, pozostałych nie ma, więc
| jak? Chodzą czy nie i co nie chodzi, że są na 4 itd.
Abstrahując od reszty dyskusji - 4 to też 5, tylko _nieoficjalne_.
Znaczy, Transgaming nie bierze za to odpowiedzialności, to _użytkownicy_
zgłosili że gra działa bardzo dobrze.
Transgaming działa tak, że biorą sobie jakąś grę na celownik i robią
wszystko aby ona zadziałała. Wtedy wciągają ją na swoją oficjalną listę,
a niejako przy okazji poprawia się działanie innych gier.



Ej ale ja dobrze wiem jak to działa. :-) Nie musisz mi tłumaczyć, tylko po
prostu uważam, że proponowanie WineX dla Windowsowych graczy jest dosyć
głupie, co im zaproponujesz? Te 20 wspieranych gier (z czego część tylko
ktoś mówił, że działa)?! No to super a co z setkami innych gier? I co z
instalacją tych gier? Co z wypasionymi joystickami na USB i innym bloatem?
Co z programami multimedialnymi dla dzieci? To wszystko Twoim zdaniem działa
bez żadnych problemów (czy też w ogóle działa) pod WineX? Przecież dobrze
wiesz, że to nie działa, a nawet jak działa to nie jest rzeczą trywialną
(z punktu widzenia trzynastolatka, który komputer dostał "na komunię" czy
"pod choinkę") to uruchomić.

Marcin Pawlik - 27 Lis 2003, 13:30


No więc w moim mieście wybuchła panika. I nie przesadzam.



[...]

Fajnie, tylko że policja nie ma prawa prowadzić przeszukania bez nakazu.
Chyba że ma poważne powody, ale podejrzenie naruszenia praw autorskich
do nich nie należy.

Wygląda mi to na raczej nieuzasadnioną panikę. Przynajmniej w przypadku
ludzi, którzy nie mieli okazji komuś podpaść.

Pozdrawiam


dormitor - 27 Lis 2003, 15:30

Raz, dwa, trzy, niech no _Hoppke_ patrzy:
No więc w moim mieście wybuchła panika. I nie przesadzam.



A brzmi jak niewiarygodna przesada...

Są jeszcze miejsca paniką nie tknięte. U mnie natenprzykład, w centrum
miasta na hali targowej gdzie masy ludzi robią zakupy codziennie ABS-y
wystają z pirackimi grami, filmami i muzyką. W samym przejściu centralnie,
niejednokrotnie mijani przez straż miejską czy policjantów. Jeszcze
zaczepiają przechodzących: ,,Może jakąś grę?''...

Pewnie i na południu niedługo wróci spokój.


Józef - 27 Lis 2003, 15:52




| A co za roznica, czy szukasz pod linuksem czy pod windows?

Pod Linuksem pewnie:

$ find

i musisz mieć odpowiednie uprawnienia. :-) Szczerze mówiąc to nie wiem czy
taki pan z kontroli umiałby wyszukać co trzeba w systemie innym niż
Windows.



zdziwiłbys się.
a to niby linux dla informatyka to jakaś czarna dziura czy jak?
niby ze czary? magia? tajemna wiedza? bez pierdół, MS Windows jest o wiele
bardziej skomplikowanym systemem.


Aragorn/Vime - 27 Lis 2003, 16:15


Ej ale ja dobrze wiem jak to działa. :-) Nie musisz mi tłumaczyć, tylko po
prostu uważam, że proponowanie WineX dla Windowsowych graczy jest dosyć
głupie, co im zaproponujesz?



Miałem nie dać się wciągnąć w dyskusję :). Też uważam że Linuks póki co nie
nadaje się dla każdego gracza, a w stosunku do samego Wine(X) żywię
mieszane uczucia, chociaż ostatecznie to chyba dobrze że jest. No ale
wracam do Pythona :)


Jarek Zgoda - 27 Lis 2003, 16:28


| $ find

| i musisz mieć odpowiednie uprawnienia. :-) Szczerze mówiąc to nie wiem czy
| taki pan z kontroli umiałby wyszukać co trzeba w systemie innym niż
| Windows.

zdziwiłbys się.
a to niby linux dla informatyka to jakaś czarna dziura czy jak?



Zazwyczaj. Żebyś widział takiego jednego ladmina, jak próbował odpalić
Domino, MQ i Tivoli na RHAS... Tylu "kurew" to dawno nie słyszałem. A
wystarczyło przeczytać komentarze w przykładowych konfigach. No, ale on
nie uczony...

niby ze czary? magia? tajemna wiedza? bez pierdół, MS Windows jest o wiele
bardziej skomplikowanym systemem.



Zwłaszcza, jak się wysypie serwer ActiveDirectory w dużej sieci.


e - 27 Lis 2003, 16:40



| i musisz mieć odpowiednie uprawnienia. :-) Szczerze mówiąc to nie wiem czy
| taki pan z kontroli umiałby wyszukać co trzeba w systemie innym niż
| Windows.
zdziwiłbys się.



Wiesz mnie policja specjalnie nie zadziwi. :-) Nie daże ich zbytnim
szacunkiem.

a to niby linux dla informatyka to jakaś czarna dziura czy jak?



Nie sądzę aby *dobry* informatyk trudnił się aż tak niewdzięcznym zajęciem
jak nachodzenie ludzi w domach, w sensie, że do tej określonej profesji
(policja) ludzie są niestety z doboru *negatywnego* (bo mało zarabiają a
nikt nie chce zarabiać mało). Co do informatyków i ich pojęcia o Linuksie to
zdażyło mi się, że studjuję właśnie informatykę w gruncie rzeczy to masz
rację - Linux dla osoby z technicznym zacięciem i pewnym obyciem z
komputerami nie jest dużym wyzwaniem, ale nie da się ukryć, że to jest
system z tych, które możesz poznawać latami i będziesz miał coraz większą
świadomość ilu rzeczy tak na prawdę o nim nie wiesz i wiedzieć nie będziesz
bo człowiek nie jest w stanie przyswoić takiej wiedzy.

niby ze czary? magia? tajemna wiedza? bez pierdół, MS Windows jest o wiele
bardziej skomplikowanym systemem.



Czy ja wiem, jedną z przyczyn dlaczego już nie używam Windows to właśnie to,
że pod tamtym systemem przestałem się rozwiać. Windows z założenia ma być
prosty ale mu to nie wychodzi często. Ja juz to pisałem tutaj - pod Linuksem
proste rzeczy są trudne, trudne są łatwe a niemożliwe stają się możliwe. Tak
więc nie uważam aby Windows był bardziej skomplikowany w dobrym tego słowa
znaczeniu - aby dawał większe możliwości.


Hoppke - 27 Lis 2003, 16:51


has been fingerprinted by Marcin Pawlik:

| No więc w moim mieście wybuchła panika. I nie przesadzam.

[...]

Fajnie, tylko że policja nie ma prawa prowadzić przeszukania bez
nakazu.



Sęk w tym, że "drużyna szturmowa" badająca lokale zwykle składa się
z kombinacji policjant + policjant + informatyk + nakaz.

Chyba że ma poważne powody, ale podejrzenie naruszenia praw autorskich
do nich nie należy.



A, widzisz, bo tu nie mieszkasz - policja cały czas mówi, że robią
inspekcję gdy podejrzewają, że ktoś sobie uczynił z piracenia źródło
dochodu, a to już jak najbardziej powód do przeprowadzenia rewizję.

Oczywiście to często strzelanie z armaty do wróbla i łapią najwyżej
piętnastolatka z nielegalnym WinXP, ale jak mówią policjanci "zwykli
użytkownicy też się im przydają, bo mogą ich naprowadzić na
dystrybutorów". Collateral damage.

Wygląda mi to na raczej nieuzasadnioną panikę. Przynajmniej
w przypadku ludzi, którzy nie mieli okazji komuś podpaść.



Jeśli nikomu nie przegrywałeś płytek i nie byłeś klientem którejś
z "wpadniętych" kawiarenek internetowych to faktycznie nie masz się czym
przejmować, bo policja naprawdę nie robi wyrywkowych kontroli.

Ale efekt społeczny jest niesamowity. Śliczna akcja prewencyjna im
wyszła, setki Windowsów poznikały z dysków twardych. Popularyzacja
linuksa też niczego sobie...


dormitor - 27 Lis 2003, 16:53

Raz, dwa, trzy, niech no _szpakuu_ patrzy:

Upierdliwych dupków nastawionych "nie bo nie" nigdzie nie brak.



A jak nazwiesz tych nastawionych na tak za wszelką cenę?
Upierdliwymi nudziarzami?

Nie 5 - 10 - 15 gier a co najmniej 500 ... i skoro chodzi Diablo czy
Warcraft III czy HOMM IV to nie są to byle gówna. Gry uruchamia się
klikając na ikonce na pulpicie.



Wymieniłeś 3 śmiertelnie nudne gry. Punkt widzenia zależy od punktu
siedzenia. Na Dialo świat się ani nie zaczyna ani nie kończy...

Nie jesteś wiarygodny. Propagujesz fałszywy obraz Linuksa w dodatku,
tak jakby wszędzie był świetny, super-hiper-nie-do-pobicia.

Zapytam się, a nie wierzę w możliwość otrzymania pozytywnej
odpowiedzi, czy mogę każdą grę, o której przeczytam w gazecie iść
kupić w ciemno i po spreparowaniu sobie ikonki zagrać bez
przeszkód? Wolne żarty.

Taaa... najpierw muszę posiedzieć w internecie, popatrzeć
czy gra działa, ewentualnie zerknąć na opis jakie to deelele mam
poprzemieszczać, odpalić iksy jako root itp i przy odrobinie szczęścia
mieć grę działającą na tróję (np. zacinającą się zręcznościówkę).

Przy odrobinie szczęścia może będę mógł mieć grę działającą na tróję
(np. zacinającą się zręcznościówkę), z tym, że jak dotąd 3/4 gier,
którymi byłem zainteresowany na transgaming miały
punktów 2 (słownie dwa), a nie były to gry niepopularne.

Ta dyskusja jest bezcelowa. Nie broń Linuksa za wszelką cenę tam gdzie
to jest bez sensu. Jeszcze ktoś to przeczyta, uwierzy a potem się
brzydko rozczaruje.

I pokaż mi supermarket gdzie sprzedają windowsa.



Nawet autobusem za darmo cie tam zawiozą...


e - 27 Lis 2003, 17:35



Taaa... najpierw muszę posiedzieć w internecie, popatrzeć
czy gra działa, ewentualnie zerknąć na opis jakie to deelele mam
poprzemieszczać,



No i do tych bibliotek też powinieneś mieć licencję czyli skórka za wyprawkę
bo mówimy o pozbyciu się Windows. I tu jest chyba pies pogrzebany bo ile
znajdzie się gier korzystających z jakiejś zamkniętej windowsowej
biblioteki? Do każdej z tych gier będziesz potrzebował licencję na Windows
aby korzystać z wspomnianych plików - a chyba mówimy o pozbyciu się Windows
i byciu legelnym. Właśnie dlatego jakoś niezbyt lubie wine do gier, ale
widzę miejsce wine jako warstwę kompatybilności ze starymi aplikacjami
Windows - dla *korporacji* migrujących z 9x czy nawet 3.x oraz serwerów NT
na Linuksy - tutaj wine może być bardzo pożyteczne, ale wine do gier to
*zawsze* będzie utopia, bo wiekszość gier chce DirectX a DirectX nie możesz
używać bez licencji na Windows.

dormitor - 27 Lis 2003, 17:41

Raz, dwa, trzy, niech no _szpakuu_ patrzy:

Upierdliwych dupków nastawionych "nie bo nie" nigdzie nie brak.



A jak nazwiesz tych nastawionych na tak za wszelką cenę?
Upierdliwymi nudziarzami?

Nie 5 - 10 - 15 gier a co najmniej 500 ... i skoro chodzi Diablo czy
Warcraft III czy HOMM IV to nie są to byle gówna. Gry uruchamia się
klikając na ikonce na pulpicie.



Wymieniłeś 3 śmiertelnie nudne gry. Punkt widzenia zależy od punktu
siedzenia. Na Dialo świat się ani nie zaczyna ani nie kończy...

Nie jesteś wiarygodny. Propagujesz fałszywy obraz Linuksa w dodatku,
tak jakby wszędzie był świetny, super-hiper-nie-do-pobicia.

Zapytam się, a nie wierzę w możliwość otrzymania pozytywnej
odpowiedzi, czy mogę każdą grę, o której przeczytam w gazecie iść
kupić w ciemno i po spreparowaniu sobie ikonki zagrać bez
przeszkód? Wolne żarty.

Taaa... najpierw muszę posiedzieć w internecie, popatrzeć
czy gra działa, ewentualnie zerknąć na opis jakie to deelele mam
poprzemieszczać, odpalić iksy jako root itp i przy odrobinie szczęścia
mieć grę działającą na tróję (np. zacinającą się zręcznościówkę), z
tym, że jak dotąd 3/4 gier, którymi byłem zainteresowany na
transgaming miały punktów 2 (słownie dwa), a nie były to gry
niepopularne.

Ta dyskusja jest bezcelowa. Nie broń Linuksa za wszelką cenę tam gdzie
to jest bez sensu. Jeszcze ktoś to przeczyta, uwierzy a potem się
brzydko rozczaruje.

I pokaż mi supermarket gdzie sprzedają windowsa.



Nawet autobusem za darmo cie tam zawiozą...


Krzysztof Kupisiewicz - 27 Lis 2003, 17:47

e wyklikal/a/:

Możesz mieć na dysku ile wlezie nagrań i filmów na własny użytek, prawo
złamiesz dopiero w momencie gdy zaczniesz rozpowszechniać je albo sprzedawać
w celach majątkowych.



ZTCW ta sprawa regulowana jest artykulem 23 UPAPP. Czyli mozesz miec na
dysku utwory na uzytek wlasny jesli otrzymales go od osoby okreslonej w
ustepie 2 w/w artykulu.


Krzysztof Kupisiewicz - 27 Lis 2003, 17:47

Badman wyklikal/a/:

A jak udostępniasz za darmo mp3 to też należy się czapa ?



Niezgodne z prawe udostepnienie w sieci, paserka.. Dajcie czlowieka,
paragraf sie znajdzie[1] ;)

[1] Pojecia nie mam czyje to zdanie. Moze ktos pamieta?


Marcin Pawlik - 27 Lis 2003, 17:50



has been fingerprinted by Marcin Pawlik:

| No więc w moim mieście wybuchła panika. I nie przesadzam.

| [...]

| Fajnie, tylko że policja nie ma prawa prowadzić przeszukania bez
| nakazu.

Sęk w tym, że "drużyna szturmowa" badająca lokale zwykle składa się
z kombinacji policjant + policjant + informatyk + nakaz.



Prokuratorski nakaz przeszukania mieszkania prywatnego? Natychmiast
podczas przeszukania, nie w ciągu 7 dni?

Jakieś dziwne porządki tam u Was. Myślałem, że prokuratura zajmuje się
teraz ściganiem dziennikarzy.

| Chyba że ma poważne powody, ale podejrzenie naruszenia praw
| autorskich do nich nie należy.

A, widzisz, bo tu nie mieszkasz - policja cały czas mówi, że robią
inspekcję gdy podejrzewają, że ktoś sobie uczynił z piracenia źródło
dochodu, a to już jak najbardziej powód do przeprowadzenia rewizję.



Rewizję owszem. Ale ,,sytuację nie cierpiącą zwłoki'' AFAIK wymyślali
dotychczas tylko w stosunku do firm. Ktoś kiedyś twierdził, że nawet
sprytnie robili, bo przy odpowiednio sprytnym prawniku, jeśli nic nie
znajdą, w stosunku do osoby prywatnej można to podciągnąć pod nękanie i
inne nadużycia. Po przegraniu czegoś takiego policjant powienien
wylecieć z pracy.

Oczywiście to często strzelanie z armaty do wróbla i łapią najwyżej
piętnastolatka z nielegalnym WinXP, ale jak mówią policjanci "zwykli
użytkownicy też się im przydają, bo mogą ich naprowadzić na
dystrybutorów". Collateral damage.



A to już na pewno nie jest ,,niecierpiące zwłoki''. BTW AFAIK policja
nie ma prawa wglądu do dokumentu jeśli oświadczyć, że ma on charakter
osobisty. Co w przypadku dysków twardych przypadkiem będzie nawet
prawdą.

| Wygląda mi to na raczej nieuzasadnioną panikę. Przynajmniej w
| przypadku ludzi, którzy nie mieli okazji komuś podpaść.

Jeśli nikomu nie przegrywałeś płytek i nie byłeś klientem którejś z
"wpadniętych" kawiarenek internetowych to faktycznie nie masz się czym
przejmować, bo policja naprawdę nie robi wyrywkowych kontroli.

Ale efekt społeczny jest niesamowity. Śliczna akcja prewencyjna im
wyszła, setki Windowsów poznikały z dysków twardych. Popularyzacja
linuksa też niczego sobie...



Swoją drogą dziwne, że o tym w żadnej gazecie nie czytałem. Policzenie
kosztów akcji i popytanie o niewątpliwe zyski jakie przynosi ona naszemu
państwu jest pierwszą rzeczą, która powinna przyjść do głowy
dziennikarzowi.

Pozdrawiam


e - 27 Lis 2003, 17:56



| Możesz mieć na dysku ile wlezie nagrań i filmów na własny użytek, prawo
| złamiesz dopiero w momencie gdy zaczniesz rozpowszechniać je albo sprzedawać
| w celach majątkowych.
ZTCW ta sprawa regulowana jest artykulem 23 UPAPP. Czyli mozesz miec na
dysku utwory na uzytek wlasny jesli otrzymales go od osoby okreslonej w
ustepie 2 w/w artykulu.



Tzn. bliskiej itd. w sumie łatwo załatwić to... Tylko, że wtedy osoba na,
którą się powołujesz też musi się wytłumaczyć. ;-) Ja w sumie mam na dysku
jedynie sety z BBC Radio 1 i kopie DVD/SVCD (od znajomych, np. z jakiś pism
itd.) więc w sumie mogę spać spokojnie. ;-)

Maciek - 27 Lis 2003, 18:16


Badman wyklikal/a/:

| A jak udostępniasz za darmo mp3 to też należy się czapa ?

Niezgodne z prawe udostepnienie w sieci, paserka.. Dajcie czlowieka,
paragraf sie znajdzie[1] ;)

[1] Pojecia nie mam czyje to zdanie. Moze ktos pamieta?



Nie pamiętam. Ale za to pamiętam stary dowcip z czasów ZSRR.
Zając ucieka przez tajgę. Zatrzymuje go inny zając.
- Czemu tak uciekasz?
- KGB niedźwiedzie kastruje!
- Przecież ty nie jesteś niedźwiedź!
- Taa.. zanim im to wyjasnię, bez jaj będę chodził.


adas - 27 Lis 2003, 20:06


Swoją drogą dziwne, że o tym w żadnej gazecie nie czytałem. Policzenie



Właśnie przed chwilką znalazłem:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=102&w=9333919

Tylko nie wiem ile w tym prawdy :D

pozdrawiam


Badman - 28 Lis 2003, 01:48


Nastał nam piękny 27 listopad 2003 roku,
kiedy to Badman posłał(a) w świat wiadomość

| Tępić piratów, tylko nie drogowych :)

Tępić tych, którzy nie potrafią cytować ani nawet ustawić zegarka.



Hehe. Co do cycatu to się zgodzę, ale co do zegarka 3 x NIE


Hoppke - 28 Lis 2003, 02:10


has been fingerprinted by dormitor:

| No więc w moim mieście wybuchła panika. I nie przesadzam.

A brzmi jak niewiarygodna przesada...



Ano. Ja się po prostu pewnego dnia obudziłem i zastałem taki dziwny
stan. Trochę jakby ktoś zrobił sobie jeden wielki "reality show"
obejmujący całe miasto.

Pewnie i na południu niedługo wróci spokój.



Na zachodzie^W północy bez zmian... Ale za to mogą was w każdej chwili
Wikingowie najechać! Ja bym się bał tak blisko wody... ;)


Rafał 'bufi' Lorbiecki - 28 Lis 2003, 03:10

_Osobnik_ *Hoppke* _nastukał_ :

| Pewnie i na południu niedługo wróci spokój.
Na zachodzie^W północy bez zmian... Ale za to mogą was w każdej chwili
Wikingowie najechać! Ja bym się bał tak blisko wody... ;)



 Od wschodu mają zaatakować Chińczycy. Jutro, o piętnastej.

_Pozdrawiam_
 _bufi_


dormitor - 28 Lis 2003, 03:25

Raz, dwa, trzy, niech no _Rafał 'bufi' Lorbiecki_ patrzy:

| Na zachodzie^W północy bez zmian... Ale za to mogą was w każdej chwili
| Wikingowie najechać! Ja bym się bał tak blisko wody... ;)

 Od wschodu mają zaatakować Chińczycy. Jutro, o piętnastej.



LOL :]


Aleksander Kamil Modzelewski - 28 Lis 2003, 04:46


Nie piszę o pirackiej kopii ale chyba Ty kpisz mówiąc, że WineX jest
alternatywą dla Windowsowego Jasia (11 lat) gracza i jego siostrzyczki Zosi
(5 lat). Ile gier obsługuje WineX? 5, 10, 50? Żadna różnica bo Windows
obsługuje wszystkie gry włącznie z tym malutkim podzbiorem obsługiwanym



Windows nie obsługuje wszystkich gier pod Windows. Wersje Windowsa się
zmieniają i niektóre co bardziej patologiczne przypadki potrafią się
zgrabnie wykrzaczyć pod pierwszym lepszym pretekstem. Głupie Simsy potrafiły
narobić problemów pod NT (dało się odpalić, ale narzekała  gra na to, że
taki niedobry jestem), jakaś-tam inna (skleroza nie boli) działała bez
dźwięku... jest tego trochę.

BTW, istnieje jakiś emulator starego PC-ta z Gravisem? Fajnie by było
starymi demkami się pobawić...

Aleander


Mikolaj Machowski - 28 Lis 2003, 04:47


Badman wyklikal/a/:
| A jak udostępniasz za darmo mp3 to też należy się czapa ?
Niezgodne z prawe udostepnienie w sieci, paserka.. Dajcie czlowieka,
paragraf sie znajdzie[1] ;)
[1] Pojecia nie mam czyje to zdanie. Moze ktos pamieta?



Bodajże Wyszyński. Ale nie prymas, tylko prokurator generalny ZSRR.

m.


Aleksander Kamil Modzelewski - 28 Lis 2003, 04:54


| Pewnie i na południu niedługo wróci spokój.
| Na zachodzie^W północy bez zmian... Ale za to mogą was w każdej chwili
| Wikingowie najechać! Ja bym się bał tak blisko wody... ;)
 Od wschodu mają zaatakować Chińczycy. Jutro, o piętnastej.



Czołgami.

 _bufi_



Aleander BP, PPNMSP


e - 28 Lis 2003, 05:18


| Nie piszę o pirackiej kopii ale chyba Ty kpisz mówiąc, że WineX jest
| alternatywą dla Windowsowego Jasia (11 lat) gracza i jego siostrzyczki Zosi
| (5 lat). Ile gier obsługuje WineX? 5, 10, 50? Żadna różnica bo Windows
| obsługuje wszystkie gry włącznie z tym malutkim podzbiorem obsługiwanym
Windows nie obsługuje wszystkich gier pod Windows. Wersje Windowsa się
zmieniają i niektóre co bardziej patologiczne przypadki potrafią się
zgrabnie wykrzaczyć pod pierwszym lepszym pretekstem. Głupie Simsy potrafiły
narobić problemów pod NT (dało się odpalić, ale narzekała  gra na to, że
taki niedobry jestem), jakaś-tam inna (skleroza nie boli) działała bez
dźwięku... jest tego trochę.




wymagania, albo pod jakimi systemami chodzi i jak widzisz "Windows
98/2000/XP" tzn. że *chodzi* pod tymi systemami i tyle. NT to nie jest
system do gier. Często też jest podana minimalna wersja DirectX, a DX jest
kompatybilne wstecz.


Aleksander Kamil Modzelewski - 28 Lis 2003, 05:33



wymagania, albo pod jakimi systemami chodzi i jak widzisz "Windows
98/2000/XP" tzn. że *chodzi* pod tymi systemami i tyle. NT to nie jest
system do gier.



Przez NT miałem na myśli 2000 w tym konkretnym przypadku.

Często też jest podana minimalna wersja DirectX, a DX jest kompatybilne
wstecz.



A świstak siedzi i zawija, miałem okazję się o tym przekonać.

Aleander


e - 28 Lis 2003, 05:39


| Często też jest podana minimalna wersja DirectX, a DX jest kompatybilne
| wstecz.
A świstak siedzi i zawija, miałem okazję się o tym przekonać.



Przepraszam jak się miałeś okazję przekonać? Pisałeś coś pod DX czy po
prostu mówisz o jakiejś grze? Wiesz ciężko winić Windows o to, że ktoś źle

uruchomieniem gier na różnych wersjach Windows, jedyne co trzeba było
czasami zrobić to wrzucić nowszą wersję DX (z płyty z grą np.) i tyle.
Troszke przesadzasz bo akurat kompatybilność z programami to główna zaleta
Windows. Możesz o Windows mówić co chcesz ale na pewno nie da się zarzucić
tego, że gry nie działają. To by był abusrdalny zarzut.


Aleksander Kamil Modzelewski - 28 Lis 2003, 05:47


| A świstak siedzi i zawija, miałem okazję się o tym przekonać.
Przepraszam jak się miałeś okazję przekonać? Pisałeś coś pod DX czy po
prostu mówisz o jakiejś grze? Wiesz ciężko winić Windows o to, że ktoś źle

uruchomieniem gier na różnych wersjach Windows, jedyne co trzeba było
czasami zrobić to wrzucić nowszą wersję DX (z płyty z grą np.) i tyle.



Simsy to mało popularnagra, rozumiem (i też sądzę, że jej autor był...
niezbyt bystry). Ale np. niechęć do 2000 i całej linii NT jest w zasadzie
wspólna dla większości gier (poza Devastation nie przypominam sobie gry,
która trzymałaby save'y w Documents & Settings a nie w Program Files). I na
to DirectX _nic_ nie pomoże.

pójść sobie do sklepu, kupić dowolnej popularnej gry i mieć pewność, że
ruszy ona na Twoim domowym Windowsie. Oczywiście może to być winą autorów
gry (prawie na pewno jest), ale nie rozmawiamy teraz o jakości systemu
samego w sobie tylko o tym, czy można sobie spokojnie kupować gry i mieć
pewność, że ruszą na Twoim domowym komputerze. Nie można mieć, i nigdy nie

nowe wydanie DirectX jej nie popsuje, to przypadkiem będzie wymagać dajmy na
to konkretnej karty graficznej (bo przecież wszyscy używają Radeonów i
GForce'ów. I to raczej tych drugich :/).

Troszke przesadzasz bo akurat kompatybilność z programami to główna zaleta
Windows. Możesz o Windows mówić co chcesz ale na pewno nie da się zarzucić
tego, że gry nie działają. To by był abusrdalny zarzut.



No, wiesz, ja akurat lubię stare gry. Dość często mi nie działają.

Aleander


e - 28 Lis 2003, 06:31


Trochę to już się NTG robi więc FUT *Warning*.


pójść sobie do sklepu, kupić dowolnej popularnej gry i mieć pewność, że
ruszy ona na Twoim domowym Windowsie.




tyłu Windows 98 lub wyższe to *musi* ruszyć, jak nie działa tzn., że jest
zepsuta i możesz ją wymienić.

Oczywiście może to być winą autorów gry (prawie na pewno jest), ale nie
rozmawiamy teraz o jakości systemu samego w sobie tylko o tym, czy można
sobie spokojnie kupować gry i mieć pewność, że ruszą na Twoim domowym
komputerze.



No akurat się nie zgodzę - ludzie właśnie tak robią, idą do sklepu, kupują,
wracają do domu, wkładają do CD-ROM i grają. A jak karta jest za słaba na
ulubioną grę to wracają do sklepu po nową kartę. Chyba nie chcesz nam tu
wmówić, że pod Windows gry nie działają. :-)

Nie można mieć, i nigdy nie będzie można mieć, bo nawet jak przypadkiem

przypadkiem będzie wymagać dajmy na to konkretnej karty graficznej (bo
przecież wszyscy używają Radeonów i GForce'ów. I to raczej tych drugich
:/).



Przecież DirectX jest właśnie po to aby nie wymagać konkretnego sprzętu.
LoL. Odnoszę wrażenie, że bredzisz. Jak gra wymaga konkretynej karty

coś w stylu: Minimalne wymagania - komputer z procesorem klasy P3 500Mhz lub
lepszy, akcelerator graficzny z 64MB pamięci lub lepszy, Windows 98 lub
nowsze, 300MB wolnego miejsca na dysku, DirectX 8.1 lub nowszy. I jak
spełniasz te wymagania to gra w 99% zadziała. No chyba, że sam coś sobie
namieszałeś w systemie to nie masz się co dziwić.

| Troszke przesadzasz bo akurat kompatybilność z programami to główna
| zaleta Windows. Możesz o Windows mówić co chcesz ale na pewno nie da się
| zarzucić tego, że gry nie działają. To by był abusrdalny zarzut.
No, wiesz, ja akurat lubię stare gry. Dość często mi nie działają.



Np. Jaka Ci nie działa? Dosowe? Nic dziwnego, że pod NT nie działają.


sir_skiner - 28 Lis 2003, 07:11


następuje:

has been fingerprinted by Krystian Piećko:

| A sprawa sama w sobie nie jest taka błaha. Hoppke niech się boi :))))
| bo słyszałem, że zaczeło się od Zielonej Góry. Wpadła policja
| z nakazem i...  :)



jezu  nie wierze
macie swoja GreenHill Gate :]

btw. co moga zrobic osobie, ktora zadeklaruje ze zgubila wszystkie legale
i ma tylko kopie ;]


Rafał 'bufi' Lorbiecki - 28 Lis 2003, 07:18

_Osobnik_ *sir_skiner* _nastukał_ :

jezu  nie wierze
macie swoja GreenHill Gate :]
btw. co moga zrobic osobie, ktora zadeklaruje ze zgubila wszystkie legale
i ma tylko kopie ;]



 Kopie ich nie interesują. Możesz mieć Windowsa i na dyskietkach.
 Liczy się faktura, książeczka z nadrukowanym numerem seryjnym i
 licencją.

_Pozdrawiam_
 _bufi_


matryc - 28 Lis 2003, 07:29


Ale za to pamiętam stary dowcip z czasów ZSRR



prawde mówiąc dalej aktualne :)

Hoppke - 28 Lis 2003, 08:40


has been fingerprinted by Marcin Pawlik:

| Sęk w tym, że "drużyna szturmowa" badająca lokale zwykle składa się
| z kombinacji policjant + policjant + informatyk + nakaz.

Prokuratorski nakaz przeszukania mieszkania prywatnego? Natychmiast
podczas przeszukania, nie w ciągu 7 dni?



Wygląda na to, że tak. Pewnie prokurator podarował policji kilkadziesiąt
nakazów in blanco ;)

Jakieś dziwne porządki tam u Was. Myślałem, że prokuratura zajmuje się
teraz ściganiem dziennikarzy.



Może już wszystkich prawdziwych dziennikarzy wyłapali...

Po przegraniu czegoś takiego policjant powienien wylecieć z pracy.



A cholera ich wie. To w ogóle dziwnie wygląda, bo u nas kontrole robią
policjanci importowani z Gorzowa. Jeśli to jakaś mocno odgórnie
wysterowana akcja, to nie bardzo może być wiadomo komu też się dobrać do
tyłka.

Swoją drogą dziwne, że o tym w żadnej gazecie nie czytałem. Policzenie
kosztów akcji i popytanie o niewątpliwe zyski jakie przynosi ona naszemu
państwu jest pierwszą rzeczą, która powinna przyjść do głowy
dziennikarzowi.



I ludzie o to pytają, ale nikt nie odpowiada. Z góry spływają do ludu
tylko jakieś frazesy - o doganianiu Unii itp. Wczoraj sobie obejrzałem
w telewizji miejskiej jakąś debatę o tym. Jakiś facet zapytał takiego
smutnego pana (chyba kogoś z policji) dlaczego z takim zapałem nie
ścigają np.  przekrętów na rynku budowlanym... a smutny pan odpowiedział
z rozzbrajającą szczerością, że mają chyba tylko paru ludzi którzy się
znają na takich sprawach. No to ten facet który zadał pytanie zapytał,
dlaczego policja nie wynajmie sobie ekspertów do współpracy skoro nie
mają w swoich szeregach wykwalifikowanych funkcjonariuszy - na to smutny
pan już nie udzielił odpowiedzi, tylko uśmiechnął się w zakłopotaniu.

Aha, ale smutny pan próbował trochę rozładować nastrój psychozy
panującej w mieście, mówił że oni wcale nie celują w końcowych
użytkowników, że ich interesują tylko dealerzy softu, itp. itd. Chyba
rozpętali coś, nad czym już nie panują i teraz nie wiedzą jak to
okiełznać. Prawdopodobnie cała akcja niedługo umrze śmiercią naturalną.


sir_skiner - 28 Lis 2003, 10:39


popełnił co następuje:

_Osobnik_ *sir_skiner* _nastukał_ :

| jezu  nie wierze
| macie swoja GreenHill Gate :]

| btw. co moga zrobic osobie, ktora zadeklaruje ze zgubila wszystkie legale
| i ma tylko kopie ;]

 Kopie ich nie interesują. Możesz mieć Windowsa i na dyskietkach.
 Liczy się faktura, książeczka z nadrukowanym numerem seryjnym i
 licencją.



pies zjadl, matka uprala, bylo zimno i palilismy co sie dalo :D

a mp3 i divx? zdarla sie mi cala kolekcja i co?


Marcin Pawlik - 28 Lis 2003, 10:40

Hmm, dawno nie było o polityce, prawda?


has been fingerprinted by Marcin Pawlik:

| Jakieś dziwne porządki tam u Was. Myślałem, że prokuratura zajmuje
| się teraz ściganiem dziennikarzy.

Może już wszystkich prawdziwych dziennikarzy wyłapali...



Oj widzę, że kolega politycznie nieuświadomiony i na froncie walki o
lepszą przyszłość się gubi. A przecież to proste jak sierp i młot jest.

Można było zrobić porządek, ale przez tych ,,demokratów'' zasranych się
nie udało. Pan minister-reformator Łapiński dobrze mówił - wszystkich do
paki. Albo przynajmniej na buty, jak zdjęcia robią, gdzie nie trzeba.
Zostawić tylko dziennikarzy-partiotów z Trybuny i będzie spokój. Ale
zachciało się pobłażliwości i teraz mają. Jakby nie pamiętali, że walka
z wrogiem i sabotażystą to skomplikowana sprawa. Nawet szef agencji
supertajnej o tym ostatnio przypominał. Sypią piasek w tryby reform za
pieniądze kapitalistów, rewanżystów i podrzegaczy wojennych - Hupki,
Czai i Balcerowicza. Potem kanalie udają w tych swoich szmatławcach
niewiniątka. Prokuratura ma mnóstwo roboty. Teraz się tak porobiło, że
jak się chce kogoś wsadzić, to trzeba się nad uzasadnieniem namęczyć.
Dobrze, że zdarzają jeszcze odpowiedzialni sędziowie i można o tym i
owym pisać zakazać. Ale wtedy od razu się afera robi. Paranoja.

Pozdrawiam


Rafał 'bufi' Lorbiecki - 28 Lis 2003, 10:42

_Osobnik_ *sir_skiner* _nastukał_ :

| btw. co moga zrobic osobie, ktora zadeklaruje ze zgubila wszystkie legale
| i ma tylko kopie ;]

|  Kopie ich nie interesują. Możesz mieć Windowsa i na dyskietkach.
|  Liczy się faktura, książeczka z nadrukowanym numerem seryjnym i
|  licencją.
pies zjadl, matka uprala, bylo zimno i palilismy co sie dalo :D
a mp3 i divx? zdarla sie mi cala kolekcja i co?



 A co to konia obchodzi, że się wóz przewrócił???
 Idziesz siedzieć kolego....

_Pozdrawiam_
 _bufi_


e - 28 Lis 2003, 10:43



|  Kopie ich nie interesują. Możesz mieć Windowsa i na dyskietkach.
|  Liczy się faktura, książeczka z nadrukowanym numerem seryjnym i
|  licencją.
pies zjadl, matka uprala, bylo zimno i palilismy co sie dalo :D



No to niestety w takim układzie to Twoim interesem jest odnowienie sobie tej
licencji, nie wiem jakie są drogi ku temu (pewnie dowód zakupu, jakaś
dopłata, użeranie się i wystawią Ci duplikat) ale to Twoja sprawa - nie masz
licencji, nie możesz używać, krótka piłka.

a mp3 i divx? zdarla sie mi cala kolekcja i co?



Jak to *udowodnisz* pokazując "zdarte" nośniki odpowiadające każdemu z
posiadanych tytułów, to nic.



Strona 1 z 21, 2



Pokrewne wątki

divx do DVD - soft ktory zrobi cos takiego
Muzeum tępoty.
czy musze sie uczyc komend? czy Xwindow wystarczy?
Iptables w Mdk9.1
krusader
Play zwiększa bazę użytkowników o 200tys.kart SIM miesięcznie
SDI -> Neo Czy juz warto domowym uzytkownikom?
Lepsze traktowanie prepaidów od abonamentów
Nagrywanie rozmow
Wooooolne KDE
! Centrale Warszawskie !
Stereofonia w telefonii analogowej/cyfrowej ?
Linux vs WindaXP
kto chce propagowac linuksa w szkole? KATOWICE
Gadu gadu a życie mówi swoje...
Lista postów z for internetowych / Index
Odnośniki,